wtorek, 22 października 2013

Jak rozegra to Milena Radecka?

Jeśli chodziłoby o spotkanie o punkty to wiadomo, że na lewe skrzydło, ale w dzisiejszym poście nie będziemy poruszać stylu rozegrania Mileny Radeckiej, a okoliczności, iż do tej pory nie znalazła klubu.

Właściwie nie powinno mnie to obchodzić, ale gdy zorientujemy się, że Radecka była/jest podstawową rozgrywającą reprezentacji Polski to już jej problem, może być problemem kibiców, ale przede wszystkim trenera Makowskiego.

Sytuacja, w której reprezentantka kraju pozostaje bez przynależności klubem jest tragiczna, ale i komiczna. Dobrze wróży na przyszłość kadry, gdy grać w niej będzie zawodniczka, która od jakichś pięciu miesięcy nie znalazła sobie nowego klubu. Pytanie: dlaczego? Odpowiedzi może być kilka. Czyżby wreszcie poznano się na rozegraniu polskiej zawodniczki i nikt po prostu nie jest zainteresowany jej czytelną grą. A może Polka posiada tak wygórowane ambicje finansowe, że żaden z klubów nie był w stanie im sprostać albo ma tak kiepskiego menedżera, który nie potrafi znaleźć klubu...

Jeśli bliżej przyjrzymy się karierze Mileny to zobaczymy, że jej z wyborem klubu nigdy się nie spieszyło, zawsze wybierała klub grubo po zakończeniu rozgrywek ligowych. Czy tym razem podobnie chciała zaczekać do końca czekając na dobrą ofertę, a najzwyczajniej w świecie się przeliczyła? Po słabych występach w reprezentacji nic dziwnego, że żaden z klubów europejskich nie chciał mieć Polki w swoich szeregach. Zdaje się to być poważny problem, z uwagi na fakt, iż czołowe zespoły w różnych ligach w Europie czy na świecie mają już zamknięte składy, a bardzo rzadko zdarza się, by w klubie znalazło się miejsce dla trzech graczy na pozycji rozgrywającego.

Fot. siatka.org
W takim razie czy jest jakaś szansa na występy w tym sezonie? Patrząc na, to co wyprawiają rozgrywające w niektórych klubach OrlenLigi myślę, że tak. I jeśli Milena chce grać warto wysłać swoje CV do Dąbrowy Górniczej, bo zarówno Kaczmar jak i Katić to nie poziom dla drużyny walczącej o mistrzostwo Polski i dobry rezultat w Lidze Mistrzyń. Rozgrywająca przydałaby się także w Pile, bo z Kajzer i Archangielską może być trudno włączyć się o walkę o coś więcej niż utrzymanie. Radecka trenowała w Legionowie choć tam szanse na angaż są niewielkie. Na Serbkę narzekać nie można, a i Kinga Bąk w poprzednim sezonie pokazała, że jest w stanie poprowadzić zespół.

Czas leci, choć okienko transferowe otwarte jest wyjątkowo długo, jednak pozycja rozgrywającej jest specyficzną pozycją i im wcześniej dołączy się do drużyny tym lepiej. Liczę, że Milena Radecka znajdzie, w końcu klub gdzie będzie mogła grać.

Jest jeszcze jedna kwestia, której nie wziąłem pod uwagę. Być może siatkarka postanowiła zostać mamą i iść na urlop macierzyński. Jeśli tak to sprawa sama się rozwiązała, bo w takim razie Mileny w reprezentacji nie będzie, i rzeczywiście w takim przypadku nie powinno mnie to obchodzić.

2 komentarze:

  1. Faktycznie Milena nie ma żadnego klubu - jakoś wśród całych zawirowań mi to umknęło ;) Jest to naprawdę dość dziwna sytuacja, że pierwsza rozgrywająca reprezentacji nie gra w żadnym klubie.
    Nie wydaje mi się, żeby zrobiła sobie przerwę na macierzyństwo - nic na to jeszcze nie wskazuje. Bardziej prawdopodobne jest to, że jednak czeka na to, że gdzieś w Polsce znajdzie się jakiś klub, który ją zechce... Czas pokaże jak to z tą Mileną jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. hmm. w Muszynie szukają nowej rozgrywającej i atakującej. Trener Serwiński powiedział, że ma już na oku jedną wystawiającą, która dołączy do zespołu jeszcze w tym miesiącu. Jedynym problemem może być to, że prawdopodobnie Milena odeszła dwa sezony temu z Muszyny za sprawą kłótni z trenerem, jednak to rozwiązanie jest najbardziej prawdopodobne. Ja byłabym bardzo szczęśliwa gdyby Milena zasiliła po raz drugi ekipę z Muszyny przy grających słabo Mazurek i Jasińskiej. Przypuszczenia co do zespołu z Piły wydają mi się mało prawdopodobne, gdyż ten klub będzie prawdopodobnie walczył o utrzymanie.

    OdpowiedzUsuń