poniedziałek, 3 grudnia 2012

Zmiany w Lidze Światowej, zmiany w World Grand Prix...

Ahoj! Dziś wreszcie coś innego. Na początku troszkę prywaty, która okaże się jednak wstępem do mojego wpisu. Coś ze studiów, święta się zbliżają, więc roboty sporo, ale nie o tym :) Na zajęcia ze stosunków międzynarodowych mam przygotować prezentację m.in o organizacjach międzynarodowych. Nie mogło być inaczej i będą robił o FIVB.

Tak zbieram materiały, siedzę myślę i tworzę wnioski, które większości są znane. W dużym skrócie. Organizacja, która pragnie propagować siatkówkę, czyni to tak, że ją osłabia, zamiast uatrakcyjniać rozgrywki je zabija itd. Konkluduję, dużo tych rzeczy niedobrych. Więc, szukam pozytywów, szukam, szukam i... znalazłem. A właściwie nie trwało to zbyt długo, bo władze FIVB same mi je podsunęły. Reorganizacja rozgrywek Ligi Światowej. Ogromny plus. Mocno się cieszę, ale nie długo trwała radość, bo zmiany nie ominięły też World Grand Prix, a te są już do dupy. Tak na prezentacji nie napiszę, ale tu mogę wylać trochę swoich żali :)

Po kolei. Zacznijmy od plusów i zmian w Lidze Światowej. Już sama zmiana jest korzystna, trzeba bowiem przyznać, że dawny już system był skostniały i jego formuła się wyczerpała. Trzeba było ją odświeżyć. Na szczęście zmiany nie były zmianami dla zmiany, a pomysłem, który ma te rozgrywki uatrakcyjnić. W moim przekonaniu tak właśnie będzie! Kilka słów wstępu, co się stało. W rundzie eliminacyjnej LŚ 2013 weźmie udział 18 zespołów, a nie, jak poprzednio, 16. Zostały podzielone na trzy sześciozespołowe grupy. W dwóch z nich znajdą się wszystkie teoretycznie najsilniejsze zespoły, z każdej tej grupy awans wywalczą trzy ekipy, natomiast w grupie trzeciej wystąpią zespoły słabsze i z niej awans wywalczy tylko jedna drużyna. Tym samym znana jest formuła turnieju finałowego będzie to tzw. Final Eight, czyli finał z ośmioma drużynami.

Jeszcze w gwoli formalności. Podział na grupy.
grupa A: Brazylia (1. miejsce w rankingu FIVB), Polska (4.), USA (5.), Bułgaria (8.), Argentyna (9.), Francja (16.)

grupa B: Rosja (2.), Włochy (3.), Kuba (6.), Serbia (7.), Niemcy (10.), Iran (14.)

grupa C: Kanada (18.), Korea (22.), Finlandia (31.), Holandia (41.) + dwa zespoły wybrane 15 grudnia przez FIVB.

System rozgrywek bardzo mi się podoba! W końcu będą tylko i wyłącznie atrakcyjne spotkanie, przynajmniej takie się zapowiadają. Nie będzie jednostronnych spotkań, w których przyjemności nie czerpie żadna z drużyn: ta wygrywająca 3:0 w setach do 10 i ta przegrywająca. To także mniej spotkań, tylko pięć meczów w fazie grupowej (zamiast 12!). Co by obładowanych kalendarzu będzie dobrym rozwiązaniem dla samych siatkarzy. Na razie nie dostrzegam minusów i mam nadzieję, że tak zostanie!
Fot. Internet
Przejdę do mniej przyjemnej sprawy, a mianowicie zmian w żeńskim odpowiedniku Ligi Światowej - World Grand Prix. Po pierwsze w turnieju weźmie udział 20 zespołów. Dużo, moim zdaniem za dużo. Ja bym zmniejszył ilość ekip, bowiem poziom kobiecych zespołów światowych jest bardziej zróżnicowany (czyt. mniej zespołów będących na podobnym poziomie) niż męski. Ale to nic. Dobrze, że Europa dostała 9 miejsc - przynajmniej wszystkie najlepsze drużyny z naszego kontynentu wystąpią w tych rozgrywkach.

Liczyłem na zmianę formuły rozgrywania turnieju, ale także się nie doczekałem. Pozostała niezmieniona. Dzięki temu obejrzymy fantastyczne i zacięte spotkania ekipy z Afryki z Brazylijkami czy Amerykankami. Dwadzieścia drużyn, pięć turniejów w tygodniu nie będzie sprzyjać oglądaniu meczów, wyłapywaniu ważnych informacji. Przy takiej formule olbrzymią pracę będą mieć dziennikarze, telewizje ,osoby związane z mediami. Ponadto znowu niektóre ekipy grać będą ze sobą dwa razy. Nie mówiąc już o jakimkolwiek sprawiedliwości w wybieraniu grup i względach logistycznych (vide Polki, które grać będą w Brazylii, w Polsce, w Chinach i może w Japonii).

Tego bardzo żałuję, bo mam już dość traktowania siatkówki żeńskiej po macoszemu. Ciągle tego doświadczam: w naszym kraju, w naszej lidze, to jeszcze podobnie zachowują się władze FIVB, które pragną promować tę dyscyplinę w sobie tylko znany sposób. Tylko, on nie podoba on się kibicom, myślę, że telewizji, nie wspominając już o samych zawodniczkach. Łudzę się, że przyjdzie i pora na pozytywne zmiany i w WGP. W końcu w Lidze Światowej nastały dopiero po 22 latach...

4 komentarze:

  1. W każdym systemie są plusy i minusy. Ja jednak przyzwyczaiłam się do starych zasad... jeżeli te wyjdą na dobre, to spoko. Może być i tak :P
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi także nowa formuła bardzo przypadła do gustu. Wreszcie każdy będzie miał szansę na grę w F8, słabsi nie będą z góry skazywani na porażkę.
    Z tego co się zdążyłam zorientować, jednego dnia ma być mecz, a drugiego rewanż, czyli wychodzi 10 spotkań do rozegrania. Chyba, że to ja coś pokręciłam, ale nie sądzę, żeby było tylko 5 meczów do zagrania :)

    PS. Nie wiesz, może jak to będzie z KMŚ? Czy już teraz w maju będzie kolejna edycja? Czy dopiero po następnym sezonie zostanie to wprowadzone? Bo nie daje mi to spokoju ;D

    OdpowiedzUsuń
  3. Co do liczby spotkań to być może jak coś pokręciłem, bo pisałem to nie znając jeszcze wstępnego terminarza. Wybrałem opcję mega optymistyczną :) choć chyba mało realną :)

    Co do KMŚ. To już ma być w maju 2013 roku. Zresztą, dzięki, że o tym wspomniałaś - będzie pomysł na kolejną notkę. Bowiem zamieszanie z kalendarzem na rok 2013 jest przeogromne.

    OdpowiedzUsuń
  4. zobaczymy jak te zmiany się przyjmą. Nie wątpliwie zagramy w grupie śmierci ale na pewno wyjdzie nam to na dobre, bo będziemy grac z najlepszymi na świecie

    OdpowiedzUsuń