środa, 31 grudnia 2014

Sportowy alfabet, czyli co zapamiętałem w 2014 roku

Witajcie! Po raz ostatni w tym roku, ale nie martwcie się w następnym też będę, też coś napiszę. Ale nie traćmy czasu w starym roku! Po raz pierwszy zdecydowałem się w tym roku na podsumowanie inne niż zazwyczaj. Bywały zdjęcia, filmiki, ranking z wykorzystaniem plebiscytu na najlepszych sportowców Polski, teraz dosyć znajoma, ale i myślę przyjemna forma jaką jest alfabet.
 
Rozpocznijmy już te wspominki!

A jak Atmosfera
W szczególności ta, która miała miejsce na Stadionie Narodowym 30 sierpnia. Magiczna, niewyobrażalna. Słowa nie są w stanie oddać tego wszystkiego, co działo się w tym dniu. Niemniej podczas trwania całych MŚ w siatkówce atmosfera była wyjątkowa i w halach i przed telewizorami. Tegoroczny rok sprzyjał budowaniu dobrej atmosfery, bo sportowe sukcesy naszych zawodników były doskonałym powodem.

B jak Bereszyński
Najgorętsze nazwisko w piłce nożnej przynajmniej na polskim podwórku. Dlaczego? Wróćmy pamięcią do wydarzeń z sierpnia tego roku. Legia Warszawa dwukrotnie wygrała z Celtikiem Glasgow (4:1 u siebie i 2:0 na wyjeździe), ale mimo to nie wystąpiła w decydującej rundzie walki o Ligę Mistrzów. W wyjazdowym meczu wystąpił właśnie Bartosz Bereszyński, który zgodnie z przepisami nie mógł zagrać w tym spotkaniu. Był lament i zgrzytanie zębami. Legia sportowo była lepsza, ale organizacyjnie jeszcze nie dorosła do Ligi Mistrzów. Szkoda, bo kibice wciąż czekają na polski zespół w piłkarskiej Lidze Mistrzów, może w przyszłym sezonie się powiedzie…

C jak C(aptain)
Wszystko rozchodzi się o opaskę właśnie z tą literą. Błaszczykowski czy Lewandowski, Kuba czy Lewy? Medialnym spekulacjom nie było końca, a czasami miałem wrażenie, że sprawa jest tak samo ważna, jak nasze historyczne zwycięstwo nad mistrzami świata, Niemcami. Serio to takie ważne, kto nosi opaskę i w meczowym protokole przy swoim nazwisku znajdzie „C” – wydaje mi się, że ważniejsza jest postawa na boisku i poza nim, a na to dziennikarze wpływu nie mają, wiec mogliby dać sobie spokój z dywagacjami kto będzie/jest kapitanem reprezentacji Polski.

D jak Depresja
Za sprawą wyznania naszej mistrzyni Justyny Kowalczyk o tej poważnej chorobie poważnie zaczęto dyskutować. Kowalczyk, Matt Anderson, Lindsey Vonn, Svenn Hannawald lista sportowców zmagających się z depresją jest bardzo długa. Ważne, że zaczęto mówić o depresji, bo obniżenie nastroju, poczucie braku energii czy też lęku nie omija ludzi, którzy uśmiechają się przed kamerą, odnoszą sukcesy, są sławni. Wydaje się, ze mają w swoim życiu wszystko, czego tylko zapragną, a tym samym nie powinny ich dotykać jakiekolwiek zmartwienia. Jednak jest inaczej. Nasza Królowa Nart po raz kolejny przetarła szlak, tym razem na jeszcze trudniejszym terenie!

E jak Emocje
Tych pozytywnych w tym roku nie brakowało. Radość, zadowolenie, wręcz nieziemskie stany euforyczne, kiedy nasi sportowcy sięgali po medale olimpijskie, łzy wzruszenia, gdy nasi siatkarze po 40 latach zdobyli mistrzostwo świata. To był rok pełen sportowych emocji, tych rzecz jasna nigdy nie brakuje w rywalizacji sportowej, ale zawsze będziemy pamiętać o tych wydarzeniach, które dostarczyły nam pozytywnych emocji.

