sobota, 4 października 2014

Subiektywny ranking najciekawszych transferów do OrlenLigi w sezonie 2014/2015

W piątek siatkarskie rozgrywki otworzyły panie z Rzeszowa i z Polic. Inauguracja OrlenLigi nie jest jakoś szumnie nagłaśniana, bo jednak wciąż mówi się o złotych medalach naszych siatkarzy, o rozpoczęciu PlusLigi a także o wciąż trwającym mundialu siatkarek rozgrywanym we Włoszech.

Podobnie zresztą było z dokonywaniem transferów przez żeńskie kluby z najwyższej klasy rozgrywkowej. Zwiększenie liczby drużyn biorących udział w rozgrywkach nie przełożyło się jednak na głośniejsze transfery. Tych wciąż bowiem jak na lekarstwo, a wydaje się, że medialnie jest to sezon dużo słabszy od poprzednich.

Dlatego też miałem spory problem z wyborem piątki zawodniczek do mojego rankingu zagranicznych siatkarek. Niektóre z nich otrzymały ode mnie kredyt zaufania, który mam nadzieję spłacą po sezonie i będę mógł je umieścić w siatkarskich hitach a nie kitach. Przechodzę już jednak do konkretów!

5. Gina Mancuso (Tauron Dąbrowa Górnicza)
Amerykanka jest właśnie jedną z tych zawodniczek, które otrzymała ode mnie kredyt zaufania, podobnie pewnie jak od działaczy z Dąbrowy Górniczej. To młoda siatkarka, mimo tego, że jej ostatnim klubem była azerska Rabita, z którą zdobyła mistrzostwo ligi i brązowy krążek LM. Trzeba jednak przyznać, że za wielkiego udziału w tych triumfach nie miała. Być może w Polsce będzie głodna gry i pokaże więcej niż kilka efektownych i skutecznych zagrań, bo z pewnością ma możliwości by w ten sposób grać.

4. Jana Matiasovska (Atom Trefl)
Gdy dowiedziałem się, że do Atomu przychodzi azerska przyjmująca nie wierzyłem, że będzie to Natalia Mammadowa. Nie wierzyłem też, że będzie to zawodniczka gwarantująca dobry poziom. Ale Matiasovska może taki zagwarantować. Śledząc obecne mistrzostwa świata siatkarek Matiasovska sprawia naprawdę pozytywne wrażenie. Może być pociecha z tej zawodniczki szczególnie w ataku, bo w przyjęciu miewa kłopoty, ale ostatnimi czasy w Atomie to właśnie ze skutecznością w kończeniu piłek było najgorzej. Transfer Jany może to zmienić.

3. Sanja Malagurski (Chemik Police)
Serbki zaciąg w Polisach trwa w najlepsze. Z pewnością nazwisko Malagurski znane jest na międzynarodowej arenie choćby z tego powodu, że Serbka występowała już w kilku ligach nie tylko w Europie, ale do sukcesu przyczyniły się do tego także  reprezentacyjne triumfy jak chociażby mistrzostwo Europy zdobyte w 2011 roku. Co prawda teraz w nieznanych okolicznościach zawodniczka nie pojechała na włoski mundial, ale  to akurat może być korzystne dla klubu z Polic, który mógł dłużej obserwować poczynania Malagurski. Obawiam się jednak, że w Chemiku serbska przyjmująca mimo wszystko nie będzie miała zbyt wielu szans na pokazanie swoich umiejętności.
Fot. chemik-police.com
2.Denise Hanke (Impel Wrocław)
Działacze z Wrocławia stanęli przed trudnym zadaniem, aby na pozycji rozgrywającej znaleźć godną następczynię Frauke Dirick, ale udało się. Hanke na europejskim rynku to już uznana marka, wiele tytułów zdobywanych z reprezentacją czy w ligowych zespołach. Niewątpliwie sporym autem Niemki jest jej zagrywka i także atak z lewej ręki, gorzej jest może z piłkami sytuacyjnymi wystawianymi z pola, ale kto wie może nie będzie konieczności, aby takich wystawiać. Niestety to jedyny tak udany transfer Impelu Wrocław, oby okazał się w pełni trafiony.
Fot. impelwroclaw.pl

1.Sanja Popović (Beef Master Budowlani Łodź)
Polskim sympatykom siatkówki tej zawodniczki przedstawiać nie trzeba, ponieważ Popović po rocznej przerwie wraca do OrlenLigi. W sezonie 2012/2013 reprezentowała barwy Muszynianki i był to udany sezon zarówno dla klubu znad Popradu jak i samej siatkarki. Transfer Chorwatki jest o tyle zaskakujący, że nie wybrała żadnego klubu z czołówki ligi, a dopiero siódmą ekipę poprzedniego sezonu. Tym samym zespół z Łodzi po takim wzmocnieniu z pewnością będzie groźny dla każdego, bo nie ulega wątpliwości, kto będzie w tym zespole odpowiedzialny za kończenie ważnych piłek. Na MŚ może nie prezentuje formy z 2013 roku, ale to już ból głowy trenerów z Łodzi, aby przypomnieć Chorwatce mecze chociażby z Pucharu CEV , gdzie została uznana MVP tych rozgrywek.
Fot. Newspix

1 komentarz: