piątek, 15 marca 2013

ZAKSA będzie grać na MAKSA!

Ahoj! Witam Was z Zielonej Góry, gdzie wypoczywam, właściwie nie wiadomo po czym, bo jeszcze nic trudnego mnie nie spotkało, na szczęście!

Nie mogę jednak pozostać obojętny, wobec tego co będzie czekać polskich kibiców w sobotę i w niedzielę. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle jutro rozpocznie bój w Final Four. Rywalem włoskie Bre Banca Lannutti Cuneo.
Jaki jest to rywal? Łatwy czy trudny? Nie wiem, ale jest to przeciwnik do przejścia. Polska ekipa nie stoi na straconej pozycji, co więcej po tym co pokazali możemy wymagać od nich wysokiego poziomu i wyrównanej gry.

ZAKSA rozpoczyna pisać nową historię w drugim dziesięcioleciu XXI wieku. W gwoli przypomnienia w 2002 roku w Opolu, wtedy jeszcze pod szyldem Mostostalu zajęła czwarte miejsce, rok później stanęli na najniższym stopniu podium. Teraz wypadałoby poprawić te rezultaty i sięgnąć po... złoto, srebro. Awans do ścisłego finału będzie już przeogromnym sukcesem.
Fot. Sportowefakty.pl
Zarówna ZAKSA jak i Cuneo posiada w swoich składach wybitnych siatkarzy i z tego też względu można zacierać ręce na to widowisko. Paweł Zagumny kontra Nikola Grbić obu siatkarzy przedstawiać nie trzeba, to uznane marki. Siatkarze, którzy potrafią kreować grę drużyny i poprowadzić ją do triumfu. Włoski zespół po rozstaniu się ze środkowym Mastrangelo gra praktycznie cały sezon, w dość specyficznym ustawieniu. Nominalny atakujący Cwetan Sokołow w kilku ustawieniach występuję na środku, bowiem w tym momencie funkcję atakującego pełni Oleg Antonow, natomiast gdy Bułgar jest w drugiej linii, wtedy to on wykonuje ataki z pierwszej strefy.

Jest to dość eksperymentalne ustawienie, ale chyba już nie może nikogo zaskoczyć. ZAKSA miała sporo materiału do analizy i powinni doskonale rozpisać siatkarzy Cuneo. Zresztą Daniel Castellani jest doskonałym taktykiem, a Zagumny doskonale potrafi ją realizować, dlatego szanse są spore!

Ja pozostaję optymistą i wierzę, że ZAKSA wygra, choć będzie musiała się wspiąć na wyżyny swoich umiejętności. A te mają niemałe. Więc niech grają na MAKSA, bo pewnie nie będę odosobniony, aby kibicować kędzierzyńskiej drużynie na MAKSA!

Spotkanie o 13:30, wcześniej rosyjskie starcie Lokomotiw Nowosybirsk kontra Zenit Kazań (10:30).

3 komentarze:

  1. ZAKSA da radę. Wierzymy w nich i trzymamy kciuki. Umiejętności do pokonania Cuneo mają!! ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety. Ogromne nadzieje jakie pokładaliśmy w kędzierzyńskim zespole, zostały rozwiane. W zasadzie gdyby nie ten tie-break, to paradoksalnie chyba mniej by bolało... Gdy wydawało się w czwartym secie że rywal już nas dochodzi, kolejny raz pokazaliśmy kawałek niezłej siatkówki. Na Włochów to jednak za mało. Niedosyt pozostanie z pewnością na dłużej. Jutro zagramy ze złamanymi dzisiaj Rosjanami ale dla nich ten mecz może nie być tak istotny jak dla nas. Oni jechali tutaj po pewne zwycięstwo. Dobrze by było wrócić "z czymś" do domu.
    Właśnie się zastanawiałem czy na tym urlopie, ze znaczną ilością lektur do przeczytania, będziesz pamiętać o "finale czterech":) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Co do wyniku ZAKSY w FF... Ja się na wiele nie nastawiałam z ich strony i w sumie nie dziwi mnie to, że nie znaleźli się na podium. Aczkolwiek fajnie, że Lipe z Antkiem się fajnie pokazali w turnieju i zostali wyróżnieni.

    OdpowiedzUsuń