F jak Francja
Kraj pochodzenia trenerów, którzy poprowadzili naszych siatkarzy do niebywałego triumfu w mistrzostwach świata. Stefan Antiga i Philippe Blain francuski duet na polskiej ziemi, choć urodzili się we Francji dla nas będą mieć biało-czerwone serca! Francja elegancja! Po prostu!

G jak Gówno
Można trochę za ostro, ale zabrakło mi innych liter, aby opisać sytuację ze stycznia i turnieju kwalifikacyjnego do MŚ siatkarek, który odbył się w Łodzi. Wszystkie ręce na pokład głosiło hasło prezesa PZPS. Hasło poskutkowało. W Łodzi w walce o awans na mundial były wszystkie najgorętsze nazwiska: Glinka, Werblińska, Skowrońska, Zenik, Dziękiewicz, Gajgał – wszystkie znowu razem, wszystkie miały dać awans. A wyszło? Właśnie gówno, bo awansu nie było, a i kadry też potem nie było. I do tej pory nie ma.

H jak Hurraoptymizm
Swego rodzaju ostrzeżenie na przyszłość, abyśmy jako naród nie popadli w sportowy hurraoptymizm. Mamy do tego tendencję, w szczególności po wydarzeniach z minionego roku. Nagle Stoch musi wygrywać wszystkie zawody, siatkarze muszą przywozić złoto z każdej imprezy. Nie, nie muszą i twardo stąpajmy po ziemi, niech sportowcy robią swoje, my im dopingujmy i wspierajmy, a sukcesy przyjdą same.

I jak Idiota
Jest taki jeden. Siatkarz Alexey Spiridonov. I pozostawię to bez komentarza.

J jak Janowicz
Trenowanie po szopach, brak perspektyw, wyjeżdżający studenci, wygórowane oczekiwania, czyli słynna konferencja Jerzego Janowicza. Kwiecień należał do Jerzyka, niestety nie chodzi tu o sukcesy na korcie, ale poza nim. Oj, ta konferencja na długo zostanie w pamięci, a kto wie czy przez całą karierę naszego tenisisty nie będzie się ciągnąć, bo choć w Internecie rzeczy dzieją się szybko, to kibice-internauci tak szybko nie zapominają.

K jak Kibice
Polscy kibice. Najlepsi na świecie! Nie tylko siatkarscy! Choć Ci są mi najbliżsi, i to o nich najwięcej się mówi. Ale Ci, którzy dopingowali naszych sportowców na światowych arenach, wszędzie tam gdzie rywalizowali Polacy, na arenach międzynarodowych, tam byli nasi kibice i wspierali naszych! Mamy najlepszych kibiców, co podkreślają także światowe gwiazdy, zazdroszczą takiej publiki i co więcej to sprawia, że chcą oni do nas wracać, bo spędzają tu miłe chwile i czują się wyróżnieni, że ktoś docenia ich pracę.

L jak Lewa stopa
O lewą stopę Justyny Kowalczyk martwiła się i modliła cała Polska. Dokładnie zbadano strukturę anatomiczną stopy Kowalczyk, co zresztą nie było trudne, bo zdjęciem na swoim profilu na Facebooku pochwaliła się sama biegaczka. Lewa stopa jednak w najważniejszym wyścigu dała radę. Kowalczyk ze złamaną stopą wywalczyła złoty medal olimpijski.

Ł jak Łapówka
Łapówka, czyli przyjmowanie korzyści, najczęściej finansowej w celu osiągnięcia określonego celu, z pominięciem standardowych procedur. Niestety to zjawisko dotknęło nie tylko polską siatkówkę. Mirosław P. i Artur P. zostali oskarżeni o przyjmowanie korzyści majątkowych. Afera korupcyjna tyczy się także brazylijskiej siatkówki. Polska i Brazylia dwa kraje, które w ostatnich latach odcisnęły znaczące piętno na tej dyscyplinie, czy za sukcesami organizacyjnymi i sportowymi zawsze muszą iść brudne pieniądze? Mam nadzieję, że nie.

M jak MVP
Najbardziej Wartościowy Gracz. Tytuł MVP mistrzostw świata  w siatkówce mężczyzn powędrował do Mariusza Wlazłego. Mario doczekał się i tego. Pamiętam jak w 2006 roku w japońskich MŚ był w trójce nominowanych do tej nagrody, teraz był sam i to w jego ręce powędrowała ta statuetka. Owszem pewnie cenniejsze jest złoto zdobyte z kolegami w drużynie, ale indywidualne sukcesy pokazują z jakimi wybitnymi graczami mamy do czynienia. I podobnie jak złota Polaków tak i tytułu MVP Mariuszowi Wlazłemu nikt nie zabierze.
Fot. FIVB
N jak Nieobecny
W kadrze siatkarzy był taki jeden, o którym mówiono i pisano najwięcej. Bartosz Kurek. Nieobecny numer jeden polskiego mundialu. Dziś nikt z tego powodu nie rozpacza, bo osiągnęliśmy niebywały sukces. Czy obecność Kurka by coś zmieniła? Nie wiadomo, ale szok po tej decyzji był spory, bo nikt reprezentacji bez Kurka sobie nie wyobrażał. Rzeczywistość pokazała, że nie tylko trzeba było sobie to wyobrazić, ale trzeba było z tym żyć.

O jak Ospałość
Czyli w skrócie to, co dzieje się w żeńskiej siatkówce. Totalna apatia i o ile wydarzenia ze stycznia określiłem jako gówno to ospałość tyczy się całego procesu, który zaczął się kilka lat temu i wciąż trwa i nie widać nic, ani nikogo, kto by nas z tego marazmu wybudził.

P jak Police
Zespół z gwiazdami, zespół, który zdominował rozgrywki w OrlenLidze. W 2014 roku ekipa z Polic na 28 meczów ligowych wygrała 28. Wygrana w Pucharze Polski, złoto mistrzostw Polski. Chemik Police zgarnął dublet i na razie nic nie wskazuje, by ktoś Małgorzacie Glince-Mogentale i spółce zagroził w sięgnięciu po kolejne tytuły. Police ponownie tak jak w latach 90. wracają na siatkarskie szczyty. Nie mam nic przeciwko. Tylko, aby z rozwojem sportowym klubu z Polic poszedł rozwój całej OrlenLigi.

R jak Rekord świata
79,58 metrów tyle obecnie wynosi rekord świata w rzucie młotem kobiet. Rekord ten dzierży Anita Włodarczyk. Polka poprawiła rekord Niemki Betty Heidler sprzed trzech lat o 16 centymetrów. Co ciekawe w 2009 roku Włodarczyk także była rekordzistką świata. Nieczęsto się zdarza, że sportowiec z Polski jest rekordzistą świata. Sukces Włodarczyk jest ogromny, co świadczy także nominacja do najlepszej lekkoatletki sezonu, z kolei przez prestiżowy magazyn "Track & Field News"została uznana najlepszą lekkoatletką 2014 roku. Można być także pewnym, że rekord świata przez Włodarczyk będzie jeszcze poprawiony, bo Polka marzy o pokonaniu 80 metrów.

S jak Soczi
Miasto - gospodarz tegorocznych Igrzysk Olimpijskich. Sporo mówiło się przed rozpoczęciem igrzysk o wielu kontrowersjach czy to politycznych czy ekonomicznych. Na szczęście wraz z sukcesami biało-czerwonych najważniejszy stał się sport, czyli to co jest kwintesencją na imprezie rozgrywanej raz na cztery lata. Igrzyska w Soczi były najlepszymi w historii dla Polaków. Cztery złote medale (dwa złota Kamila Stocha, złoto Justyny Kowalczyk, złoto Zbigniewa Bródki), srebro panczenistek, brąz panczenistów. Sześć medali i jedenaste miejsce w klasyfikacji generalnej. Dla nas będą to pamiętne igrzyska, gdzie mogliśmy przeżywać tyle pięknych chwil i w naszej pamięci zostaną cudowne momenty, w których mogliśmy oglądać na podium naszych sportowców.

T jak Triumf
Triumf Stocha, Kowalczyk, Bródki, panczenistek, panczenistów, siatkarzy to nie jedyne triumfy w 2014 roku. Triumfował również Michał Kwiatkowski zostając mistrzem świata w kolarstwie, triumfowali także polscy piłkarze, wygrywając 2:0 z mistrzami świata, Niemcami. Triumfował także Łukasz Kubot w Australian Open. Polskich triumfów było co niemiara i wierzę, że triumfów nie zabraknie również w nadchodzącym roku!

U jak Usain Bolt
Mistrz olimpijski i rekordzista świata po raz pierwszy zawitał do Polski. Jamajczyk był największą gwiazdą Memoriału Kamili Skolimowskiej, który odbył się 23 sierpnia na Stadionie Narodowym w Warszawie. Co ważne start na Narodowym był pierwszą możliwością, podczas której Bolt mógł zmierzyć się z rywalami na piłkarskim obiekcie. Bez wątpienia było to jedno z ciekawszych wydarzeń w naszym  kraju, gdzie na żywo mogliśmy oglądać światową gwiazdę sportu. Bolt zachwycony był Polską i atmosferą na stadionie, zapowiedział, że wróci do nas. Być może to czysta kurtuazja, ale miłe wspomnienia sportowej gwiazdy niewątpliwie nam nie przeszkodzą, wręcz przeciwnie mogą nam tylko pomóc.

W jak Wrocław
A właściwie Hala Stulecia we Wrocławiu, która gościła pierwszą rundę mistrzostw świata z udziałem Polaków. Do dziś nie rozumiem tej decyzji, a przekonania w stylu podpisaliśmy już umowę, blabla bla mnie nie przekonują i basta! Wrocław piękne miasto, ale na przyjęcie siatkarskich kibiców z Polski to za wysokie progi zważywszy jakie piękne hale sportowe powstają w naszym kraju. Dobrze, że chociaż Warszawa zabrała Wrocławiowi jeden mecz, dzięki temu więcej biało-czerwonych fanów miało szansę zobaczyć mistrzów świata na żywo.

Z jak ZŁOTY ROK!
Żyję już prawie ćwierć wieku na tym świecie, ale tak udanego złotego roku w polskim sporcie nie widziałem. Wszystko mieni się złotem, oby tylko wszystko czego dotkniemy nie zamieniało się w złoto. Midasowi na dobre to nie wyszło :)

Ż jak Życzenia
Nie ma co już przedłużać. Wszystkim, którzy wytrwali do końca tego tekstu życzę szczęśliwego Nowego Roku!

7 komentarzy:

  1. Świetne podsumowanie! To był złoty rok dla polskiego sportu, który przyniósł nam-kibicom wiele emocji i powodów do dumy. Oby kolejny był równie udany. Szczęśliwego Nowego Roku! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. To był cudowny rok. Medale siatkarzy, panczenistów, Stocha, Kowalczyk i więcej nie pamiętam :). Sportowcy zawsze sprawiają, że jestem dumna z Polski. Bardzo fajne, dokładne podsumowanie. Mam nadzieję, że następny 2015 rok również będzie bogaty w wiele sportowych emocji i sukcesów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne podsumowanie :) to był naprawdę wspaniały sportowy rok! Szczęśliwego Nowego Roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. I co ja mogę napisać? (cytując klasyka :P)
    Świetne podsumowanie, nic dodać, nic ująć!
    Złoty rok, wspaniali sportowcy, niebywałe sukcesy, najlepsi kibice .. Oby 2015 rok także był rokiem szczęśliwych zakończeń, czego Tobie i sobie życzę! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne podsumowanie! Jest co wspominać, bo to był bardzo dobry rok dla polskiego sportu i mam nadzieję (zapewne jak wszyscy), że kolejny będzie jeszcze lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak, Atmosfera była cudowna! Soczi - pięknie złote! Z I też się mogę zgodzić. I w ogóle - bardzo fajna forma podsumowania roku. Sportowo 2014 był naprawdę bardzo dobry. Życzmy sobie, by ten 2015 był jeszcze lepszy (przynajmniej jakościowo, bo pewnych rang imprez w nim nie będzie, np. igrzysk).

    OdpowiedzUsuń
  7. Super podsumowanie! Oby w tym roku też było wiele cudownych wydarzeń, które będziemy mile wspominać :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń