wtorek, 30 września 2014

Subiektywny ranking najciekawszych transferów do PlusLigi w sezonie 2014/2015

Piękne to były Mistrzostwa Świata, a wspomnienia zachowane w pamięci będą jeszcze piękniejsze. Mamy Mistrzów Świata, ale mamy także ligę, w której zagrają złoci medaliści, ale co ciekawe nie zabraknie także brązowych medalistów. PlusLiga startuje tuż tuż, biało-czerwone szaliki na chwilę możemy zdjąć z szyi, a do ręki wziąć klubowe barwy.

Rozgrywki ligowe będą mieć w tym roku swoich mistrzów pochodzących z Polski, ale działacze klubowi zadbali również o ciekawe transfery graczów pochodzących z zagranicy. Transfery ciekawe, choć żaden nie sprawił, że musiałem zbierać szczękę z podłogi. Może jednak, tak zrobię, kiedy ktoś z nich zagra rewelacyjny sezon w swoim klubie i poprowadzi go do triumfów.

Tradycyjnie publikuję własny ranking najlepszych zagranicznych siatkarzy, którzy zdecydowali się w tym roku na grę w PlusLidze.

5. Frantisek Ogurcak (Indykpol AZS Olsztyn)
Może to nie jest transfer z pierwszych stron gazet, a sam zawodnik nie jest bardzo medialny to najważniejszy jest aspekt sportowy. A ten w przypadku tego gracza należy uznać za solidny. Słowak w olsztyńskim zespole może być liderem. We włoskiej lidze grał od 2008 roku zbierając dobre recenzje. Ogurcak powinien być mocnym ogniwem zespołu, bo nie ma większych problemów zarówno z przyjęciem zagrywki jak i ze skutecznym atakiem. Zawodnik, który w Indykpolu naprawdę może mieć pole do popisu, a doświadczenie zdobywane na włoskich parkietach okaże się przydatne dla zespołu z Warmii i Mazur, który z pewnością ma spory apetyt na znalezienie się w czołowej piątce rozgrywek.

4. Marco Falaschi (Lotos Trefl Gdańsk)
W poprzednim sezonie, gdy zobaczyłem tego zawodnika w Budvanskiej Rivijerze Budva zastanawiałem się co zawodnik takiego pokroju może robić w czarnogórskiej lidze. Odpowiedzi nie znalazłem, ale... na szczęście teraz Falascchiego będziemy oglądać w  polskim klubie. Włoch ma być podstawowym graczem gdańskiego Trefla. Mam nadzieję, że będzie także dobrym sygnałem dla Lotosu, by zacząć w końcu walczyć o czołowe lokaty w PlusLidze. Niewątpliwie z włoskim rozgrywającym szanse są spore!

3. Jeroen Trommel (Cuprum Lubin)
Holender lubi podróżować po Starym Kontynencie, bo w swojej długiej karierze grywał już w kilku europejskich ligach. Fajnie, że w końcu trafił do PlusLigi. Może trochę szkoda, że dopiero w wieku 34 lat. Wydaje mi się, że to jeszcze nie czas na odcinanie kuponów, a Lubin wyzwoli w zawodniku nową dawkę motywacji i Trommel będzie grał efektywnie i efektownie.  Doświadczenie zdobywane przez tego gracza na mistrzostwach Europy, igrzyskach olimpijskich czy Lidze Światowej może być niezwykle kluczowe dla poczynań beniaminka PlusLigi.
Fot. johantrommel.nl
2. Denis Kaliberda (Jastrzębski Węgiel)
Z pewnością działacze Jastrzębskiego Węgla nie spodziewali się, że ściągając Kaliberdę będą mieć w swoim składzie brązowego medalistę MŚ. Bez dwóch zdań transfer niemieckiego przyjmującego będzie strzałem w dziesiątkę. Już od kilku sezonów zawodnik (mimo młodego wieku – Niemiec urodził się w 1990 roku) prezentuje się doskonale, a polski mundial tylko to potwierdził. Kaliberda będzie koniem pociągowym Pomarańczowych. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że zostanie w Jastrzębiu na dłużej niż jeden sezon, bo zawodnika takiego pokroju warto obserwować na polskich parkietach.
Fot. Oficjalny Fanpage Jastrzębskiego Węgla

1. Lukas Kampa (Cerrard Czarni Radom)
Radomianie mogą mieć powody do dumy i zadowolenia, bo Kampa oprócz brązowego krążka MŚ został tak najlepszym rozgrywającym polskiego mundialu. Wyróżnienie cenne i prestiżowe. A okazja do pokazania na co stać niemieckiego rozgrywającego nadarzy się również w tegorocznym sezonie PlusLigi, który do łatwych należeć nie będzie, ale Kampa będzie miał bardzo dobrą okazję, aby poprowadzić Czarnych do jeszcze lepszych rezultatów niż w poprzednim sezonie. Ogromne uznania także dla działaczy, którym udało się namówić do gry w klubie zawodnika międzynarodowej klasy. Doświadczony rozgrywający związał się z ekipą z Radomia dwuletnim kontraktem, co pokazuje, że Kampa wiąże spore nadzieje z występami w klubie. Podobnie jak kibice, którzy bacznie będą patrzeć na ręce Niemca.
Fot. radom.sport.pl

4 komentarze:

  1. Transfer Kaliberdy i Kampy rzeczywiście na plus. W MŚ pokazali się z bardzo dobrej strony. Ja dodałabym także Mikę w Lotosie i Ivovića w Resovii. Nie wiadomo jednak, czy Ivović "odpali" w Rzeszowie czy okaże się niewypałem jak Vereś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że z Ivoviciem wolałem nie ryzykować :) Ostatnio dość znaczenie przeceniłem szanse Veresa, więc teraz nabytkowi Resvoii wolałem dać spokój :D

      Usuń
  2. Rzeczywiście, w tym sezonie jakiś wielkich nazwisk do naszej ligi nie sprowadzono. Najbardziej ciekawi mnie jak będzie się prezentować Kaliberda z Bartmanem na przyjęciu ;) Do Kampy przekonać się nie potrafię, może ten sezon to zmieni. Jeszcze wspomniałabym o Lisinacu, szykuje się ciekawa rywalizacja na bełchatowskim środku ;)

    OdpowiedzUsuń