czwartek, 2 sierpnia 2012

Szpilką w Igrzyska: Marność w tenisie, marność w szermierce (7)

Tenis i szermierka w polskim wydaniu miały rozbłysnąć w Londynie i zmazać fatalną plamę z poprzednich igrzysk z 2008 roku. Krajobraz po igrzyskach w stolicy Wielkiej Brytanii jest jednak jeszcze gorszy, a o wrażeniu będziemy pamiętać jeszcze długo.

Nasi reprezentanci w obu tych dyscyplinach to najwięksi przegrani tych igrzysk. Jechali i deklarowali walkę o najwyższe trofea, a ich udział w turnieju skończył się, kiedy ten jeszcze na dobre się nie rozpoczął.

W tenisie mieliśmy najliczniejszą reprezentacją z gwiazdą tenisowych kortów, która notabene wygrała zaledwie jeden mecz w deblu z siostrą. Tenis w Londynie to porażka i wielki dramat. Wczoraj Agnieszka Radwańska miała trzecią szansę, by zaistnieć na Wimbledonie, ale nic z tego. Drugiej rakiecie świata forma odpłynęła. W mikście w parze z Matkowskim (który miał mieć dobre serwy, a to jego serwami biła Samantha Stosur to raz, a dwa czy Iśka nie wiedziała, że Matka na trawie grać nie lubi i nie potrafi. Liczyła na dobre rozstawienie, ale na nic to się zdało, co prawda dostali czwórkę, ale przegrali z mikstem nierozstawionym), dla mnie powinna wygrać Kubota, która na trawie gra o niebo lepiej. Dwójka singlistów, pokonała deblistkę i singlistkę jak dla mnie to wstyd, a nie powód do radości. Muszą być jednak gorzkie słowa, bo od Radwańskiej wymagano czegoś więcej. Jednak rzeczywiście rację mogą mieć Ci, którzy twierdzą, że gra w tenisie owszem, ale nie dla reprezentacji, bo pieniądze zarabia się na innych turniejach.

Na pewno takich pieniędzy nie ma w szermierce, co pewnie jest przyczyną tak słabych wyników, ale nie można zwalać wszystkiego na brak pieniędzy. Na szermierczych planszach wygraliśmy tylko dwa spotkania! W Pekinie nie było wcale lepiej, ale przez cztery lata nie uczyniliśmy postępu i za to ktoś powinien odpowiedzieć. Dlaczego przez cztery lata nie pojawiły się młode zawodniczki, tylko ciągle te same twarze: Gruchała, Wojtkowiak, Zawrotniak. Zero postępu, zero wyników i myślę, że czas dokładnie przyjrzeć się temu co dzieje się w Polskim Związku Szermierczym.

Marność nad marnościami, oby nie wszędzie ta marność.
Fot. wp.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz