środa, 7 listopada 2012

Ja, Bydgoszcz i PlusLiga

Na początku przepraszam za opóźnienie, tekst miał się pojawić wczoraj, ale najwyraźniej w świecie nie starczyło mi czasu, A wiadomo w poniedziałek nie mogłem, byłem na meczu!

Wreszcie! Nareszcie pojawiłem się w bydgoskiej Łuczniczce na meczu ligowym. Delecta Bydgoszcz grała z mistrzem Polski i trzeba dość niespodziewanie, ale zasłużenie wygrała z Resovią Rzeszów.

Słów kilka o moich wrażeniach. Muszę przyznać, że łatwo nie było. Nie jestem kibicem ani jednej, ani drugiej drużyny. To zupełnie co innego niż w Olsztynie. Jakoś nie czuło się tej atmosfery, w Uranii było jednak kameralniej i łatwiej się było zżyć z ludźmi. Na razie tego podczas meczu Delekty nie poczułem, więc zatem trudno stwierdzić, kiedy z rozrzewnieniem będą kibicował ekipie znad Brdy.

Jest jednak coś takiego jak patriotyzm lokalny i pomału wszelkie problemy sprawy w Bydgoszczy stają się moimi problemami, więc na początku kibicowałem Delekcie - zresztą kibicuje się słabszemu....

W tym meczu jednak nie było to potrzebne, bo Delecta grała wyśmienicie, a Resovia cóż, nie tego wymaga się od mistrza Polski, byli jacyś wolni, jakby od razu z długiej podróży ze stolicy Podkarpacia wyszli na parkiet prosto z busa.

Podopieczni Piotra Makowskiego wygrywali 2:0, a ja wpadłem na pomysł by zagrzać Resoviaków do boju (koleżanki mnie poniekąd zmusiły, bo one były za Resovią). Moje towarzyszki nie miały dość odwagi, ale ja tak, więc pojawiła się kartka z dopingiem dla rzeszowian: I ♥ Sovia.


Jak widać podziałało tylko na jednego seta. Bezcenne okazały się jednak miny zawodników Resovii, a radość Kovacevicia, haha do tej pory micha mi się cieszy, zresztą tak jak jemu :D

Było wesoło. Niestety wyjątkowość tej chwili nie trwała zbyt wiele, bowiem okazało się, że obok mnie jest mnóstwo kibiców Resovii i nagle wszyscy mają kartki, markery i "własny pomysł".Jak widać twórczość i kreatywność, a i odwaga jest czymś deficytowym.

A dodam jeszcze, że kto oglądał ten mecz w tv miał okazję mnie oglądać. Podobno byłem pokazany po czasie dla Resoviaków w trzecim secie. Jeszcze siebie nie widziałem, czekam aż mecz pojawi się na Ipli.

I w sumie wszystko. Tyle moich wypocin. Czekam teraz na mecz Delekty z ZAKSĄ, 18 listopada. Komu będę kibicował? Nie mam pojęcia...

7 komentarzy:

  1. Będziesz 18 w Bydgoszczy? Jak ja wyzdrowieję to też się pojawię :)) A ja od zeszłorocznych play-offów jestem za Delectą. Kibicowałam im na Memoriale Gołasia i tak mi już na sezon zostało :)

    Co do meczu, przyznam się bez bicia, że byłam za Delectą ale obstawiałam wygraną Resovii. Cieszę się że mnie pozytywnie zaskoczyli.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak zamierzam być na meczu z ZAKSĄ i dzień wcześniej na Pałacankach z Atomem, więc szykuję się siatkarski week!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę, też miałam być, gdyby nie przełożyli tego meczu na pon. A wtedy mam problem z powrotem :c Ale na ZAKSIE już bd na 100% :D

    Co do postawy Resovii, no cóż przejechali się na teoretycznie słabszym klubie. Ja płakać nie będę, cieszę się, że Delecta pokazała pazurki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Serio byłeś? Kurcze. Ja też...
    No i widzę, że Olsztyn trzyma z Resovią ;D
    Ale faktycznie na Uranii jest zupełnie inna atmosfera- pewnie to przez tą mniejszą halę..

    OdpowiedzUsuń
  5. Hoho, ile znajomych. Nieźle, nieźle.

    Trzeba się w takim razie jakoś umówić. Miło będzie się spotkać na żywo. Kto z Bydgoszcz i okolic łapką w górę (czyli kto będzie na ZAKSIE)!

    A tak a propos, to ktoś reflektowałby sobotni mecz Pałacy Bydgoszcz z Atomem?

    OdpowiedzUsuń
  6. Oho mi do Bydzi nie po drodze, ale zapraszam do Wawy na mecze "Inżynierów". Jestem na każdym, choć nieco pracująco, ale spotkanie jak najbardziej wskazane :)

    Fajnie, że byłeś nam meczu, bo to jest jednak przeżycie i z pewnością zapamiętasz ten wyjazd na długo :D

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. wesoło macie w tej Bydgoszczy ;)

    OdpowiedzUsuń