środa, 13 listopada 2013

Być kapitanem, czyli kim?

Nie interesuję się nad wyraz mocno piłką nożną, ale sprawy reprezentacji Polski wciąż mnie dotyczą, a z niezwykłą uwagę czytałem wszystkie doniesienia dotyczące kapitana piłkarskiej reprezentacji Polski Jakuba Błaszczykowskiego.

Wielu myślało, że wraz ze zwolnieniem Waldemara Fornalika, Kuba zostanie pozbawiony opaski kapitana. Nic z tego, zgodnie z zasadą trenera Adama Nawałki, Błaszczykowski wciąż kapitanem będzie, bowiem ma na koncie najwięcej występów z orłem na piersi.

Natomiast, nie od dziś wiadomo, że rola kapitana jest ważną funkcją w zespole sportowym. Nie mnie oceniać czy Kuba do tej roli się nadaje czy też nie, albowiem nie mam takich informacji. Spróbuję jednak zanalizować wybór i role kapitana w zespole pod kątem psychologicznym.

Na początek kilka uwag ogólnych. Kapitanem nie musi być najlepszy zawodnik, nie musi nim być też najstarszy. I co ważne kapitan zespołu to nie to samo, co lider. A wydaje mi się, że u niektórych ta granica wyraźnie się zatarła.

I jeszcze jedna sprawa, która mi się nie podoba to, fakt w jaki sposób dokonuje się wyboru kapitana. Żyjemy w czasach demokracji, kiedy trener nie powinien sam podejmować decyzji, kto jest kapitanem. Z różnych powodów. Po pierwsze może nie znać dobrze zawodników, i wybrać tego, który może nie nadawać się do tej funkcji. Po drugie wybierze zawodnika, który owszem może mieć dobry kontakt ze szkoleniowcem, ale z zawodnikami niekoniecznie.

Dlatego też, dlaczego zawodnicy sami nie mogą wybrać kapitana w demokratycznych wyborach? Zbiera się reprezentacja i na karteczkach po prostu wpisuje nazwisko gracza, któremu chcą powierzyć opaskę. Lepiej mieć zadowoloną drużynę niż niezadowolonego trenera...
Fot. PAP
Niegłupi jest też pomysł zaproponowany przez francuskiego szkoleniowca Laurenta Blanca, który kapitana wybierał z psychologiem sportu, który stworzył specjalny test dla zawodników. Reprezentanci Francji zaangażowali się w ten pomysł, a trener dzięki temu mógł poznać swoich zawodników i rozwiał tym samym swoje wątpliwości, komu przyznać rolę kapitana drużyny.

Warto o tym wspomnieć, bo najzwyczajniej w świecie rodzimy się z pewnymi cechami i nie łatwo je zmienić. Nie możemy nikogo zmusić do mówienia i motywowania innych jeśli nie leży to w jego naturze – niezależnie od tego, ile ma lat. To po prostu nasza osobowość.

Napisałem, że nie podejmę się oceny, czy Kuba Błaszczykowskim jest dobrym czy złym kapitanem, bo nie mam pełnego obrazu. Kapitan powinien być osobą kontaktową, być lubianym przez wszystkich, nie mieć z nikim zatargu i znaleźć czas dla każdego piłkarza na zamienienie choć słówka. To ważne w motywowaniu i wspieraniu ekipy.

Stowarzyszenie Applied Sport Psychology wyróżniła trzy podstawowe cechy dobrego kapitana:
Opiekuńczość - dbać o sukces zespołu, ale też dbanie o poszczególnych zawodników,
Dzielność - kapitan powinien być przykładem dla innych, musi ciężko pracować,
Spójność - spójna komunikacja ze wszystkimi członkami zespołu.

Kapitan musi mieć charyzmę, musi być ugodowy, łatwo nawiązywać kontakty z innymi ludźmi. Nie może przejawiać się agresją, łatwo wpadać w złość. To banały, ale to też prawdziwe stwierdzenia, jak te, że kapitan powinien mieć twardą dupę i otwarty umysł, aby trudnych momentach zarówno na boisku jak i poza nim, udzielając wywiadów wiedział, co i jak powiedzieć, aby zadowolić dziennikarzy, nie przekraczając jednak zaufania drużyny.

Swoimi spostrzeżeniami, z którymi nie sposób się nie zgodzić podzielił się także Ashley Williams, kapitan reprezentacji Walii:


"Nie możesz być przyłapanym na odpuszczaniu. Po pierwsze należy robić za wzór. Musisz potwierdzać słowa czynem. Inaczej reszta zawodników nie będzie cię szanować, gdy o coś ich poprosisz.

Inny ważny element to komunikacja. Jesteś prawą ręką trenera na boisku, więc upewnij się, że każdy w zespole otrzymał przekazywane wiadomości. Mam donośny głos i ciężko pracowałem nad lepszym wygłaszaniem opinii. Nie każdemu przychodzi to naturalnie. Kapitan nie musi krzyczeć, ale czasami trzeba przekazać informację w trakcie gry.

Musisz też zmienić nastawienie. Nie koncentrujesz się już tylko na sobie. Nie pozwól też, aby liderowanie rozpraszało cię od najważniejszych zadań, w moim przypadku obrony. Trzymaj oko na tym, co dzieje się na boisku.

Bądź w dobrych relacjach z każdym w zespole. Daj innym do zrozumienia, że mogą do ciebie przyjść z każdym problemem" - cyt za: http://performance24.pl

Na koniec chciałbym poświęcić kilka słów przywództwie. Kapitan musi być też przywódcą. A dobry przywódca, to taki, który posiada pewien zestaw cech: napęd (ambicja i wytrwałość), uczciwość, motywacja do przewodzenia innym, pewność siebie, inteligencja, znajomość celów grupy, kreatywność (wyobraźnia i oryginalność) oraz elastyczność. Przywódcy nie muszą być wyjątkowymi osobami pod względem wybitnej inteligencji czy też zdolności przewidywania przyszłości, ale muszą mieć właściwy zestaw tych cech, który nie występuje u wszystkich ludzi w takim samym układzie (Jarvis, Psychologia sportu, 2003).

Jak się okazuje wybór kapitana to niełatwa decyzja, ale prześciganie się w nazwiskach, kto lepiej sprawdziłby się w tej roli, a kto nie, z pewnością nie należy do nas, obserwatorów z zewnątrz. I sprawa ta nie dotyczy tylko naszej piłkarskiej reprezentacji, taki wybór będzie czekał nowego szkoleniowca siatkarskiej męskiej kadry, a i u naszych siatkarek z opaską kapitańską ostatnimi laty były spore zawirowania. 

Jakie rozwiązanie jest najlepsze? Oczywiście złoty środek, czyli najpierw przeprowadzenie testów za sprawą, których trener może dokonać wyboru kapitana spośród kilku mających najlepsze wyniki. Bo to kapitan ma być łącznikiem pomiędzy osobą szkoleniowca, a grupą zawodników. 

2 komentarze:

  1. Masz rację wybór kapitana to bardzo trudna decyzja.
    Moim zdaniem w piłkarskiej reprezentacji Kuba to najlepszy i jedyny kandydat do miana kapitana drużyny. Wg mnie spełnia te 3 podstawowe cechy dobrego kapitana - a szczególnie dzielność. Kto jak kto, ale Kuba to zawodnik, dla którego gra w reprezentacji to zaszczyt (a nie przymusowy obowiązek), i który zawsze! gra na 100% i walczy do końca. No ale cóż Błaszczykowski sam meczu nie wygra...
    Jestem ciekawa czy w naszych siatkarskich reprezentacjach dojdzie do zmian kapitanów - czas pokaże.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Poruszyłeś ciekawy temat:) Osobiście po cichu liczę na zmianę kapitana w naszej siatkarskiej Kadrze. Nie mam nic do Marcina Możdżonka jeśli chodzi o Jego siatkarskie umiejętności, jednak jako kapitan jest dla mnie zbyt spokojny i w ważnych momentach nie potrafiący odezwać się tak... po męsku. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń