sobota, 23 listopada 2013

Zamykam Orlen Ligę!

Witajcie! Zastanawiałem się o czym, by dzisiaj napisać. Nadrabiając zaległości natknąłem się w innych mediach na temat zamknięcia tudzież jak inni to nazywają otwarcia Orlen Ligi, czyli żeńskiego odpowiednika męskich rozgrywek Plus Ligi.

Właściwie teraz wiemy już znacznie więcej na ten zamknięcia rozgrywek, bowiem od 2011 roku Plus Liga została zamknięta bądź też krótko mówiąc żadna z drużyn nie spada z najwyższej klasy rozgrywkowej.

Dylematy w przypadku Orlen Ligi wydają się być mniejsze, ponieważ wiemy z czym to się je. Zamknięta Plus Liga przynosi więcej zysków niż strat, choć obaw przed i po tej decyzji było sporo. Czas pokazał jednak, że była to decyzja słuszna.

Tym samym nie pozostaje mi nic innego jak wysunąć żądanie: zamykamy Orlen Ligę! Zawsze byłem za równym traktowaniem kobiet i mężczyzn, a w przypadku gdy chodzi o siatkówkę to zawsze jestem za wyrównywaniem szans i nie traktowaniem siatkarek jak piąte koło u wozu.

Pytanie brzmi jednak czy wszystkie kluby z Orlen Ligi byłyby na taką decyzje gotowe. I nie chodzi mi tu tylko o kwestie finansowe, ale przede wszystkim o warunek stworzenie kobiecej Młodej Ligi dla zespołów grających w Orlen Lidze. To powinien być obowiązek. Co do hal nie powinno być problemów, bowiem większość zespołów gra w bardzo dobrych salach, jak Atomówki, Pałacanki czy łodzianki.
 
Nie martwiłbym się również o poziom sportowy, bo ten wbrew pozorom może wciąż jest daleki od poziomu europejskiego, ale na szczęście bardzo się wyrównał. A wraz z pojawieniem się na mapie siatkarskiej zespołu z Polic, optymistycznie można również patrzyć, na to co będzie się działo w Europie.

Natomiast wraz z zamknięciem ligi nie powinno iść jej rozszerzenie, na 12 zespołów Orlen Liga gotowa nie jest. Chyba, że znalazłyby się dwie pierwszoligowe ekipy, które stworzyłyby naprawdę solidne podstawy. Czy takie są? Z pewnością możliwości tkwią w Rzeszowie, aby został siatkarską stolicą Polski, Developres Rzeszów śmiało poczyna sobie w pierwszej lidze. Ponadto budżet musiałyby zwiększyć obecnie będące na końcu tabeli Orlen Ligi, czyli Pałac Bydgoszcz i PGNIG Piła.

Jest jeszcze jedna kwestia. W żeńskiej siatkówce działacze w pierwszej lidze bardzo szybko tracą cierpliwość. Było kilka klubów, które mierzyły w awans do najwyższej ligi, niestety gdy tego awansu nie udało się wywalczyć, to zaraz klub został rozwiązany, popadał w tarapaty finansowe lub też zwalniał najdroższe zawodniczki. Eliteski AZS UEK, Jedynka Aleksandrów Łódzki, Silesii Volley MOSiR Mysłowiceczy Pięciogaz Murowana Goślina to przykłady zespołów z ostatnich lat. W innym razie sponsorzy może by się nie wycofali, a działacze spokojnie mogliby budować ekipę nie w perspektywie jednego sezonu, a conajmniej trzech.

Opowiadam się za zamknięciem Orlen Ligi, albowiem wierzę, że to pomogłoby reprezentacji. A nie od dziś wiecie, że dobro żeńskiej kadry leży mi na sercu jak mało komu :)

1 komentarz:

  1. Zamknięcie OrlenLigi i stworzenie Młodej Ligi to coś co może mieć tylko pozytywne skutki dla żeńskiej siatkówki.
    Mam nadzieję, że takie pomysły wejdą w życie dość szybko - skoro sprawdza się to u panów to dlaczego nie miałby się udać u pań.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń