poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Szpilką w Igrzyska: Dzień niewykorzystanych szans? (11)

Echh. A zapowiadał się taki piękny dzień, ale jak na razie nic z tego. Polscy siatkarze po raz kolejny przegrali, ale o ile porażka z Bułgarią miała być wypadkiem przy pracy to na klęską z Australią wytłumaczenia nie ma... O samym meczu pisać nie będę, bo nie mam ochoty i przede wszystkim sensu.

Jednak ta porażka stawia, co mnie martwi, że polscy siatkarze w dobrej formie na igrzyskach nie są. Do takiej tezy przekonują mnie wyniki nie tylko naszej ekipy, ale też to co robią Bułgarzy z Włochami. Wygraliśmy z Italią, która nie jest w najwyżej formie, potem z rewelacyjną Bułgarią, wygrana z Argentyną, która gra nierówno, męczarnie z Brytyjczykami i na koniec porażka z Australią. To nie napawa optymizmem, tak jak gra naszej drużyny. Niestety obawy po fazie grupowej wzrosły.  Był olimpijski spokój, ale teraz będzie nerwowe wyczekiwanie do ćwierćfinałowego spotkania. Boję się, oby Polacy rzeczywiście nie uwierzyli, że są najlepsi, a rywale już na sam widok wywieszali białą flagę. Nie ma co jednak dzielić skóry na niedźwiedziu, mądrzejsi będziemy za dwa dni i nie ważne, kto będzie w ćwierćfinale, bo jeśli chce się zdobyć medal, to i tak trzeba wygrać ćwierćfinał.

Zawiedli siatkarze. Niedosyt mam i pewnie nie tylko ja po walce naszych zapaśników, a w szczególności Damiana Janikowskiego. Polak przebojowo i fantastycznie walczył nawet w półfinale. Niestety, znowu czegoś zabrakło, by stanąć na najwyższym podium. Polak przegrał w trzeciej rundzie, choć pierwszą wygrał, w drugiej niewiele zabrakło, w trzeciej również można było pokusić się o zwycięstwo. Dziwi mnie dlaczego, trenerzy w drugiej rundzie nie wzięli challengu. Nie znam się na zapasach, ale jeśli jest szansa to można było z niej skorzystać, Polak wykonał akcję, było trochę kontrowersji, kto wie może by się udało (przy okazji byłaby chwila odpoczynku). To już historia. Złoto nie dla nas. Janikowski będzie walczył o brąz. Szanse ma spore, bo moim zdaniem powinien walczyć o złoto. Zapowiadał się olimpijski triumf, ale tego w wykonaniu Janikowskiego nie będzie. Oczywiście brąz będzie sukcesem, ale zmarnowana szansa będzie się śniła biało-czerwonemu przez całe życie.

O brąz walczyć będzie także Łukasza Banak. Zapaśnik przegrał w ćwierćfinale, ale rywal dał mu drugą szansę, oby Polak wykorzystał okazję, i spowodował, że będę mógł zmienić tytuł tego postu.

Na deser jeszcze Rogowska , Dołęga i Fijałek/Prudel. Oby oni wykorzystali szansę...

Fot.boisko.pl

3 komentarze:

  1. Mi się wydaje, że Ci którzy mieli być w najlepszej 4 zespołów, nie są w najwyższej formie. O naszym zespole już napisałeś i się pod tym podpisuję. Jednak i Włosi i Brazylijczycy formy nie mają. Rosjanie wydaje mi się, że dopiero do niej dochodzą, ale w ćwierćfinałach będą grali już dużo lepiej niż na początku. Amerykanie i Bułgarzy grają w miarę równo, choć obie drużyny zaliczyli wpadki... Nie wiem co o tym sądzić. Zobaczymy jak to będzie w ćwierćfinałach...
    Przed naszymi siatkarzami plażowymi stoi ogromne wyzwanie, ale wierzę, że powalczą i wygrają.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, miejmy nadzieję, że Janikowski zwycięży w walce o brąz. Liczę dzisiaj bardzo na Fijalka i Prudla. <3

    OdpowiedzUsuń
  3. No niestety... Fijałek I Prudel nie dali rady... Ale i tak są wielcy! Dziękujemy!!!

    Polacy jutro zagrają z Rosją. Oby gra układała się lepiej niż w meczu z Australią. Będzie dobrze! Musi być :)

    OdpowiedzUsuń