niedziela, 22 grudnia 2013

Kopciuszek wróci bez butów :(Orlicom Rasmussena mówię: dziękuję!

Niestety nasze szczypiornistki wrócą z MŚ w Belgradzie bez medalu :( W meczu o brąz przegrały z reprezentacją Danii. Czwarte miejsce jest tym najgorszym dla sportowca, dla Polek pewnie również. Zważywszy jednak na fakt, że biało-czerwone jechały na serbski mundial w roli kopciuszka, zespołu, który od sześciu lat nie gościł na arenie międzynarodowej to jest to jednak bardzo dobry wynik, z którego trzeba się cieszyć.

Polski kopciuszek nie zdobył jednak teraz butów, jakim byłby medal mistrzostw świata. Trzeba będzie poczekać. Choć z pewnością jest czego żałować. Bo mimo, że jest to najlepszy rezultat w historii to brutalnie trzeba stwierdzić, że za parę lat i tak niewielu będzie o tym pamiętało. Medal to medal.

Nie czynię jednak z tego zarzutu. Nie mógłbym. Choć niedosyt mamy wszyscy. Szkoda jest ogromna, albowiem mecz z Danią był do wygrania, nasze rywalki były do przejścia. Świadczy chociażby o tym wynik po pierwszej połowie, który brzmiał 15:12, a tak naprawdę to mogło być 16:10. A i w drugiej to pewnego momentu było całkiem nieźle...

Sport stwarza doskonałą okazję do gdybania: gdyby ta strzeliła, gdyby ta złapała piłkę. Gdyby, gdyby. Wynik padł jaki padł. Już nic nie zmienimy, nie powinien się jednak zmienić nasz stosunek do dziewczyn. Wykonały fantastyczną robotę. Dały nam tyle radości, tyle emocji. Spowodowały, że choć na chwilę mogliśmy oderwać się od świątecznych obowiązków i pooglądać grę walczących, grających do końca i ambitnych zawodniczek.
Fot. AFP
Jesteśmy czwartą drużyną świata, choć przed turniejem modliliśmy się o wyjście z grupy. A po drodze do półfinału Polki były lepsze od Rumunek i Francuzek. Niedosyt jest spory, żal również. Nie można odmówić im walki oraz tego, że nie chciały. Chciały. Wydaje się, że zrobiły więcej niż my, kibice oczekiwaliśmy. A ten uśmiech, który podarowały nam w tym tygodniu, bezcenny. Polska, kobieca piłka ręczna zaczyna się odradzać. Cieszmy się z tego, będziemy mieć zespół, który da nam radość. Nie sposób odnieść się do polskich piłkarzy :)Nie do pomyślenia jest, aby na mundialu zaszli tak daleko, aby tak zaciekle walczyli. Wygrać z wicemistrzem świata, Holandią? Patrząc na to co robi Lewandowski i spółki raczej nierealne, a Orlice Rasmussena pokonały wicemistrzynie świata (Francuzki), a i z mistrzyniami MŚ (Brazylią) potrafiły wygrywać. Dziękujemy za wolę walki, determinację, energiczność i radość z gry.

Wracając jeszcze do meczu z Danią. Żaden ze mnie ekspert piłki ręcznej, więc nie odniosę się do warstwy technicznej i taktycznej rozgrywania akcji. Dało się jednak zauważyć, że pod względem mentalnym naszym szczypiornistkom jeszcze brakuje. Tego nie da się nauczyć ot tak, jeśli nie przeżyło się tego wcześniej. Przecież dla tych dziewczyn to pierwszy taki moment w karierze. Po prostu zapłaciły frycowe debiutanta. Zabrakło zimnej krwi. Zamiast dobić rywala w pierwszej połowie daliśmy mu nadzieję. A wydarzenia z drugiej połowy, kiedy Dunki stopniowo nas dochodziły sprawiły, że biało-czerwone się spaliły. Trudno powiedzieć, że zabrakło im umiejętności technicznych, one wiedzą jak rzucać aby zdobywać gole, zabrakło doświadczenia w takich właśnie sytuacjach. Nie od dziś wiadomo, że psychika w sporcie odgrywa coraz ważniejszą rolę. Gdzieś, kiedyś wyczytałem, że różnica pomiędzy wygraną a porażką, pomiędzy drużynami, czy sportowcami, kiedy ci mają wyrównane możliwość fizyczno-techniczne, leży w tym, co jest w głowach. I tego Polki muszą się nauczyć.

To jednak doskonała, choć bolesna lekcja. Lekcja, z której powinniśmy czerpać. Doświadczenie z tego turnieju, z takich meczów powinno zaprocentować w przyszłości. Takie zawody mogą być krokiem milowym dla naszej ekipy. Oby tylko Polki po tak dobrym rezultacie zaczęły pojawiać się na imprezach rangi mistrzowskiej, abyśmy przestały być kopciuszkiem, a stały się elitą...

Fot. Newspix

1 komentarz:

  1. Nasze Orlice walczyły dzielnie i chociaż pozostał spory niedosyt to z nadzieją można patrzeć w przyszłość.
    Nasze zawodniczki pokazały charakter i waleczność, więc mam nadzieję, że w przyszłych turniejach będzie szło im równie dobrze, a kto wie może doczekamy się w końcu medalu.
    Jedno jest pewne nasze reprezentacje piłki ręcznej potrafią dostarczyć nam sporo emocji i przysporzyć o zawał serca ;)

    OdpowiedzUsuń