piątek, 6 września 2013

O tym, gdzie wszyscy mają polskie siatkarki...

Przeglądam program telewizyjny, przecieram oczy ze zdumienia. Mecz Polska - Czechy na mistrzostwach Europy siatkarek w Polsacie Sport Extra! Czuję ogromny niesmak. Kompletnie niezrozumiała decyzja.

Najważniejszy i pierwszy mecz polskich siatkarek będzie wyemitowany na najgorszym kanale z grupy Polsat - mając na myśli najgorszy, czyli ten najtrudniej dostępny, innymi słowy ten z najmniejszą widownią.

W tym czasie na antenie Polsatu Sport będą nasi kopacze. Niechętnie, ale jeszcze jakoś tę decyzję staram się zrozumieć. Choć z drugiej strony spotkanie leci też w TVP 1, więc kanał Polsatu wybiorą tylko fani komentarza Mateusza Borka, bowiem innego obrazu obie telewizje nadawać nie będą.

Nie to jednak jest najgorsze, a to że na Polsacie Sport News - stacja sportowo-informacyjnym, kanał będący na multipeksie, a tym samym mający zasięg ogólnopolski, w tym czasie emitował będzie mecz z Memoriału Wagnera - Niemcy - Rosja. A co tam, dajmy Polakom oglądać jak grają mało nam ważne reprezentacje, aniżeli mecz naszej drużyny narodowej.

O tym, że meczu nie będzie na głównej antenie Polsatu można się było przyzwyczaić. Tak właśnie okazuję się brak zainteresowania naszym siatkarkom. Kto jest winny? Po pierwsze PZPS, że zawiera tak niekorzystną umowę z grupą Polsat, nie wymuszając emisji meczu biało-czerwonych na antenie Polsatu. Jak siatkówka ma być sportem narodowym i wyprzedzić futbol, skoro nie ma możliwości dotarcia do wszystkich.

Swoją cegiełkę dokłada też Polsat, pokazując miejsce w szeregu żeńskiej siatkówce. Jest za komediodramatem "Marley i ja", za zgrają kopaczy Fornalika, i o zgroza za towarzyskim meczem Niemcy-Rosja.

Polsat uważałem, za przyjaciela siatkówki, całej dyscypliny. Okazuje się jednak, że tak nie jest. Można psioczyć na Telewizję Publiczną, ale ta zawsze kiedy nabywała prawa do rozgrywek reprezentacyjnych pokazywała mecze biało-czerwonych. Tak, tak wiem. Misja publiczna czy nie, ale problemu nie było.  A przypomnę, że to nie pierwszy raz, kiedy Polsat ma gdzieś kibiców siatkówki: mundial w 2010 roku i mecz Polska - Brazylia przegrywa z serialami, ponownie siatkówka przegrała z serialem podczas ME w Austrii i Szwajcarii - mecz Polska - Czechy, natomiast już dwa lata temu mecze Polek przegrywały z Formuła 1( co ciekawe, tak jest do dziś, bowiem F1 ciągle jest na głównej antenie, a popularność coraz mniejsza...).  O meczach w LŚ i WGP lepiej nie pisać. Tak, to słoneczna telewizja traktuje kibiców.

Można by rzec wszystko przez piłkarzy, może i tak, ale dzięki temu siatkówka została zmarginalizowana. Myślę, że jest czego żałować, bowiem wyniki meczu Polska - Czechy byłby zdecydowanie większe od meczu piłkarskiego (zważywszy na fakt, iż jest w TVP 1). Polsat po raz kolejny pokazał, gdzie ma siatkarskich kibiców, i co się dla niego najlepiej liczy.  I się dziwić, że z żeńską siatkówką jest coraz gorzej.

W ramach protestu dziś zamierzam oglądać mecz Polska-Czarnogóra w telewizyjnej jedynce.


7 komentarzy:

  1. Tak to już jest ze słoneczną telewizją ... wydaje mi się, że i w tym roku na ogólnym kanale nie było wszystkich spotkań LŚ (o WGP nie wspomnę).
    Dobrze, że jest jeszcze Internet ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kibice siatkówki nie mający dostępu do sportowych kanałów Polsatu mają naprawdę ciężko. O ile zdarzy się, że na głównym Polsacie puszczą jakiś mecz Polaków, to na spotkania Pań czy zmagania ligowe nie ma co liczyć...
    Na pewno nie sprzyja to rozwojowi tej dyscypliny. Może coś z tym zrobią, aczkolwiek wątpię. Nie raz już słyszałam, że to siatkówka należy do sportowych kanałów Polsatu. Całe szczęście, że jestem w ich posiadaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. trzeba zrobic petycje do krrit, aby kazdy mecz polek i polakow w siatkowce byl w dvb-t, bo to jest dyscyplina zespolowa nr 1 w polsce i to w niej odnosimy najwieksze sukcesy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z każdym słowem paranoja tylko piłka nożna i nic więcej ze sportów na TVP(no oprócz zimowy i IO)Odnoszę wrażenie że Polacy wolą chwalic sie kiepskim wynikami z sportu popularnego niż dobrymi z trochę mniej popularnym

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze to wszystko opisałeś. Szkoda, że Polsat trochę olewa siatkówkę, bo ja uważam, że mecze siatkarskie w ważnych imprezach jak ME czy MŚ powinny być pokazywane w otwartym Polsacie, albo chociaż w Polsacie Sport News. Niestety wolą pokazywać futbol, w którym Polacy grają mecz bez znaczenia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Poruszyłeś ciekawy temat. Osobiście mam dostęp do Polsatu Sport i Polsatu Sport Extra, a nie mam Polsatu Sport News. Co innego moi znajomi którzy z kolei posiadają P.S.N. a nie mają innych... Dlaczego o tym piszę? Każdy wybiera tą opcję w abonamencie która jest dla niego najlepsza. Mówiąc szczerze, wolałbym (gdybym miał taką możliwość) oglądać Memoriał Wagnera i spotkanie Niemcy-Rosja niż tracić nerwy w spotkaniu naszych dziewczyn. Ostatecznie wybrałem naszych kopaczy z komentarzem Dariusza Szpakowskiego. Skoro przyklasnąłeś telewizji publicznej to przypomnę tylko o jednym małym fakcie. W latach kiedy transmisję siatkówki przeprowadzało TVP, zdarzało się że jakiś ważny mecz Polaków na M.E. czy innych, został nagle przerywany bo... skończył się już czas na antenie i należało właśnie nadać Teleexpress! O poprzedzających go trzyminutowych reklamach nie wspomnę. Mam nadzieję że siatkówka nie prędko wróci do TVP. Choć brakuje mi komentarza Piotra Dębowskiego w tej dyscyplinie. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze? Wolałabym przerwany mecz niż Marleya. Tym bardziej, że teraz takie przerywanie już by się nie zdarzyło. Przerwało TVP skoki czy kopaną na Teleexpress? Nie, daje go w przerwie, przyspieszonego lub opóźnionego. Za to Polsat wykorzystuje każde 30 sek. na reklamy. Czym są więc 3 minuty przed gwizdkiem? Polsat monopolem denerwuje i tu nawet urząd antymonopolowy nie pomoże. W TVP jest na KRRiT i misja. Słowem, Polsat dawno przestał być dla kibiców. Jest już tylko dla reklamodawców.

      Usuń