sobota, 12 lipca 2014

Powracam do blogowej sfery życia!

Witajcie! Wróciłem. Przerwa dobiegła końca. Czas zacząć męczyć Was moimi tekstami i poczytać, co u Was jest ciekawego do poczytania :)

Za nim jednak notki merytoryczne, trochę retrospekcji dotyczącego mojego życia. Jestem już po wszystkim, wszystkim wszystkim i wszystko zakończyło się szczęśliwie, tak jak zakładałem. Zaliczenia i egzaminy zakończone powodzeniem, więc we wrześniu będą mógł spokojnie kibicować!

Kwintesencją był dziesiąty dzień lipca kiedy to obroniłem pracę magisterską: "Facebook jako narzędzie public relations w kształtowaniu wizerunku polskich sportowców". Na dyplomie będzie piąteczka, więc już czekam na oferty pracy :D

Ci, którzy uważanie śledzili bloga wiedzą, że bardzo podobne treści pojawiły się właśnie w tym miejscu, które były inspiracją do mojej pracy. Może kiedyś opublikuję jakieś fragmenty na razie nie mogę :)

Ostatecznie jestem magistrem dziennikarstwa i komunikacji społecznej :) Jednak poza innymi literkami przed nazwiskiem, których zresztą i tak nigdzie nie używam nie zmieniło się nic. Dalej będę pisać tak samo i o tym samym :)

Edukacji jeszcze nie zakończyłem, bo nadal studiuję psychologię, a i moje plany zawodowe uległy zmianie (ale, o tych może kiedy indziej) i na posłuchanie tudzież zobaczenie mnie w telewizji Polsat Sport trzeba będzie jeszcze poczekać :) Niemniej nigdy nie mów nigdy!

Ciesze się, że wróciłem do blogosfery, że mogłem zalogować się na bloga i napisać posta! Wracam powoli, Was też pragnę przyzwyczaić, że ponownie można tu zaglądać, dlatego też nie będę już Was dłużej zanudzał :)

Mam wakacje i to pełną gębą. Ciesze się życiem i odpoczywam. Ładuję akumulatory, więc posty będą i mam nadzieję, że będą ciekawe.


13 komentarzy:

  1. No to wieeeelkie gratulacje ! :) Cieszę się, że wszystko zakończyło się pomyślnie i tu wracasz. Teraz nic tylko wypatrywać Cię w roli eksperta w tv ;)
    Czekam na Twoje notki (przyznam, że trochę się za nimi stęskniłam i brakowało mi ich kiedy to robiłam wszystko żeby się nie uczyć do sesji :P bo ciekawe rzeczy warto czytać, a nie jakieś tam notatki do egzaminów).
    Jeny jak ja Ci zazdroszczę, że to już za Tobą! Ja nie widzę siebie w przyszłym roku na obronie ale licencjata :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Kto wie może kiedyś, gdzieś w roli eksperta w tv :D Dam znać jakby coś takiego się zadziało!

      Teraz i w te wakacje, ale i w kolejne sesje powinno być lepiej, więc jakieś notki powstaną. Tym samym będziesz miała co czytać:)

      Muszę powiedzieć, że też sobie zazdroszczę i bardzo się cieszę, że to już za mną. A Ty spokojnie z licencjatem sobie poradzisz, nie jest to takie złe, ale radość, że to już jest koniec daje niebywałego kopa do działania! Już teraz życzę powodzenia:)

      Usuń
    2. Nie dziękuję :P To, że został już tylko rok to chyba jedyna motywacja jaką mam do dalszej nauki ;) ze znalezieniem innej jest mi już bardzo trudno :P Do września mam spokojne wakacje, które oby przedłużyły się do października (ach Ci wykładowcy i ich tempo sprawdzania egzaminów i projektów... :/).
      A potem już się zacznie pisanie i pisanie i pisanie- co w moim przypadku będzie najtrudniejszą rzeczą, ale jak te dwa lata już jakoś przeszłam to teraz może być już chyba tylko lepiej ;) Skoro mówisz, że nie taki diabeł straszny to muszę dać radę!
      Pozdrawiam i życzę udanych wakacji :)

      Usuń
  2. Gratulacje! ;)
    To teraz odpoczynek i zbieranie sił na MŚ? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Dokładnie taki mam plan :D

      Usuń
  3. Wielkie gratulacje! Miło będzie znów tu zaglądać i czytać twoje teksty :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Cieszę się bardzo i gorąco zachęcam!

      Usuń
  4. Gratuluję, panie magistrze! ;)
    Udanych wakacji i jeszcze lepszych postów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Tobie także udanych wakacji. A co do postów - tak, teraz nie pozostaje nic innego jak pisać lepsze posty, obym tylko dał radę. W końcu wymagania czytelników wzrosły :D

      Usuń
  5. Wielkie gratulacje Panie Magistrze! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. No proszę, lipcowy magister jak ja (acz ja, oczywiście, parę lat wstecz:)! Gratuluję piąteczki, trzymam kciuki za spływające oferty pracy :)
    PS: Ty wracasz, ja powoli też :)

    OdpowiedzUsuń