sobota, 1 czerwca 2013

Nowy wygląd bloga!

Witajcie! Dzisiejsza notka będzie krótka :) Bystrzejsi pewni już zauważyli nowy wygląd na blogu. Rewolucji nie ma, albowiem takowej nie przewidywałem. Miała być subtelna zmiana i odświeżenie wyglądu i tak jest i z tego się cieszę.

W oczy niewątpliwie rzuca się nagłówek, a w nim w główną rolę odgrywa Michael Phelps. Wybór nie przypadkowy, bo to najlepszy olimpijczyk, wielki sportowiec, a jako, że to blog o sporcie to zdecydowałem się właśnie na amerykańskiego pływaka. Dodam może również interpretację wykonawczyni szablonu Anayi z dusza-anayi.blogspot.com, która pisze:  Sportowiec ten aż kipi determinacją i siłą. Wysoko uniesiona ręka symbolizuje odwagę i pragnienie zwycięstwa. Również pagórki, na których są napisy pokazują nam trudną drogę do marzeń. Bywają wzloty i upadki, ale uparcie dążymy do celu. Ręce, złączone w geście modlitewnym odnoszą się nie tylko do wiary w Boga, ale do wiary w samego siebie. A klucz i motyl? Kluczem do sukcesu jesteśmy my i gdy już osiągniemy punkt kulminacyjny, fruniemy wysoko. Kwiaty za postacią mówią o tym, że jeżeli pielęgnujemy marzenia i staramy się je osiągnąć, rozkwitną wraz z nami. I ptaszek ukryty nie jest bez przyczyny, gdyż jedynie wiarą we własne możliwości, możemy rozpostarć skrzydła, by wlecieć na sam szczyt.

Nic tylko mogę się pod tym podpisać. Czysta prawda. W tle jeszcze złote słowa Phelpsa. Piękne, niezwykle emocjonalne, ale i nie oderwano od rzeczywistości: 
Nie stawiaj sobie ograniczeń. Im więcej o czymś marzysz, tym bardziej się do tego zbliżasz

A co tam w sporcie?
Dzieje się tyle, że nie wiem co mam oglądać. Liga Światowa, Roland Garros, Vive Targi Kielce w Final Four, i niestety statystyka, która zabija powoli... I właśnie ona sprawia, że nie wiem kiedy się odezwę. Mam nadzieję, że w czwartek, wtedy będzie po pierwszej części zaliczenia, tego czegoś :)

Pozdrawiam!

P.S.Jeszcze raz bardzo dziękuję Anayi z dusza-anayi.blogspot.com za wykonanie szablonu. Świetna robota!

Fot. sport.pl
Mam nadzieję, że podobnie będę się cieszył w czwartek :)

3 komentarze:

  1. No, no. Fajnie to wyszło ;D
    I powodzenia (TYLKO NIE DZIĘKUJ! ;pp) Daj znać jak poszło :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem w niemałym szoku. :) Serdecznie dziękuję za pochwałę. Szczerze powiedziawszy nie wiem co mogłabym jeszcze dodać. Zamurowało mnie pozytywnie. Raz jeszcze dziękuję i życzę powodzenia w prowadzeniu tego oto sportowego zakątka. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow! Ledwo poznałam, że to ten blog ;) Super wygląd - świetna robota!
    Znów narobiłam sobie spore zaległości (zupełnie nie wiem dlaczego :P) i już zaczynam nadrabiać czytając zaległe notki. Start!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń