czwartek, 29 listopada 2012

Polscy sportowcy na portalu społecznościowym "facebook" - zakończenie

Ostatni już wpis dotyczący moich obserwacji profili polskich sportowców. Kilka ogólnych wniosków, które nasunęły mi się po tej analizie.

Po pierwsze ubolewam, że nie ma wzorcowego fanpejdża. Każdemu z obserwowanych profili czegoś brakuje. Gdyby połączyć częstotliwość wpisów Jurka Dudka, zaangażowanie Adriana Zielińskiego i ciekawość i atrakcyjność fanpejdża Roberta Lewandowskiego to byłby profil idealny.

Smutny jest również fakt, iż bardzo mało jest polskich sportowców na portalach społecznościowych. Wiele się mówi o tym jak ważna jest obecność sportowców w mediach, w kreowaniu wizerunku i zwiększeniu rozpoznawalności. Niestety jednak nie wszyscy doceniają siłę marketingu tkwiącej w social media... Internet wciąż jest młodym i nowym medium, wszyscy ciągle uczą się korzystać i wykorzystywać nowe metody do budowania swojego wizerunku. W mediach społecznościowych fantastycznie można stworzyć swoją markę, co przekłada się też na ich dochody reklamowe, co doskonale obrazują zagraniczni sportowcy.

Niestety w porównaniu z zagranicznymi profilami nasze gwiazdy wypadają bardzo, ale to bardzo słabo.  Kilka liczb. Najpopularniejszym sportowcem jest (i to chyba nie ma żadnej niespodzianki) – Cristiano Ronaldo z niebagatelną liczbą 51.440.890 fanów. Oznacza to, że jego profil śledzi ponad pięć procent wszystkich użytkowników tego serwisu społecznościowego. Drugim najpopularniejszym sportowcem jest Lionel Messi, który ma jednak o ponad 10 milionów fanów mniej.

Liczba fanów nie świadczy jeszcze o atrakcyjności profilu Wiadomo, że na to składają się także inne czynniki. Dla mnie profilem będącym blisko wzorca jest fanpejdż Novaka Djokovicia. Teoretycznie nie ma się, do czego przyczepić (trudno, aby Serb miał więcej fanów od portugalskiego piłkarza – bo, tego zna nawet moja mama), a najfajniejszą rzeczą jest bardzo bliski kontakt gwiazdy tenisa ze swoimi fanami. Ogólnie przyznam, że fanpejdże tenisistów prezentują się naprawdę bardzo dobrze. Profil Federera czy Nadala -  od nich także nasi sportowcy mogą czerpać dobre wzorce.

Fot. Oficjalny profil na facebooku Djokovicia
Szczególną grupą są profile gwiazd futbolu, które oznaczają się dużą dozą...kontrowersji. Wielu z nich w ten sposób narobiło sobie sporo, różnych problemów (Rooney, czy chociażby nasz Wojciech Szczęsny).

Na szczęście polscy sportowcy nie przesadzają i nie popadają w nałóg jak zagraniczne gwiazdy sportu, będące uzależnione od facebooka, które popadają przez swoje wpisy w niemałe kłopoty. Dzięki temu, że nasze rodzime gwiazdy nie są, aż tak aktywne nie ma w związku z tym żadnych skandali.

Nie można popadać ze skrajności w skrajność, ale niektórzy sportowcy z naszego kraju w ogóle nie posiadają fanpejdża.Co wydaje się niedorzeczne! Zgodnie z zasadą: nie masz facebooka nie istniejesz. Oczywiście jest to dość radykalne i drastyczne twierdzenie, aczkolwiek w wypadku osób publicznych jak najbardziej trafne. Dlatego dziwię się, że nie ma profilu Roberta Kubicy – to jest zdecydowanie największa niespodzianka in minus. Kolejnym taki przykładem byłby Adam Małysz. Na szczęście od listopada 2012 roku były skoczek narciarski, a obecnie kierowca rajdowy założył fanpejdża. Ponadto brak oficjalnych profili medalistów olimpijskich, czyli Tomka Majewskiego czy Anity Włodarczyk.

Wykorzystywanie mediów społecznościowych przez sportowców jest wciąż nowym i młodym sposobem na promocję wizerunku. Przypuszczam, że w najbliższych latach w Polsce można spodziewać się nagłego wzrostu zainteresowania i większą obecnością, a przede wszystkim aktywnością i zaangażowaniem polskich sportowców w tworzenie swoich fanpejdży m.in. na facebooku. Głównym powodem będzie rosnące zainteresowanie ze strony kibiców takimi właśnie stronami. Kibic będzie chciał być jeszcze bliżej swoich idoli i jeszcze mocniej utożsamiać się i kontaktować się ze sportowcem.

Serdecznie dzięki za uwagę. Ostatnie notki były monotematyczne. Mam nadzieję, że nie zanudziłem Was moimi wypocinami i dalej będziecie tu zaglądać!

3 komentarze:

  1. bardzo podobał mi się ten cykl !!
    dobra robota !!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie wypociny?! Świetnie napisane!!
    Osobiście myślę, że już niedługo się to zmieni i wzrośnie liczba tych oficjalnych kont.
    Co do ich atrakcyjności hmmm to na pewno zależy też od charakteru danej osoby oraz tego jak wygląda jego sezon- ile treningów, okresów turniejowych itp.
    Ale na ogół myślę, że wszystko idzie w dobrą stronę, stronę lepszego kontaktu z kibicami ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Graty za dobrą robotę ;)

    OdpowiedzUsuń