czwartek, 29 października 2015

Subiektywny ranking najciekawszych transferów do PlusLigi w sezonie 2015/2016

Skoro znamy tegorocznego triumfatora Superpucharu Polski siatkarzy to znaczy, że inauguracja PlusLigi zbliża się wielkimi krokami. Zespoły nie próżnowały w trakcie okienka transferowego i każdy klub starał się pozyskać najlepszych zawodników, rzecz jasna na miarę swoich możliwości.

Jednym z głośniejszych, o ile nie najgłośniejszym transferem okazał się być powrót Bartosza Kurka do Polski. Nie, nie do Bełchatowa a do Rzeszowa, do tam reprezentant kraju postanowił kontynuować karierę po zagranicznych wojażach.

Ja jednak na lamach bloga wybrałem pięcioro siatkarzy, którzy - mam taka nadzieje - swoją grą spełnią pokładane w nich nadzieje. W ostatnich latach trudno o ściągania do kraju nad Wisłą absolutnego światowego topu (swoją drogą część naszych siatkarzy do niego należy) pokroju Juantoreny czy Kazijskiego.  Co wcale nie oznacza, że trafił do nas drugi garnitur, choć tych naprawdę, naprawdę wartościowych w tym sezonie za wielu nie było.

Zaczynajmy!

5. Murilo Radke (Łuczniczka Bydgoszcz)
Zadziałał lokalny patriotyzm i postawiłem na transfer ekipy z Bydgoszczy, która postanowiła sięgnąć po rozgrywającego nr 3 reprezentacji Brazylii. Wydaję się, że już sam ten fakt jest dobrą rekomendacją dla jakości gry tego zawodnika, w końcu pozostaje w orbicie zainteresowań trenera jednego z najlepszych zespołów świata. Murilo Radke dał się poznać na europejskich parkietach za sprawą gry w czarnogórskim zespole Budvanska Rivijera Budva, gdzie rozgrywał bardzo dobry sezon, oby podobnie było w Łuczniczce Bydgoszcz.

4. Rafael Redwitz (AZS Częstochowa)
Z radością przyjąłem informację, że Redwitz postanowił wrócić do PlusLigi. Po pięciu latach ponownie będziemy mogli oglądać grę tego zawodnika. Przed pięcioma laty w Rzeszowie zrobił olbrzymią furorę i polubiła go cała Polska, mam nadzieję, że grając w Częstochowie będzie podobnie. Do dziś pamiętam fantastyczne rozegrania, ale przede wszystkim rozbrajający uśmiech, którym łagodził obyczaje. Oczywiście! Redwitz młodzieniaszkiem nie jest (35 lat), ale w przypadku rozgrywającego nie ma to tak dużego znaczenia, a i ze zdrowiem tego gracza w przeciągu całej kariery było nieźle, tym samym powinien być solidnym ogniwem zespołu.

3. Julien Lyneel (Asseco Resovia Rzeszów)
Wielka zagadka i być może pozycja w rankingu trochę na wyrost. Tak naprawdę trudno obiektywnie stwierdzić w jakiej obecnie formie znajduje się Lyneel, bo na parkiecie kibice nie mili zbyt wielu okazji by go oglądać. Niemniej zapamiętałem go z bardzo dobrej strony przed feralną kontuzją, której doznał w 2014 roku. Jeśli jednak u mistrza Europy nie ma już śladu po kontuzji to powinien okazać się sporym wzmocnieniem ekipy Asseco Resovii. Lyneel  dysponuje dużymi umiejętnościami technicznymi. Francuz jest niezwykle wszechstronnym zawodnikami zabezpieczając zarówno przyjęcie zagrywki, jak również dbając o skuteczność ataku na skrzydle.
Fot. Fanpage Asseco Resovii Rzeszów

2. Marcus Böhme  (Cuprum Lubin)

Działacze Cuprum Lubin nie próżnowali i godnie spisali się sprowadzając niemieckiego środkowego do zespołu. Böhme ma zastąpić Dmytro Paszyckiego i wydaje się, że Niemiec nie tylko wypełni lukę, a będzie jeszcze mocniejszym punktem ekipy z Lubina. Marcus Böhme został najlepszym blokującym mistrzostw świata, w swoim dorobku ma brązowy medal mistrzostw świata i złoto Ligi Europejskiej. Znany i uznany zawodnik na arenie międzynarodowej, oby wszystkie swoje atuty zaprezentował w Lubinie, bo nadzieje są spore, a i chce się oglądać zawodników prezentujących najwyższy poziom swoich umiejętności.
Fot. Paweł Piotrowski - Fotografia Sportowa (z fanpage'a)

1. Kevin Tillie i Benjamin Toniutti (ZAKSA Kędzierzyn- Koźle)
W zespole ZAKSY przed rozpoczęciem sezonu 2015/2016 doszło do wielu przetasowań na różnych szczeblach, ale to co najbardziej interesuje kibiców do wzmocnienia drużyny i można wywnioskować, że te są olbrzymie. W Kędzierzynie-Koźlu będzie grało dwóch tegorocznych mistrzów Europy, zwycięzców LŚ. W ZAKSIE powiało francuską opcją i z pewnością liczy się, że wraz z przyjściem Kevina Tillie i Benjamina Toniuttiego udało się zdobyć złoto – bądź co bądź Trójkolorowi wiedzą jak to się robi.

Tillie grając na pozycji przyjmującego posiada wszystkie cechy rasowego lewoskrzydłowego, bardzo dobre przyjęcie, solidny atak. Siatkarz pełniący ważną rolę w reprezentacji będący ogniwem spajającym defensywę i ofensywę, jeśli podobnie będzie w ZAKSIE to chapeau bas.

Z kolei Benjamin Toniutti jest podstawowym rozgrywającym najlepszej ekipy tego sezonu kadrowego, bez wątpienia jeden z najlepszych zawodników na swojej pozycji. W tym małym jak na siatkarza wzroście uwydatnia się olbrzymia determinacja, chęć zwyciężania, ale także finezyjne rozgrywanie, ale kiedy trzeba to także zajdzie potrzeba do chłodnej kalkulacji.
Fot. Fanpage ZAKSY Kędzierzyn-Koźle

1 komentarz:

  1. W tym sezonie chyba szczególnie mocno będę przyglądać się rozgrywającym, bo nad Wisłą zagrają bardzo ciekawi zawodnicy właśnie na tej pozycji. Toniutti, Radke, Redwitz czy Uriarte, Falaschi, Masny, a może Drzyzga i Zagumny (w nowej drużynie). Zapowiada się ciekawie. :)
    Mam nadzieję, że wymienieni przez Ciebie gracze nie znajdą się po sezonie w transferowych...kitach, to znaczy - nie zawiodą! ;)

    OdpowiedzUsuń