sobota, 30 maja 2015

Reprezentacja Polski na start! Liga Światowa ruszyła!

Zaczęło się! Liga Światowa z udziałem reprezentacji Polski wystartowała! Ja i pewnie wielu, wielu kibiców czekało na ten moment już chwilę po rozdaniu medali w PlusLidze. Doczekaliśmy się. Znowu w akcji zobaczyliśmy naszych mistrzów świata i stare-nowe twarze i zupełnie nowe twarze.

Sezon 2015 zainaugurowany. Zapowiada się sezon trudny i wyczerpujący. Celem głównym będą przyszłoroczne Igrzyska Olimpijskie w Rio. Jednak droga do tego długa i męcząca. Liga Światowa, mistrzostwa Europy i Puchar Świata. I na wyjeździe do Japonii chciałbym, aby ten sezon się zakończył. Nie chciałbym oglądać naszych siatkarzy walczących w kwalifikacjach europejskich czy
interkontynentalnych.

Tegoroczny sezon mistrzowie świata zaczęli z wysokiego „c”. W pierwszych starciach popularnej Światówki zmierzyliśmy się z reprezentacją Sbornej. Pierwsze wrażenia? Pozytywne. I zaskakujące. Nie spodziewałem się, aż tak dobrej gry naszej ekipy. Początek sezonu, a my prezentujemy się nieźle. Bijemy mistrzów olimpijskich w trzech setach. Zawsze gra się tak jak przeciwnik pozwala. Wiadomo, że Rosjanie nie prezentowali się zbyt okazale w Ergo Arenie, ale nie umniejsza to naszego sukcesu.

I nie mogę nie wspomnieć o Mateusz Bieńku. Wymarzony debiut. 21-letni środkowy Effectora Kielce zagrał koncertowo, dzięki czemu został wybrany na najlepszego zawodnika pierwszego spotkania. Nie ma się co dziwić - 100 procent skuteczności w ataku (7 ataków punktowych, 3 bloki i 3 asy). Nic tylko przyklasnąć. Byle nie zagłaskać, bo szybko zrobiło się na tyle głośno o Bieńku, że nagle okrzyknięto go gwiazdą, środkowym stanowiącym trzon kadry na najbliższe lata, szybko wzbudzając zainteresowanie dziennikarzy i kibiców. To utalentowany środkowy i nie warto go zatracić i stracić, dlatego apeluję o rozwagę. Niech dalej spokojnie się rozwija i robi swoje, po co prowokować sytuację.
Fot. FIVB
Drugi pojedynek z Rosją okazał się trudniejszy, pojawiło się więcej błędów po naszej stronie, ale i Sborna zaczęła grać lepiej. Jednak nie na tyle by wydrzeć nam zwycięstwo! Piątkowy mecz pokazał także wartość mistrzów świata, tą wartość są zmiennicy (dobre wejścia zanotowali Drzyzga, Buszek i Nowakowski), ale przede wszystkim otaczająca polskich siatkarzy aura zwycięzców. Oczywiście, będzie moment, w którym przytrafi się porażka, ale od biało-czerwonych bije teraz pewność siebie i olbrzymia wiara we własne umiejętności.

Po pojedynkach z Rosją można także z optymizmem patrzeć jeśli chodzi o grę Bartosza Kurka na pozycji atakującego. Powrót po rocznej przerwie wypadł nieźle, bo zawodnik w drugim meczu uzyskał tytuł MVP prowadząc naszą kadrę do triumfu.

Po pierwszym weekendzie LŚ w wykonaniu polskich siatkarzy możemy być zadowoleni i uśmiechnięci. Dwa zwycięstwa (i strata tylko jednego punktu) nad mistrzami olimpijskimi robi wrażenie, bez dwóch zdań – osobiście – liczyłem na trudniejszą przeprawę, ale nie narzekam:)

Pięknie zaczęła się tegoroczna przygoda z reprezentacją Polski! Oj pięknie :)
Fot. FIVB

7 komentarzy:

  1. Pięknie, oj, pięknie. Tylko mam żal do Rosji, że się obudziła w drugim meczu, a nie w pierwszym,który oglądałam w Ero Arenie! Trochę... nudny był ten pierwszy mecz, a przez to, że nasi się tak szybko uwinęli z rywalem, musiałam spędzić duuużo więcej czasu w okolicach Ergo Areny, niż planowałam, bo mój transport, który miał mnie zabrać po meczu, utknął w Gdańsku na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, możesz mieć lekki niedosyt, że ułożyło się to w taki sposób. W każdym razie fajnie, że naocznie byłaś i widziałaś, co się działo :)

      Usuń
    2. A potem marzłam pod halą, bo ani Polacy, ani Rosjanie nie chcieli mnie podwieźć, tylko bezdusznie przejechali obok! :P

      Usuń
  2. Już przy pierwszym weekandzie udowodniliśmy, że nie straszne nam potyczki z Rosją. Drugi mecz pokazał że jesteśmy dość bogaci kadrowo i silni w ciężkich sytuacjach aby się podnieść po dłuższym przestoju. Oby te zwycięstwa wpłynęły na dobrą grę z Iranem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic dodać nic ująć! Czekamy na Iran :)

      Usuń
  3. Mistrzowsko rozpoczął się dla nas ten sezon reprezentacyjny. Na naszych chłopaków aż miło patrzeć! Mnóstwo w nich pozytywnej energii, która nakręca ich grę (i atmosferę na trybunach ;) ). Oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napiszę to co Ty: oby tak dalej!

      Usuń