piątek, 16 października 2015

Subiektywny ranking najciekawszych transferów do OrlenLigi w sezonie 2015/2016

Tradycji musi stać się zadość, a więc wraz z inauguracją OrlenLigi zaprezentuję zestawienie najciekawszych zagranicznych transferów,  które przeprowadziły kluby przed rozpoczęciem sezonu 2015/2016. Działo się dużo, bo kilka czołowych klubów przeszło do ofensywy i planują nie tylko rządzić na krajowym podwórku, ale także w Europie.

Tak naprawdę oprócz zagranicznych gwiazd transferowym numerem jeden okazał się być powrót Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty do Polski. Atakująca po dziesięciu latach zagranicznych wojaży wybrała Wrocław, któremu ma pomóc w walce o mistrzostwo Polski. I to Wrocław obok zespołu z Polic zaszalał na transferowym rynku. Tegoroczny sezon na transfery okazał się być udany. Pamiętam jak w zeszłym sezonie miałem problem z wyborem pięciu siatkarek, aby umieścić je w zestawieniu, taka była posucha. Teraz problemem jest tylko, które z nich mogą być na samym szczycie listy.

Cieszy, że kilka polskich klubów sięga po czołowe siatkarki świata, wcześniej zdarzały się jakieś przebłyski w tej materii, teraz jednak możemy mówić o pewnym standardzie. Szkoda, że dotyczącym nielicznych drużyn, a nie jeszcze całej ligi, ale krok po kroku. Widać światełko w tunelu.

5. Maret Balkestein-Grothues (Atom Trefl Sopot)
Gdyby nie czas i działania innych klubów to transfer Holenderki byłby tym jednym z najlepszych i najgłośniejszych. Przyjmująca jest uznaną marką na europejskiej arenie. Określana przez trenera Atomu jako siatkarka posiadająca duszę wojowniczki. Nowy nabytek Atomu  jest dwukrotną wicemistrzynią Europy. Balkestein-Grothues jest siatkarką bardzo uniwersalną: solidne przyjęcie, dobry atak, trudna zagrywka. Wydaje się, że będzie sporym wzmocnieniem atomówek. Szkoda, że tylko jedynym, bo sama Maret Balkestein-Grothues może nie wystarczyć na  rywalizację z całą gamę doskonałych siatkarek Impelu czy Chemika.

4.Carolina Costagrande (Impel Wrocław)
Zacznę od odrobiny prywaty. Włoskiej przyjmująca argentyńskiego pochodzenia to jedna z moich ulubionych siatkarek. Byłem pod wrażeniem jej gry w Scavolini Pesaro. Motor napędowy włoskiej ekipy. Fakt, te lata już dawno minęły. Niemniej 35-latka to nadal świetna siatkarka, znana na arenie międzynarodowej. Nie ma wątpliwości, że z pewnością znalazła by miejsce w każdym zespole na świecie. Costagrande to utytułowana siatkarka, która z niejednego pieca chleb jadła. Mnóstwo spotkań na najwyższym poziomie, powoduje, że nie zadrży jej ręka w najważniejszych momentach, co może być olbrzymią korzyścią dla wyników osiąganych przez Impel.

3. Helena Havelkova (Chemik Police)
Znajomości siatkarskie postanowili wykorzystać także w Chemiku Police ( jak w przypadku ściągnięcia Costagrande do Wrocławia atutem okazała się być gra Skowrońskiej-Dolaty), albowiem wraz ze ściągnięciem Joanny Wołosz do Polic trafiła inna gwiazda Unendo Yamamay, 27-letnia przyjmująca reprezentacji Czech Helena Havelkova. Wydaje się, że siatkarka jest w najlepszym momencie swojej kariery, co pewnie rozbudza nadzieje kibiców Czeszki i Chemika Police. Oprócz wysokich umiejętności czysto sportowych, pochodząca z Liberca zawodniczka jest bardzo urodziwą kobietą.
Fot. Fanpgae Chemika Police

2. Kristin Hildebrand (Impel Wrocław)
Mistrzyni świata w Polsce to naprawdę niewiarygodne. A jednak! Amerykanka postanowiła swoich sił spróbować w polskiej lidze, co z pewnością podwyższy poziom ligi. Hilderbrand obok złotego medalu MŚ jest m.in. złotą medalistką World Grand Prix 2012 czy Pucharu Panamerykańskiego. Przyjmująca zza Wielkiej Wody jest także siatkarskim obieżyświatem. Reprezentowała kluby z Rosji, Włoch, Azerbejdżanu czy Brazylii, a ostatni sezon spędziła w tureckim Fenerbahce Stambuł. Hildebrand jest bardzo wszechstronną zawodniczką, posiadającą auty w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Oprócz umiejętności czysto sportowym mam nadzieję, że zarazi nas także amerykańskim spojrzeniem na rzeczywistość obdarowując nas wszystkich szczerym, od ucha do ucha uśmiechem.
Fot. Tomasz Hołod (Gazeta Wroclawska)

1. Madelaynne Montano (Chemik Police)
Hit transferowy jakiego w OrlenLidze nie było. Baa! O tym transferze głośno byłoby także w innych ligach pokroju azerskiej czy tureckiej. Kolumbijska atakująca Madelaynne Montano to gwiazda światowej siatkówki. Ostatnie sezony spędziła w najlepszych klubach, z którymi sięgała po znaczące sukcesy. Będzie sporym wzmocnieniem zespołu z Polic i to na niej będzie spoczywał ciężar zdobywania najważniejszych punktów, ale to nic nowego dla Montano, bo taką rolę pełniła w każdym klubie, i wywiązywała się z niej wyśmienicie, zdobywając  po czterdzieści punktów w jednym meczu. Bez dwóch zdań działacze Chemika Police postarali się proponując kontrakt Kolumbijce i ściągając ją do Polski. Oby skutecznie ze swoich obowiązków wywiązała się Montano, jeśli tak będzie to polscy kibice będą mogli oglądać siatkówkę na najwyższym światowym poziomie.
Fot. SportoweFakty.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz