poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Mamy rewolucję! - skład reprezentacji Polski siatkarek sezon 2014

Bum, bum bum! Rewolucję w żeńskiej siatkówce czas zacząć. Szkoda, że o dwa lata za późno, szkoda, że mundial odbędzie się bez udziału Polek i tylko żal, że Skowrońskiej-Dolaty nie ma...

Trener Piotr Makowski ogłosił skład reprezentacji Polski siatkarek na tegoroczny sezon. Kadra liczy 22 nazwiska. Poniżej prezentuję listę wybranek.

Rozgrywające:
Paulina Bałdyga, Izabela Bełcik, Emilia Kajzer, Joanna Wołosz

Atakujące:
Izabela Kowalińska, Malwina Smarzek, Katarzyna Zaroślińska

Przyjmujące:
Magdalena Damaske, Klaudia Kaczorowska, Natalia Kurnikowska, Daria Paszek, Elżbieta Skowrońska, Julia Twardowska, Aleksandra Wójcik,

Środkowe:
Agnieszka Bednarek-Kasza, Agnieszka Kąkolewska, Kornelia Moskwa, Katarzyna Połeć, Maja Tokarska,

Libero:
Agata Durajczyk, Anna Korabiec, Dorota Medyńska


Kibice śledzący poczynania żeńskiej kadry tylko w niedzielę z pewnością łapią się za głowy. Gdzie Glinka? Odpowiadam: Gosia zakończyła karierę, a styczniowy turniej był wyjątkiem.
Gdzie Skowrońska-Dolata? Prawdopodobnie Kasia postanowiła zrobić sobie przerwę i nie ciągnąć tego wózka sama.
Gdzie Zenik, gdzie Kaczor, Gajgał, Dziękięwicz, Radecka? No właśnie nie ma, bo następuje zmiana pokolenia w polskiej kadrze.

Czy kogoś brakuje? Dobrze wiecie, którego nazwiska jeszcze nie wymieniłem. W takim razie słówko o największej nieobecnej w kadrze, czyli Annie Werblińskiej. Źródła w internetach podają, że w tym roku ma remont łazienki. No cóż łazienka przecież ważniejsza niż kadra. Stosowne zaświadczenie od lekarza jest. Kolano w pełni zdrowe nie jest, choć w Chemiku grać cały sezon można, a skoro ta kontuzja jest już od dobrych paru lat... Nie ważne. Nie zamierzam rozczulać się nad brakiem Werblińskiej, bo mam dość co roku tej samej śpiewki. Werblińska zagra czy nie zagra. Gorzej niż z Wlazłym. Dajmy jej święty spokój nie chce grać to nie, ale nie powołujmy jej kiedy jej się zachce pograć z lepszymi koleżankami. Tyle o Werblińskiej, bo zawsze jest to samo i już nic nowego w tym temacie nie da się stworzyć.

Patrzę na kadrę Makowskiego. I tylko jedno ciśnie mi się na usta: znowu wyszło na moje. Znowu miałem rację, tylko o podobny skład optowałem jakiś rok temu. Powołać młode, które mają grać u boku doświadczonych siatkarek. Taki był mój zamysł. Tylko, że teraz to mamy same młode. Można by rzec i tak źle i tak niedobrze, ale wolę kadrę juniorek w seniorkach niż weteranek w seniorkach.

Dotychczas największą bolączką kadry była częsta zmiana trenera, teraz jej największym mankamentem jest przydział numerków i produkcja nowych koszulek reprezentacji Polski, albowiem Makowski po raz trzeci powołuje skład i po raz kolejny jest to inny skład. Z dwunastki z Łodzi zostało tylko pięć siatkarek: Wołosz, Bełcik, Tokarska, Kaczorowska, Kowalińska. Jeszcze gorzej wygląda, gdy zobaczymy, które siatkarki z powołanych zagrały na ME w 2013 roku: Wołosz, Tokarska i Medyńska, która pełniła rolę rezerwowej libero.

I to też jest problem w zespole Makowskiego. Urażone siatkarki w tej kadrze nie chcą występować, nie u boku Makowskiego, który doświadczone zawodniczki potraktował delikatnie rzec ujmując po macoszemu. Dlatego też nie ma Kaczor, Koniecznej, czy Maj. I paru innych. Ewidentnie widać, że coś nie poszło po myśli szkoleniowca, albowiem jeszcze kilka miesięcy temu zakładał o zbudowaniu kadry A i kadry B. Z dwudziestu dwóch zawodniczek raczej trudno, o taki podział. Tym samym widać, że Makowski nie wziął wszystkiego pod uwagę, i niektóre nazwiska w kadrze być muszą, bo po prostu nie ma wyjścia, ktoś w tym składzie musi być.

