czwartek, 15 listopada 2012

Bartman u Wojewódzkiego? Było ok

Na wstępie przepraszam, za tak długie nieodzywanie się. Zmogła mnie choroba i nie byłem w stanie wystukać literek na klawiaturze. Na szczęście udało mi się jeszcze w pełni świadomym obejrzeć wtorkowy odcinek Kuby Wojewódzkiego ze Zbyszkiem Bartmanem.

Muszę się do czegoś przyznać wyszło na moje, choć ja o tym zapomniałem. Koleżanka jednak przypomniała mi, moje prorocze słowa. Mianowicie chodzi, o to że po emisji reklam z udziałem Bartosza Kurka stwierdziłem, że Zibi pójdzie o krok dalej i wystąpi w jakimś show. Nie pomyliłem się. Niezbyt skromnie to wszystko brzmi, ale mam satysfakcję, że jednak coś tam udało mi się przewidzieć i wydedukować.

Dosyć już tego samouwielbienia. Nie będę też rozkładał wtorkowe odcinka na czynniki pierwsze, bo nie ma to sensu. Mam jednak kilka "ale". Zdecydowanie nagana należy się riserczerom, byki, babole jakie pojawiły się w zapowiedzi programu sprawiały, że robiło się słaby. Siatkówka klasyczna? Co to do cholery jest? I to zwycięstwo w Lidze Siatkowej 2012. Słyszałem o wygranej w Lidze Światowej, ale dla niektórych to jedno i to samo.

W samym odcinku wyłapałem tylko jeden dość poważny błąd, mianowicie Wojewódzki zapowiadał Zibiego jako zwycięzcę Ligi Mistrzów. W przyszłości, kto wie, na razie na to trofeum trzeba poczekać.

Ogólnie rzecz biorąc, dobrze, że znalazł się odważny siatkarz i pojawił się w telewizji. Mam tylko nadzieję, że nie pojawił się on dlatego, by ratować i podnieść słupki oglądalności. A może to ja wszędzie doszukuję się czegoś złego.
Fot.tvn.pl
Myślę, że sam odcinek dla siatkarskich fanów nie spowodował, że odkryli oni coś czego nie wiedzieli. Może ciut więcej wiemy o kulisach meczu Polska - Włochy z Pucharu Świata, pozostałe rzeczy nie był zbyt odkrywcze, ale może i dobrze. Odcinek emitowany jest nie dla fanów siatki, a dla normalnych ludzi, którzy oglądają Wojewódzkiego.

Chciałbym, aby wraz z tym występem na antenie telewizyjnej zagościła większa liczba siatkarzy i siatkarek. Kto ma proponować tę dyscyplinę jak nie jej główni bohaterzy, jak można pozyskać nowych fanów, jeśli nie w ten sposób. Parafrazując znany słowa wypowiedziane przez Neila Amrstronga. To jest mały krok dla siatkarza, ale wielki krok dla siatkówki. Oby tym razem, także miał rację.

4 komentarze:

  1. Jak najbardziej jestem za tym, by siatkarze czy siatkarki częściej pojawiały się w mediach.
    Co do tego odcinka też miałam kilka uwag. Oprócz błędów które już wymieniłeś, jakoś nie przypadło mi do gustu zachowanie Zbyszka. Wydawało mi się, że na siłę chce bić śmieszny, przez co trochę nienaturalnie wyszło. Ale ogólnie odcinek na "plus" ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. niestety nie oglądałam tego odcinka :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze, że wróciłeś już do zdrowia ;)
    Odcinka nie oglądałam.
    Faktycznie, fajnie by było gdyby więcej siatkarek i siatkarzy (ale nie tylko) występowało w różnego rodzaju programach telewizyjnych. Zapewne rozpromowałoby to przynajmniej odrobinę bardziej daną dyscyplinę, ale takż i ogólnie sport.

    OdpowiedzUsuń
  4. więcej siatkarek i siatkarzy w mediach - popieram :).
    Zibiego u Kuby nie oglądałam, ale nadrobię ten nietakt ... ;)

    OdpowiedzUsuń