czwartek, 5 grudnia 2013

Mariola wraca do reprezentacji!

Witajcie! Wreszcie ochłonąłem :) Po raz ostatni Mariolę Zenik w koszulce z orzełkiem na piersi mogliśmy oglądać 27 kwietnia 2012 podczas sparingowego spotkania z Niemkami. Prawie 300 spotkań rozegranych w reprezentacji Polski, nieprzerwanie w kadrze przez sezony 2005-2010 powraca do reprezentacji!

Mariola Zenik znalazła się w kadrze Makowskiego na styczniowy kwalifikacyjny turniej do MŚ! Nareszcie trener poszedł po rozum do głowy i powołał najlepszą libero w Polsce! Nie mam, co do tego żadnych wątpliwości.

Tak jak nie wierzę, w to, że Mariola w Łodzi nie zagra. Nie po to ją Makowski powołał. Obok Izy Bełcik, Katarzyny Skowrońskiej i Małgorzaty Glinki to najbardziej doświadczone siatkarki. A wiemy, jak ważne to będą zawody.

Wszyscy, którzy pilnie śledzą mojego bloga wiedzą, że Mariolka to moja idolka, moja ulubiona siatkarka, za którą dałbym się pokroić :)

Chciałbym sądzić, że turniej do MŚ nie będzie epizodem, bo libero Atomu nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa w kadrze. Wciąż może grać na najwyższym poziomie, i wciąż możemy się przyglądać dokonaniom zawodniczki w tym sezonie, w którym "Mała" wraca do wysokiej dyspozycji. Mam nadzieję, że po wywalczeniu awansu do MŚ, na włoski mundial Mariola także pojedzie i zawalczy przede wszystkim o swoje i udowodni, że potrafi stawić czoło trudnym wyzwaniom, a turniej w 2010 roku był po prostu wypadkiem przy pracy. Był sezonem słabszym, który po prostu w karierze się zdarza, bo ciągle nie można grać na światowym topie.

Przeżywałem trudne chwile, kiedy "numer dwa" wędrował od rąk do rąk. Teraz dwójka wraca w należyte miejsce. Bo chyba nikt nie ma wątpliwości, że to jest po prostu numer, z którym gra Mariola i, który się z nią kojarzy.

Nawet nie wiecie, jak bardzo się cieszę. Cieszę się, bo strasznie się męczyłem. Musiałem przez ponad dwa sezony w biało-czerwonej koszulce oglądać kogoś innego. A jej grę mogłem podziwiać tylko w okresie klubowym, w wakacje miałem przerwę. Teraz Nowy Rok, rok 2014 zacznie się pozytywnie. Będą powody do radości.

Będziemy mogli oglądać dokładne przyjęcie, cudowne obrony, perfekcyjne dogrania i spokój w linii defensywnej. Taka jest Mariola Zenik!


Znalazłem poniższy film u siebie na telefonie. Niestety w necie, coraz mniej filmików z udziałem Marioli. Szkoda, bardzo żałuję. Powinno być więcej filmów! Nigdzie nie mogę znaleźć też tego filmiku z IO w Pekinie..., ostało mi się tylko to... sorry za jakość i przepraszam, że nie wiem kto jest twórcą tego dzieła :)

video

Jeszcze chciałbym podzielić się z Wami pewnymi odczuciami dotyczącymi Marioli, które na moim blogu się nie pojawiły, choć swój debiut zaliczyły na blogu: mylife-asiaa.blogspot.com w cyklu: My, kibice: Nasz siatkarski idol.

Ona i piłka to Tom i Jerry, są jak kot Sylwester i ptaszek Tweety. Nierozerwalnie złączone. Nieodłączne elementy, które razem współgrają. To powoduje, że lepiej ją rozumie, dzięki temu lepiej nad nią panuje, czuje. Piłka sama jej szuka. To dwa ciała wzajemnie się przyciągające, piłka sama do niej zmierza, a ona do piłki.

Jako zawodniczka posiada repertuar interwencji, które dodają widowisku uroku. Moc umożliwia jej ruch do piłki, wyzwolić maksymalną siłę. Dzięki szybkości skraca czas trwania ruchu z piłką lub do piłki, niesamowity i wyczuwalny czas reakcji zwiększa częstotliwość zagrań. Mariola jest zwinna i gibka, co pozwala jej odnaleźć się w każdej akcji w każdej płaszczyźnie i kierunku w przestrzeni i czasie. Ona nie stoi i nie czeka na piłkę, jak niektórzy twierdzą. Ona czyta grę, posiada umiejętność ustawiania się. 


Gdy gra toczy się bardzo szybko, ona zdolna jest do błyskawicznego podjęcia decyzji. Nie ma wątpliwości, że potrafi zrobić użytek ze swoich umiejętności w każdym meczu. To siatkarka, którą jedną akcją może przesądzić o wyniku. Stać ją na błysk. Natchnienie, szósty zmysł? Nie ważne! Ważne, że to posiada.

Los także jej nie oszczędzał zmagała się z kontuzjami, poradziła sobie i wróciła jeszcze silniejsza, jeszcze lepsza. Choć tak wiele się zdarzyło w reprezentacji była zawsze, jej stosunek do gry był oczywisty i klarowny. Orzełek na piersi to dla niej zaszczyt! Dla niej najważniejszą motywacją w siatkówce było zespołowe wygrywanie.


A poza tym? Mariola jest piękną kobietą! Jest moją idolką!

7 komentarzy:

  1. Byłam trochę zaskoczona tymi wszystkimi powołaniami i powrotami, ale oczywiście bardzo pozytywnie! Przed nami bardzo ważny turniej i jak to mawia nasz prezes "Wszystkie ręce na pokład" ;)
    Domyślam się, że bardzo musisz cieszyć się z powrotu Marioli do reprezentacji, ja także czekam na powrót mojego idola...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też byłam trochę zaskoczona niektórymi powołaniami, ale bardzo cieszę się z powrotu Gosi i Marioli! W końcu wrócą 'stare dobre czasy' chociaż w małym stopniu, ale to już coś ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trafiłam tu przez przypadek, ale jak przeczytałam ten wpis to stwierdziłam, że muszę zostawić komentarz :) Normalnie jakbym swoje własne myśli czytała, mam identyczne odczucia jak Ty odnośnie Marioli. Powrót Mariolki to dla mnie nawet lepsza wiadomość niż powrót Gosi Glinki. Mała zaliczyła słabszy sezon po kontuzji w 2010, ale po przejściu do Atomu odżyła. W tym sezonie gra najrówniej, broni fenomenalnie i przede wszystkim dalej jest najskromniejsza :) Mam pytanie współmiłośniku Marioli Zenik :D Ten filmik, który umieściłeś w poście, nie ma go niestety na yt, a chciałabym sobie zapisać na dysk, masz może możliwość udostępnienia tego filmiku?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo :) Ciesze się, że są osoby, które tak samo jak ja uwielbiają Mariolkę :)

    Ten filmik, udało mi się zgrać dawno temu na telefonie i dlatego jeszcze się uchował. Prosiłbym o wysłanie mejla z jakimś kontaktem do Ciebie, aby mógł go Tobie wysłać :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. O! Bardzo się cieszę, że się uchował. Oglądałam kiedyś takie filmiki (chyba z 3 były) na yt. Fajnie zrobione i połączone sceny, ale niestety filmów już nie ma.
    Mój mail: daria815@gmail.com. Byłabym bardzo wdzięczna :)
    Również pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ależ Ty ją uwielbiasz :) I, co ważne, zasłużenie (mam wrażenie, że to złe słowo, ale po pracy trudno mi już szukać odpowiedniego;)!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak czytałem ten wpis, to czułem jak wielką sympatią darzysz tę zawodniczkę! Cieszę się, że jej powrót sprawił Ci tyle radości, bo wiem co znaczy przywiązanie do swojej idolki. W końcu, dla mnie taką siatkarką jest Saori Kimura :-)

    Pozdrawiam! ;-)

    OdpowiedzUsuń