piątek, 3 sierpnia 2012

Szpilką w Igrzyska: Brąz rodził się w bólach. Najważniejsze, że mamy medal! (8)

Brawo! Nasze panie w dwójce wioślarskiej nie zawiodły. Duet Michalska/Fularczyk wywalczyły brązowy medal. To dopiero drugi medal dla Polski na tych igrzyskach. Sukces ten dosłownie zrodził się w bólach, bowiem Fularczyk przed wyścigiem zmagała się z kontuzją pleców. Taka postawą na igrzyskach się chwali i z tego trzeba być dumnym. Ambicja i  wola walki. Szacunek! Oby nasze panie dały sygnał do kolejnych medalowych zdobyczy, bo dziś sporo nas czeka.

Ciągle też możemy liczyć na naszych siatkarzy plażowych, którzy są już w ćwierćfinale. Połowa dzisiejszego dnia napawała sporym optymizmem, wieczór już jednak niekoniecznie. Li Qian  pokonała brązową medalistkę igrzysk w singlu Feng Tianwei 3:2 w setach w meczu olimpijskiego turnieju drużynowego tenisistek stołowych. Ostatecznie nasza drużyna przegrała, ale ten mecz pokazał, że nasza reprezentantka to światowa czołówka.

Niestety pojawił się już minus w lekkoatletyce. Paweł Fajdek miał być czarnym koniem, miał walczyć o medal, a nie awansował do finału. Spalił trzy próby w eliminacjach i marzenia o triumfie musi odłożyć na cztery lata. W Londynie nie rozbłysła nowa, polska gwiazda królowej sportu, musimy natomiast pożegnać ikonę polskiego sportu. Na torze wioślarskim zakończyła się pewna epoka, era dominatorów. Marek Kolbowicz z wioślarskiej czwórki podwójnej zapowiedział, że był to ostatni wyścig złotej osady z igrzysk olimpijskich w Pekinie. Dominatorzy na torze regatowym w podlondyńskim Eton zajęli w finale szóste miejsce. Coś się kończy, oby coś się zaczęło.

Nadal bez medalu na pływalni. Czerniak ósmy w finale setki motylkiem. Muszę przyznać, że dla mnie to rozczarowanie. Zakładałem, że zdobędzie medal. Nic z tego. Moja lista medalowych pozycji kurczy się Radwańska, Czerniak Polaczyk, Fajdek mieli stanąć na olimpijskim podium, może i staną, ale nie w Londynie. 

Jeszcze wczoraj miałem skomentować wyczyn na "Fejsbuku" Marka Plawgi, który skrytykował Agnieszkę Radwańską. Miałem dorzucić swoje trzy grosze, ale uznałem aby lekkoatleta i tenisistka załatwili tę sprawę między sobą. Ja może dorzucę tylko tyle, że Pana Marka to nawet w Londynie nie było więc...

2 komentarze:

  1. Ale ładne zdjęcie <3 One są wielkie. Miałam łzy w oczach gdy zobaczyłam je 3 na mecie i potem ból Magdy, jak leżała na łódce i jechała na wózku. Wzruszyłam się, gdy je dekorowali, gry Madzia płakała i dedykowała swój medal ojcu, który ostatnio zmarł.

    Nasi siatkarze plażowi są niesamowici :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już mamy kolejny medal Zielińskiego, możliwe że zaraz Majewski wywalczy, więc może w końcu zacznie się dla nas medalowa fala :D Oby!
    Wielki Szacunek dla Fularczyk, to się chwali. Do ostatniej chwili walczyła nie tylko z przeciwniczkami, ale też i z bólem. Pewnie ten medal smakuje jej podwójnie.
    A jeśli chodzi o Plafgo i Radwańską, to powiem tylko tyle, że jest to wielki nietakt ze strony tego pana. Nawet jeśli mial rację, to takie rzeczy załatwia się osobiście.

    OdpowiedzUsuń