Można się spierać dlaczego jest ta, nie ma tamtej, ale powodów takiej decyzji jest wiele, o których wspominałem powyżej. Moje wątpliwości budzą pewne nazwiska. m.in Kaczorowska, o Kowalińskiej nie wspomnę. Choć, prawdopodobnie to nie będzie miało wielkiego znaczenia, bo obie siatkarki znaczącej roli odgrywać nie będą/nie powinny. Podobnie jak nieobecna Pyziołek, Wawrzyniak czy Polak. Czy bez granka nie ma powołanka? Można napisać, że tak - stąd nieobecność Grejman czy Łyszkiewicz (o tym problemie pisałem w tekście: Młode, zdolne i pazerne na kasę?)

Dosyć tego biadolenia. Widzę optymizm. Choć muszę przyznać, że nie spodziewałem się, że Makoś tak ochoczo sięgnie po nasze Złotka w wersji kadet. Oby teraz wokół tych siatkarek zbudował reprezentację, tak tak wokół tych najmłodszych, które będą w stanie występować w tej reprezentacji na długie lata. Ustalić skład, może trochę ryzykownie, trochę na wyrost. Najwyraźniej w świecie dać im szansę, którą w końcu wykorzystają. Cierpliwi kibice wytrzymają, bo po pierwsze gorzej już być nie może, a po drugie skoro teoretycznie najlepsze, najbardziej doświadczone zawodniczki dostawały lańsko od innych zespołów i ciągle było to samo. Oczywiście ten skład przegra kilka meczów, może nie awansuje do Final Six WGP, nie w tym roku, ale może za rok, dwa... W tych dziewczynach tkwi potencjał i nie możemy go zmarnować.

I na koniec moja szóstka. Szóstka przyszłościowa, która może pokusić się o dobre wyniki.

Rozgrywająca:
Wołosz - numer jeden bez żadnych wątpliwości. Rewelacyjny sezon we Włoszech, obyta z kadrą. Wciąż młoda, ale ze sporymi umiejętnościami.

Środkowe:
Bednarek-Kasza - Aga zawsze marudzi, że nie wie czy zagra, ale jak przychodzi do powołań to w reprezentacji zawsze jest. Wraca do dobrej dyspozycji po kontuzji, i mimo wszystko to wciąż w Polsce najlepsza środkowa

Kąkolewska - była szóstkową zawodniczką w kadrze w ubiegłym sezonie, cały sezon w Impelu Wrocław, gdzie walczy o mistrzostwo Polski, w tym roku gra z orzełkiem na piersi to konieczność

Atakująca:
Smarzek - nasza mistrzyni Europy kadetek i tegoroczna MVP MP juniorek. Oglądałem juniorskie MP i Smarzek w porównaniu z innymi zawodniczkami na tej pozycji bije je na głowę. To może być atakująca na lata, które ma szansę na nieprawdopodobną karierę

Przyjmujące:
Damaske - podobnie jak Smarzek, turniej w Kętrzynie był w jej wykonaniu kapitalny, i to właśnie spora zasługa Damaske, że Gedania została mistrzyniami. Martwi, że lepiej radzi sobie w ataku niż w przyjęciu, ale może na kadrze seniorskiej podszlifuje umiejętności. Niestety jej występ w tym sezonie reprezentacyjnym nie wchodzi w grę

Natalia Kurnikowska/Aleksandra Wójcik/ Klaudia Kaczorowska - z obsadą drugiego lewego skrzydła mam problem. Trochę zależy w jakim stylu zamierzamy grać. Kaczorowska prezentuje najlepsze przyjęcie, ale w ataku kiepsko. Najrówniejsza wydaje się być Wójcik, natomiast w tegorocznym sezonie najlepiej prezentowała się Kurnikowska

Libero:
Medyńska - kto oglądał wczorajsze mecz z Chemikiem ten wie, że królową obron jest filigranowa libero z Wrocławia, broni jak Yuko Sano, żeby jeszcze przyjmowała jak Japonka to będzie cudnie



2 komentarze:

  1. Trochę dziwnie będzie się oglądać mecze Polek bez chociażby Kasi Skowrońskiej (ale jej odpoczynek akurat się należy) - zmiana pokoleniowa była do przewidzenia. Chociaż szczerze powiedziawszy nie spodziewałam się aż tak radykalnych zmian.
    Oby te zmiany wyszły na dobre, chociaż martwię się, że te młode zawodniczki nie będą miały się od kogo uczyć.

    OdpowiedzUsuń
  2. Szanowni "specjaliści od siedmiu boleści" i co widzicie? Kompromitacja polskiej siatkówki pod wodzą Makowskiego!!
    Tylko zmiana koncepcji stworzenia nowej reprezentacji,pod wodzą nowego trenera, uratuje honor i przywróci należne miejsce naszej żeńskiej kadrze.

    OdpowiedzUsuń