wtorek, 2 grudnia 2014

Plebiscyt Przeglądu Sportowego na Najlepszych Sportowców 2014 - moje głosy

Cześć! Pomalutku zbliżamy się do końca 2014 roku, a wraz z tym czeka nas wiele plebiscytów podsumowujących tegoroczne wydarzenia. Tradycyjnie, bo już po raz 80 ruszył Plebiscyt Przeglądu Sportowego na Najlepszych Sportowców.

W tym roku wybór łatwy nie będzie. Po pierwsze w Internecie można głosować tylko na jednego kandydata, ale na szczęście "10" wypisać można na papierowych kuponach. Po drugie rok olimpijski zawsze przynosi wiele trudności, bo medale olimpijskie są czymś odświętnym i to zazwyczaj medalistów igrzysk docenia się najbardziej. Z drugiej strony niektóre tytuły mistrzowskie szczególności te zdobywane w grupie niosą szczególna wartość i są czymś specjalnym. Niezależnie jednak od tego czy w grupie, w parze czy indywidualnie i czy po raz pierwszy czy któryś z kolei wybranie dziesięciu najlepszych z nominowanej 25 łatwe nie było. Co ważne, oprócz sukcesów sportowych decydują moje własne preferencje, moja sympatia do danego sportowca.

Przejdźmy do konkretów!

10. miejsce - Agnieszka Radwańska
I choć Isia wygrała w tym roku jeden turniej, i osiągnęła tylko półfinał Australian Open to dla mnie w tym roku znalazła się na liście. Dlaczego? Kluczowe okazały się jej mecze w Pucharze Federacji, za sprawą, których Polska awansowała do Grupy Światowej i już niedługo w Krakowie będziemy mogli oglądać pojedynek Radwańskiej z Marią Szarapową.  Za patriotyzm i oddanie do biało-czerwonych barw należy się jej ten głos.

9. miejsce - Ewelina Kobryn
Koszykówka nie elektryzuje mnie jakoś szczególnie. Czasem oglądam mecze z udziałem polskiej reprezentacji. Dlatego też znam Ewelinę Kobryn, ale to nie z naszą kadrą ta zawodniczka osiągnęła największy sukces (oczywiście wielka szkoda), a z Phoenix Mercury. Kobryn została mistrzynią WNBA, a ostatni mecz finału był pierwszym w sezonie, w którym  zagrała w wyjściowym składzie. Eksperci podkreślali, że Polka spisała się bardzo dobrze, zdobywając 8 punktów, 8 zbiórek, 3 bloki grając przez 25 minut na parkiecie. Godne pochwały!

8. miejsce - Anita Włodarczyk
Choć w tym roku zdobyła "tylko" mistrzostwo Europy, to nie ten złoty krążek był decydujący, ale inny czynnik okazał się być kluczowy. Najważniejsze było ponowne pobicie rekordu świata w rzucie młotem. 79,58 metrów to nowy rekord Polki, który odzyskała po czterech latach. Anita ciągle utrzymuję się na topie, ciągle jest w czołówce co sprawia, że o polskim młocie bezustannie się pisze i mówi.

7. miejsce - Łukasz Kubot
Wreszcie pojawił się jakiś pan w klasyfikacji :) Od pamiętnego i historycznego sukcesu minął prawie cały rok, ale warto sobie o Kubocie przypomnieć. Kubot w parze z Robertem Lindstedtem zwyciężył w deblowym turnieju Australian Open. Tym samym został trzecim w historii Polakiem, który wygrał Wielkiego Szlema. Kankan Kubota zasługuje w tym roku na docenienie, bo styczniowe zawody były fascynujące.

6. miejsce - Katarzyna Bachleda Curuś, Natalia Czerwonka, Luiza Złotkowska, Katarzyna Woźniak
Nasze wicemistrzynie olimpijskie z Soczi. Polskie panczenistki, które stale robią postępy. Przypomnijmy, że w 2010 roku były trzecie, w 2014 roku były drugie, więc rok 2018 powinien przynieść...  Polki warto też docenić za może i kontrowersyjną, ale ważną dla całego teamu decyzję, o tym, aby medal zdobyły wszystkie cztery panczenistki, stąd doszło do zmiany w finale (Natalię Czerwonkę zastąpiła Katarzyna Woźniak). Ktoś może mówić, że Polki odpuściły rywalizację z Holenderkami, a może po prostu za cztery lata chcą być silniejsze, i bez kłopotów finansowych walczyć o złoto.

5. miejsce - Michał Kwiatkowski
Konkurencja w tym roku duża, dlatego piąte miejsce mistrza świata w kolarstwie może być zaskoczeniem. Kwiatkowski jest pierwszym Polakiem, który sięgnął po złoto, niemniej mistrzostwa świata rozgrywane są co rok, a konkurenci na kolejnych lokatach swoje tytuły zdobyli na imprezach, które odbywają się raz na cztery lata.

4. miejsce - Zbigniew Bródka
Choć w Soczi sięgnął po olimpijskie złoto w moim rankingu miejsca na podium dla Zbyszka zabrakło. Po prostu zbyt wiele, innych sportowych sukcesów mieliśmy w tym roku, ale niewątpliwie sukces Bródki trzeba odnotować, choćby z powodu wielu trudności przebytych w drodze do tego tytułu.

3. miejsce - Justyna Kowalczyk
Po czasie dowiadujemy się z jakimi trudnościami musiała radzić sobie Kowalczyk, aby sięgnąć po złoty medal olimpijski. Po tych wszystkich doniesieniach Polska Królowa Nart pokazała ogromną wolę walki i hart ducha. Można i nie przepadać za Justyną, ale jej ambicji i waleczności, niebywałej motywacji wewnętrznej mogą uczyć się  młodzi, sportowi adepci. Złoty krążek zdobyty w Soczi sprawił, ze Kowalczyk została też najbardziej utytułowanych polskim sportowcem na ZIO (5 medali olimpijskich).
Fot. Tomasz Jagodziński
2. miejsce - Mariusz Wlazły
Kandydaturę Mariusza traktują jako nominację dla całej drużyny mistrzów świata. Wlazły jest jej reprezentantem, doskonałym reprezentantem. Nie bez znaczenia wyróżniono go tytułem MVP podczas polskiego mundialu. Poprowadził naszą ekipę do nieziemskiego sukcesu, co sprawiło, że moje pokolenie nie musi odwoływać się do historii roku 1974. Ponadto nie od dziś wiadomo, że aby osiągnąć w siatkówce sukces potrzeba całej drużyny, ale jak gra w niej taka postać jak Wlazły to droga do niego jest łatwiejsza.
Fot. Rafał Oleksiewicz
1. miejsce - Kamil Stoch
Bezapelacyjnie sportowiec numer jeden. Dwa medale olimpijskie na jednych igrzyskach. Coś nieprawdopodobnego! I można powiedzieć na osłodę triumf w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Rok 2014 był rokiem Kamila Stocha i dłużej rozwodzić się nie zamierzam, bo wszystko co napiszę, będzie niewystarczające. A tegoroczne zdobycze skoczka mówią same za siebie!
Fot. Tadeusz Mieczyński

2 komentarze:

  1. Ja papierowego kuponu jeszcze w tym roku nie wysłałam, dlatego nad swoją "10" jeszcze się nie zastanawiałam, ale myślę, że wyglądałaby podobnie to Twojej. Z tym, że u mnie oczywiście pierwszy jest Mariusz Wlazły. Mistrz Polski, Mistrz Świata i mój 'osobisty' Mistrz, więc wybór nie może być inny :) Jeśli Kamil i Mariusz zajmą dwie pierwsze pozycje w tym plebiscycie to będę bardzo szczęśliwa (i Oni pewnie też, bo to duży sukces, a że się przyjaźnią to podzielą się pierwszą statuetka :D). Także nic, tylko głosować ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam jakieś takie mieszane uczucia co do Wlazłego, ale może po prostu g nie lubię ;) Nie ujmując mu żadnych umiejętności. Ale król tego roku jest tylko jeden: Kamil Stoch!

    OdpowiedzUsuń