piątek, 11 kwietnia 2014

Recenzja: "Futbol Obnażony. Szpieg w szatni Premier League"

Jak to jest czytać książkę nie wiedząc, kto jest jej autorem? O tym specyficznym uczuciu dowiedzą się wszyscy, którzy sięgną po „Futbol obnażony”, znanej na świecie pod angielskim tytułem „I am the secret footballer”. Autor tej publikacji musiał pozostać anonimowy, albowiem odsłonił kulisy Premier League. Został angielskim szpiegiem, dzięki któremu czytelnik znajduje się w samym centrum wydarzeń, które mają miejsce w światowym futbolu. Bez ogródek krytykuje swoich kolegów, wyjawia tajemnica szatni i zdradza jak wygląda życie zawodowego piłkarza.

Polską wersję Anonimowego Piłkarza wydało wydawnictwo Sine Qua Non, a książkę wychwalają tuzy dziennikarstwa sportowego: Adam Godlewski, Przemysław Rudzki i Michał Okoński. Lepszej zachęty wymarzyć sobie nie można, aczkolwiek oczekiwania przed rozpoczęciem czytania wzrosły do maksimum...

I być może dlatego pozycja Anonimowego Piłkarza nie spowodowała, że szczęka mi opadła i trzeba mnie było zbierać z podłogi. W wielu fragmentach autor powielił to, co przeczytałem już w innych piłkarskich biografiach. Potwierdził, że piłkarze to nie grzeczni chłopcy i lubią zabalować po meczu, pisze o awanturach, rozróbach, niełatwych relacjach z mediami i rzecz jasna sypianiu z pierwszymi napotkanymi w barze kobietami. To wszystko już było.

„Futbol obnażony” składa się z 10 rozdziałów, a każdy poświęcony jest odpowiedniemu zagadnieniu. I tak Anonimowy Piłkarz nie omieszkał skrytykować trenerów, kibiców, dziennikarzy, agentów. Angielski zawodnik poświęcił także kilka słów na temat sławy i pieniędzy.

Piłkarz swoją historię zaczyna jednak od wspomnień z dzieciństwa, o wakacjach w Danii. Opowiada o swoim pierwszym zafascynowaniu piłką nożna, które przejawiało się w zbieraniu i wklejaniu naklejek do albumu Panini z mundialu '86 i przeglądaniu kaset VHS z okładką Charltona. Sentymentalna podróż w czasie po juniorskich rozgrywkach, pierwszych kopnięciach futbolówki poprzez przechodzenie przez wszystkie piłkarskie szczeble, czyli trenowania na pięcioligowych boiskach aż po grę na stadionie Manchesteru United czy Liverpoolu.

Z „Futbolu Obnażonego” kibic ma szansę dowiedzieć się tego, czego nie wychwycą telewizyjne kamery, ma dostęp do miejsc, w których zwykłym śmiertelnikom wstęp wzbroniony. To sprawia, że książka jest ciekawą i intrygującą historią, w której można wyłapać kilka „smaczków”. Osobiście rozdział poświęcony taktyce i agentom piłkarskim zrobił na mnie największe wrażenie, albo inaczej z nich dowiedziałem się kilku faktów, o których wcześniej nie miałem pojęcia. Pewnym novum było dla mnie to, że drużyny piłkarskie nie ćwiczą już pułapek ofsajdowych i żaden trener nie poświęca temu rozwiązaniu ani minuty podczas treningu. Anonimowy Piłkarz wyjawił również mało eleganckie taktyczne zagrania pozwalające mu zyskać przewagę nad rywalem np. podczas wyskakiwania do główki, kładł rękę na ramieniu rywala stojącego za nim, żeby utrudnić mu wyskok.

Kilka cytatów z książki:

„Jednym z zachowań kibiców, które frustrują graczy, jest ich podejście do utrzymywanie piłki. Czasami, kiedy jestem kontuzjowany bądź zawieszony, siadam na trybunach i nigdy nie mogę się nadziwić, jakie rzeczy wykrzykują widzowie podczas meczu. Nic nie denerwuje piłkarzy bardziej niż okrzyk w stylu „Graj do przodu”. Wygląda na to, że niektórzy ludzie wciąż nie doceniają wagi utrzymywania piłki, pozornie bez przyczyny – i niestety, nie tyczy się to tylko kibiców”.

„Kapitan powiedział: „Musisz wymyślić sobie gotowe odpowiedzi, chłopaku”. Nie miałem pojęcia, o czym mówi, ale dzisiaj moje riposty są błyskawiczne. Sztuka polega na szybkiej reakcji bez chwili zawahania. „Napisz do klubu, powiedzą ci wszystko, co musisz wiedzieć” – odpowiedź do taty, który próbuje polecić syna na testy. „Przepraszam, mam zapisane w kontrakcie, że nie mogę tego robić” – w odpowiedzi do grupy chłopaków pytających mnie, czy mógłbym zagrać w ich lidze w piątek albo chociaż przyjść w niedzielę rano na mecz jakiejś ich FC Psy i Kaczki”.

„W wielu wypadkach zdarza się, że cel numer jeden długo się zastanawiał, aż w końcu podpisał kontrakt z innym klubem. Trener wciąż desperacko potrzebował nowego napastnika, więc poszedł w dół listy i znalazł innego gracza, który był dostępny i spełniał kryteria. Pomyślcie, jak wiele razy słyszeliście wypowiedzi nowego zawodnika, który opowiadał: „właśnie miałem wyjeżdżać na wakacje, kiedy nagle zadzwonił do mnie mój agent…”. Teraz już wiecie dlaczego: to był napastnik z dziesiątego wyboru na liście waszego klubu”.

„Kiedy zaczynałem karierę piłkarską, nie było treningów medialnych i psychologów sportowych, którzy mogą ci pomóc; presja była po prostu czymś, do czego trzeba się przyzwyczaić. Niektórzy piłkarze są tak zatroskani, że dosłownie wymiotują przed meczami, a jeden z moich przyjaciół z kontynentu nabrał zwyczaju wdychania tlenu, tak bardzo obawia się zawiedzenia oczekiwań”.


Anonimowy Piłkarz wyjaśnia także jak pracują agenci, jak załatwiają kontrakty, ile zarabiają, na jakiej zasadzie odbywają się negocjacje z klubami i tłumaczy na czym polega przechwytywanie transakcji, kiedy to inny agent stara się wplątać w umowę. Ciekawe również było to, że ogłaszanie transferów na ostatnią chwilę, na godziny przed zamknięciem transferowego okienka świadczą tylko, o tym, że kluby pragnęły mieć w swojej drużynie innego piłkarza, a ten, który do nich przychodzi był dopiero, na którymś z kolei miejscu na liście wzmocnień.

Bardziej od samej fabuły interesujący dla mnie był autor. Anonimowy Piłkarz. Anglik czytający Szekspira, niezwykle elokwentny, oczytany słuchający bardzo gustownej muzyki (Petera Gabriela, Pink Floyd czy Boba Dylana). Buntownik. Kreatywny człowiek, który nie lubi kiedy ktoś lub coś go ogranicza. Niestereotypowy zawodnik co to, to nie. Dzięki temu zapoznajemy się z szeregiem przemyślanym wywodów, które piłkarz sformułował bacznie obserwując działalność klubów,  spotykając się na boiskach z piłkarskim idolami – Cristiano Ronaldo, Wayne Rooney’em czy Lionelem Messim. Jest inny od reszty piłkarzy. Tę inność daje się zauważyć w książce, po stylu w jakim formułuje zdania, ale też w opowieściach, które serwuje czytelnikom. Kiedy koledzy upijali się na umór, on nad wszystkim czuwał, kiedy inni balowali z miejscowymi kobietami on wyraźnie się dystansował.

Można odnieść wrażenie, że niespecjalnie spodobał mu się futbolowy świat. I z każdą kolejną stroną można nabrać takiego przekonania, a zwieńczeniem  jest depresja, z którą Anonimy Piłkarz musiał się zmagać, a o której zdecydował się napisać.

„Po tej książce piłka nożna już nigdy nie będzie taka sama - brzmi zdanie z okładki „Futbolu Obnażonego”. Jak dla mnie trochę górnolotne i przesadzone, ale nie oznaczające, że nie jest prawdziwe. Dla początkujących, dla osób, które niezbyt interesują się ligą angielską, czy futbolem w ogóle, nie mających na koncie kilku innych przeczytanych piłkarskich biografii wyznania Anonimowego Piłkarza będą doskonałą rozrywką i źródłem wiedzy o kulisach piłkarskiego świata. Trzeba przyznać, że lektura wciąga. Jest zabawna, a przy tym nie trąci tanimi historyjkami, o których można przeczytać w tabloidach. Mimo zachowania anonimowości, piłkarz jest oszczędny w nazwiskach, bardziej skupia się na mechanizmach rządzących w futbolu, obnażając jego mankamenty, komentując niedoskonałości i wyciągając wnioski, z którymi nie ze wszystkimi mogłem się zgodzić. Dlatego też jest to książka warta polecenia, aby móc podczas czytania polemizować z autorem, który przecież nie wiemy kim jest.

Moja ocena: 3,5/5

,,Futbol Obnażony. Szpieg w szatni Premier League”, Wydawnictwo Sine Qua Non, Kraków 2014

3 komentarze:

  1. Mam już kilka książek na oku, które chciałabym przeczytać (kilka tych z twoich recenzji) ale nie ma czasu na czytanie! Wszystko przez te studia ;) Jak nie projekt do zrobienia, to ze 3 na raz - a co (przecież jesteśmy tacy zdolni), a może jeszcze jakiś referat, a jak nie to, to jakiś egzamin... Ale za to w wakacje sobie nadrobię wszystkie zaległości!

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety przez te studia, tyle fajnych rzeczy trzeba odstawić na później

    Na szczęście na książki znajduje jeszcze czas, może nie idzie mi to w tempie ekspresowym, ale jakoś daję radę.

    W takim razie czekam do wakacji i na Twoje opinie co, do przeczytanych książek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Futbol obnażony to dość specyficzna książka, która jednocześnie jest autobiografią Nieznanego Piłkarza oraz książką ujawniającą pewne tajemnice na temat piłki nożnej naszych czasów. Dzięki anonimowości twórca Futbolu obnażonego mógł swobodnie wypowiedzieć się na temat tego, co leży mu na sercu i boli go najbardziej we współczesnym futbolu. Lubicie ligę angielską? Chcecie poznać futbol od kuchni? Ta książką będzie dla Was idealnym wyborem!

    OdpowiedzUsuń