sobota, 23 lutego 2013

Mucha bzyka nie tam gdzie trzeba!

Problemami trzeciej ligi hokeja to pani ministra Mucha zaczęła się interesować już od początku urzędowania w resorcie, ale żeby znaleźć czas, a przede wszystkim pieniądze na start polskiej nadziei na medal olimpijski w Soczi,  biathlonistki Moniki Hojnisz to już nie. O co się rozchodzi?

Mianowicie istniało poważne zagrożenie, że brązowa medalistka MŚ w Nowym Mieście, nie wystartuje w zawodach Pucharu Świata w Rosji, ponieważ związek nie miał pieniędzy na jej udział w zawodach  w Soczi 7-10 marca oraz w Chantymansyjsku (14-17 marca).

Ministerstwo Sportu pozostało niewzruszone na tę sytuację, by młoda dobrze rokująca biathlonistka nie miała okazji wystartować w zawodach kończących dzieło, mając również możliwość przetestowania olimpijskiej trasy.

Niestety na polityków kiedy trzeba nie można liczyć. To nie nowość, oni lubią tylko pławić się w sukcesach, zasiadać do śniadań, obiadów i robić sobie zdjęcia z medalistami by siać propagandę sukcesu.

Na szczęście, nieobojętni na los polskiej biathlonistki, ale też całej tej dyscypliny (start Moniki Hojnisz umożliwi także skompletowanie sztafety podczas zawodów PŚ w Rosji, z którą wiążemy poważne nadzieje medalowe w przyszłym roku na IO) pozostał  polski oddział Eurosportu, partner Polskiego Związku Biathlonu, który postanowił przeznaczyć brakującą PZBiath kwotę.

Rzadko piszę o sprawach związanych z polityką, bo z tym nigdy nie wiąże się nic dobrego, ale taka sytuacja jest nienormalna. Jak chcemy mieć medale skoro polski talent, szansa na medal nie może jechać na zawody i zdobywać cenne doświadczenie. Ministra Mucha zapowiadała, że komuny w polskim sporcie już nie będzie, odnoszę jednak wrażenia, że za komuny było jednak dużo lepiej, a teraz cofnęliśmy się do prehistorii, gdzie każdy sam musi zadbać o siebie i walczyć o swoje.
Fot. sport.interia.pl
Ta historia mogło mieć smutne zakończenie, dobrze jednak, że ktoś wierzy w polską zawodniczkę i w polski biathlon, który może być i pewnie będzie wiodąca dyscypliną na IO w Soczi, dostarczającym biało-czerwonym kibicom wielu radości i uśmiechu. Obok biegów i skoków narciarskich to w biathlonie należy oczekiwać medalowych szans polskiej reprezentacji podczas IO w 2014 roku. Wielkie podziękowania dla Eurosportu Polska, który pomógł, a nie musiał tego czynić w żadnym razie, bowiem nie leży to w ich obowiązku i nie mają w tym żadnego podtekstu marketingowego. Piękny gest Eurosportu, powinien jednak wywołać zażenowanie na twarzy ministry Muchy.

Tym samym zastanawiam się, dlaczego polski rząd pcha się do organizacji zimowych igrzysk olimpijskich w 2022 roku, skoro nie może wyłożyć na wyjazd polskiej biathlonistki na zawody. Biatlonistki, która miałaby szansę jeszcze na tych właśnie igrzyskach zdobyć medale (Hojnisz ma 22 lata).

Ostatnie MŚ w biathlonie Polska zakończyła z dwoma medalami (srebrnym Krysi Pałki i brązowym Moniki Hojnisz) - podobnie było w 1996 roku! Olbrzymi sukces nie przyniesie jednak poprawy kondycji finansowej biathlonu, bowiem według tego, co przedstawiła pani ministra Joanna Mucha, biathlon znalazł się w drugiej grupie dyscyplin sportowych w Polsce, które muszą się liczyć ze znacznymi cięciami dotacji (ok. 20-30 procent).

Mam nadzieję, że wkrótce pani Mucha okaże zainteresowanie biathlonem, bo ten z pewnością gównem nie jest i warto postawić na tę dyscyplinę sportu.

2 komentarze:

  1. Dla mnie to jest kompletnie nie do pomyślenia... Hokej trzecioligowy rokuje, a biathlonistki, które już na ostatnich Igrzyskach osiągały przyzwoite rezultaty, już nie? Ale jak wiadomo, my za dużo nie mamy do powiedzenia. Miejmy nadzieję, że wszystko się jeszcze zmieni.

    OdpowiedzUsuń
  2. No cóż ... jednak Polska (mam na myśli głównie politykę) to dziwny kraj... tego nie ogarniesz.
    Widać są rzeczy ważne i ważniejsze - tylko szkoda, że nie rozróżnia ich się we właściwy sposób.

    OdpowiedzUsuń