poniedziałek, 3 listopada 2014

Nie dotykać siatki! Grozi utratą punktu!

Kongres FIVB jednak ciężko pracuje, bo uraczył nas, kibiców, ale w pierwszej kolejności wszystkich zawodników uprawiających tę dyscyplinę kilkoma ważnymi zmianami.

Najistotniejszą korektą wydaje się być ta dotycząca wprowadzenia zakazu dotknięcia całej siatki. Po wejściu tych przepisów każde dotknięcie siatki pomiędzy antenkami przez zawodnika w czasie trwania akcji będzie traktowane jako błąd. Obecnie strata punktu dotyczy tylko sytuacji, gdy dotyka się górnej taśmy.

Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy ten przepis jest dobry czy zły. Decyzja ta ma zarówno plusy jak i minusy. Po części zwiększy się jednak bezpieczeństwo graczy, bo nie będą tak bezceremonialne atakować siatki. Skończą się też wszelkie dyskusje czy to była siatka czy tylko jej górna część.

Zastanawiam się tylko jak szybko zawodnicy będą w stanie ponownie przyzwyczaić się do tego przepisu, gdyż przez kilka sezonów grano właśnie w ten sposób. Przepis istniał od 1 stycznia 2009 roku, a powrotne przyzwyczajenie się, że jakikolwiek kontakt z siatką jest zakazany, łatwy nie będzie. Nie będzie to jednak nie niemożliwe, bo jednak większość graczy uczona była innych zasad, a przerwa trwała tylko pięć lat, gorzej w przypadku młodych zawodników, których nauczano grać w siatkówkę po 2009 roku...

Niemniej, nie wydaje mi się, że nagle siatkarze/siatkarki przestaną być jak najbliższej siatki i będą grać asekuracyjnie, dawniej też dość ostro walczyli o piłkę i przepychali się nad siatką. Dlatego trudno wyobrazić mi sobie, że wprowadzenie tego przepisu drastycznie wpłynie na atrakcyjność i ciągłość widowiska. Wbrew pozorom błędów dotknięcia siatki nie było zbyt wiele, a teraz ten kontakt ma być ograniczony. Co więcej, nie będzie też dyskusji kto i w jakim miejscu otarł siatkę. Błąd będzie błędem.

Z pewnością, gdy wszyscy ponownie przyzwyczają się, aby nie dotykać siatki powinno zrobić się trochę bezpieczniej - tu lepszym rozwiązaniem byłby całkowity zakaz przechodzenia stopami dołem, ale... może i sama siatka wystarczy, że przykrych sytuacji będziemy widywać znacznie mniej.
Fot. Internet
Inną dość radykalną zmianą jest możliwość wprowadzenia tylko jednego czasu na żądanie w secie dla trenera w oficjalnych rozgrywkach FIVB. Z punktu widzenia dynamiki spotkań, ustaleń sponsorskich czy telewizyjnych  zmiana ta wydaje się być korzystna, bo mecze nie będą się przedłużać - przynajmniej tam, gdzie drużyny mogą korzystać z systemu challenge, który tak naprawdę przemienił się w przerwę czy to taktyczną, czy na odpoczynek lub też stał się okazją do przekazania konkretnych uwag do członków swojej ekipy.

I na koniec pragnę wspomnieć jeszcze o jednej zmianie, z której z wprowadzeniem ociągano się, a która przed mistrzostwami świata w 2014 roku wywołała spore zamieszanie. Chodzi rzecz jasna o możliwość wpisania do protokołu meczowego czternastu nazwisk. Decyzja ta powinna zakończyć dylematy szkoleniowców, na którego libero postawić. Teraz w składzie będzie ich dwóch, a każdy z zawodników będzie miał swojego zmiennika, co jest praktycznym rozwiązaniem dającym spore pole manewru dla trenerów.

Moim skromnym zdaniem decyzje kongresu FIVB można uznać za dobre. Nie ma w nich rewolucyjnych zmian, które spowodowałyby spore reperkusje - jak chociażby mecze do 21 punktów czy jeszcze jakieś inne, nieracjonalne pomysły, o których gdzieś, kiedyś donosiły media.

Proszę nie niszczyć siatkówki i pozostawić ją w takim kształcie, bo w takiej dyscyplinie się zakochałem i mojej miłości chcą pozostać wierny do końca!

3 komentarze:

  1. a ja myślę, że ten przepis jest jednak dobry...

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi się ten przepis z dotknięciem siatki nie podoba... Ile to bardzo długich i ciekawych akcji zostało zakończone, bo ktoś musnął górną taśmę. A teraz cała siatka ma pozostać nietknięta? Czy zapewni to bezpieczeństwo? Moim zdaniem lepiej byłoby gdyby to linia środkowa została "pod napięciem" i jej nadepnięcie było błędem. Pozostałe zmiany raczej na plus, chociaż jak mam być szczera to do tej pory wszystko było ok i nie widziałam potrzeb, by cokolwiek zmieniać. Ciągłe zmiany na pewno nie na wzrost popularności siatkówki nie wpłyną, a tym należałoby się zająć ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ciekawa, jak będzie się grało nie dotykając siatki. Problem może być właśnie w tym, że zawodnicy będą potrzebowali czasu, żeby się "przestawić". Jeśli chodzi o przerwy, to można byłoby zrobić tak, jak jest w lidze włoskiej-jedna przerwa po 12 punkcie. A 14 zawodników w składzie to akurat świetna decyzja.
    Słyszałam też o tym, że trenerzy będą zgłaszali challenge tylko poprzez elektroniczne tablety. Ale nie wiem, czy to oficjalna decyzja czy tylko pomysł.

    OdpowiedzUsuń