wtorek, 19 stycznia 2016

Polak siatkarz, szczypiornista, dwa bratanki?

Kolejne sportowe święto w naszym kraju! Po piłkarskim Euro 2012, siatkarskim mundialu 2014, dużo radości mają kibice piłki ręcznej, albowiem w kraju nad Wisłą odbywają się mistrzostwa Europy! Polscy szczypiorniści zmagania rozpoczęli o dwóch zwycięstw, kolejno nad Serbią i Macedonią odpowiednio… jedną  bramką. We wtorek spotkanie z Francją, ale nie będzie o meczu...

Nasi panowie, a wcześniej i panie swoimi występami na parkiecie gwarantują nam emocje do ostatniej sekundy meczów, prawdziwą huśtawkę emocji. Oglądając ich zmaganie nie można być spokojnym, na luzie śledzić spotkanie. To nie w ich stylu, za to jest emocjonująco i nieprzewidywalnie, ale.. właśnie za to ich podziwiamy! Za walkę do końca i nieustępliwość. 

Nie jestem wielkim znawcą piłki ręcznej, nie mniej lubię  kibicować i oglądać zmagania naszych reprezentantów. Wiem natomiast, że nasi szczypiorniści swoją postawą na boisku zyskują sympatyków wszystkich dyscyplin, a w szczególności siatkarskiej braci. Wielu siatkarskich kibiców dopinguje czy to w halach, czy przed telewizorami naszych szczypiornistów.

Nie ulega wątpliwości, że szczypiorniści obok siatkarzy dostarczają nam najwięcej powodów do radości i dumy jeśli chodzi o sporty drużynowe. Często z najważniejszych imprez wracają z medalami. Teraz mistrzostwa Europy odbywają się w Polsce. Po raz pierwszy mają okazję zaprezentować się przed polską publicznością na imprezie takiej rangi. Oczekiwania kibiców są duże, bo szczypiorniści to czołowa drużyna świata. Kibice mają być atutem tak jak było to podczas siatkarskiego czempionatu.

Naszych piłkarzy ręcznych wspierać będą też sami siatkarze, którzy wiedzą jak doping publiczności potrafi poderwać ich do walki. Trzeba powiedzieć, że sympatia zawodników obu dyscyplin jest bardzo duża. Głębsza relacja pomiędzy siatkarzami a szczypiornistami narodziła się w trakcie Igrzysk Olimpijskich w Pekinie w 2008 roku, kiedy to obie reprezentacje wspierały się wzajemnie. Wielu z nich podkreślało, że połączył ich właśnie fakt bycia w zespole sportowym, stad po prostu wynika przyzwyczajanie do bycia w grupie. Znajomości przetrwały, a jedni czy drudzy nie szczędzą sobie ciepłych słów lub, co więcej spędzają wspólnie wakacje, o czym można się przekonać oglądając filmik pt. „Kadziu projekt i Lijek na Kanarach”, czyli o wakacjach siatkarza Łukasza Kadziewicza i szczypiornisty Marcina Lijewskiego, można także przeczytać o innych mniej lub bardziej zabawnych historyjek z udziałem graczy obu dyscyplin, które miały miejsce w wiosce olimpijskiej w stolicy Chin.

Śmiało można powiedzieć, że Polak siatkarz i Polak szczypiornista to dwa bratanki. Zachęcają się i mobilizują na wszystkie sposoby. Na jednym z portali społecznościowym opublikowano zdjęcie szczypiornistów, którzy na tablecie śledzili zmagania naszych siatkarzy walczących o IO w Rio w berlińskim turnieju z podpisem: „Szczypiorniści kibicują siatkarzom, gratulują zwycięstwa i trzymają kciuki za ich awans do IO w Rio!”
Fot. Twitter Piłka Ręczna POLSKA
Przed rozpoczęciem turnieju w Krakowie, wielu siatkarzy, w tym. m.in. Mariusz Wlazły będzie trzymał kciuki: Ja również będę kibicował szczypiornistom. Tym bardziej, że turniej w Polsce będzie wielkim sportowym świętem. Przed polskimi fanami i zawodnikami wspaniałe dni, których na pewno nie zapomną – zapewnił. Naszych szczypiornistów można dopingować także na żywo, w hali, jak uczynili to chociażby Krzysiek Ignaczak, Piotr Nowakowski i Fabian Drzyzga.

Myślę, że to bardzo wartościowe i miłe, kiedy jedni sportowcy wspierają drugich, bo tak naprawdę tylko oni wiedzą jak wiele wysiłku trzeba w to wszystko włożyć i pojawić się właśnie w tym miejscu, ile zdrowia fizycznego i psychicznego kosztuje spotkanie rozgrywane podczas takich turniejów, to także docenienie pracy jaką wkłada się w reprezentowanie Polski na arenie międzynarodowej. Czy nie jest przyjemniej kiedy potrafimy się zjednoczyć i razem ramię w ramię kibicować niż dywagować i umniejszać ważności wyników jednej dyscypliny nad inną? Ostatnio pokusił się to uczynić pewien znany jegomość ze znanej dyscypliny. Wydaje się, że jednak skopał sprawę, może z zazdrości, że to właśnie Polak siatkarz, szczypiornista, dwa bratanki, i do szabli, i do szklanki…
Fot. Michał Nowak/ newspix.pl

1 komentarz:

  1. To bardzo miłe, gdy sportowcy uprawiający różne dyscypliny kibicują sobie nawzajem. Bez zazdrości, podkopywania dołków i szydzenia w mediach. Szkoda, że nie wszyscy tak potrafią... Proszę brać przykład z panów siatkarzy i panów szczypiornistów!
    A co do samych ME, mam nadzieję, że będą dla nas tak udane, jak ostatnie MŚ w siatkówce... #GoPoland! :)

    OdpowiedzUsuń