sobota, 28 lipca 2012

Szpilką w Igrzyska: Na początek srebro! (2)

Mamy medal! Już w pierwszym dniu trwania igrzysk. Sylwia Bogacka została wicemistrzynią olimpijską w karabinie pneumatycznym.

Jest to niespodzianka, miła niespodzianka i oby takich w Londynie było jeszcze trochę. Nikt na panią Sylwię nie liczył, choć po eliminacjach, które wygrała (399 pkt na 400 możliwych) rozbudziła apetyty, ale i spowodowała u mnie sporą nerwowość. Eliminacje musiałem śledzić na stronie internetowej i tylko przeglądałem cyferki. Na szczęście finał był już transmitowany. Nie powiem, ale parę brzydkich słów pod adresem jak nie jednej to drugiej Chinki padło, aby spudłowały.  Ostatecznie skończyło się srebrnym medale.

Zrozumiałe zainteresowania panią Sylwią, to cieszy, że nagle w telewizji zaczęło mówić się o strzelectwie. Może nie spowoduje to manii na strzelectwo i masowe uprawianie tej dyscypliny sportu. ważne jest jednak, aby dać spokój naszej zawodniczce. Przed nią jeszcze jeden start w Londynie i trzeba dać jej odpocząć i pozwolić robić swoje.

Jeszcze jedna dobra wieść. Mikst w badmintonie. Widziałem to spotkanie i nasza para grała nieźle, zważywszy na fakt, że z Japończykami im się nie wiodło. Tu w tym spotkaniu tego nie było widać i para Mateusiak/Zięba może dać nam jeszcze wiele radości.
Pozostałe wieści? Już nie będą takie dobre.

We florecie pań znowu dramat przeżywany do tego w Pekinie. Pojedynki oglądałem, chociaż przeczuwałem, że nic z tego nie będzie. Polki walczyły, ale nawet trudno powiedzieć czego zabrakło. Gruchała, Wojtkowiak i Synoradzka przegrały swoje mecze już w pierwszej rundzie (1/16 turnieju)

Słabo też nasi siatkarze plażowi. Fijałek i Prudel po zwycięstwie w pierwszej partii nie poszli za ciosem, wręcz przeciwnie rozluźnienie, nerwy sprawiły, że przegrali mecz 1:2. To stawia Polaków w trudnej sytuacji przed kolejnymi spotkaniami. Wygrana z Łotyszami niemal na 100% zapewniała wyjście z grupy w tej sytuacji, sprawa się mocno skomplikowała.

Porażki naszych deblistek Jans/Rosolska. Po losowaniu drabinki wynik był to przewidzenia, choć jest mile zaskoczony i jednak trochę smutny, bowiem Polki walczyły dzielnie i nie wykorzystały szansy na wygraną.
Co do tenisa, to pozytywne wrażenie dała Ula Radwańska. Nie spodziewałem się, że tak łatwo się rozprawi ze swoją rywalką. Teraz można żałować tylko złego losowania i starcia w kolejnej rundzie pewnie z Sereną Williams. Niestety po raz kolejny okazuje się, że myśląc polski tenis mówimy siostry Radwańskie. Tylko one pozostały na placu boju, bowiem Kubot przegrał z Dimitrowem choć szansę na zwycięstwo miał ogromne. Niestety znowu nawala psychika tego tenisisty, bowiem to już nie pierwsza sytuacja, że ma przewagę, może pokonać rywala, daje się mu odrodzić i ostatecznie przegrywa. Debel Fyrstenberg/Matkowski? Tego już nie potrafię zrozumieć, niby czołówka światowa, a kolejny raz dali ciała. Niby rywale to nie słabeusze, ale od czwartego debla na świecie wymaga się wygrania meczu w pierwszej rundzie.

Fot. EPA/GEOFF CADDICK

5 komentarzy:

  1. Myślę, że wszystkim naszym sportowcom potrzebny jest spokój. Żeby nikt nie pompował balonika i tak dalej. Chociaż już w niektórych sytuacjach już za późno...
    Gratulacja dla pani Sylwii! Oby nie był to jej jedyny medal na tych Igrzyskach.
    Po pierwszym secie myślałam, że Grzesiek i Mariusz spokojnie wygrają kolejną partię, szkoda, że tak się nie stało... Ale jeszcze szanse są, także trzeba im kibicować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oglądałam florecistki. To już niestety nie to co kiedyś. Nie wiem co się stało, ale mi się to nie podoba. Gratulacje dla Sylwii, świetny start, a jej koronna dyscyplina jeszcze przed nią, dlatego tak także mam nadzieje, że zdobędzie jakiś medal. ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. Wczorajsza gra tenisistów to rozpacz po prostu. Tylko Matek i Fyrstenberg walczyli .. :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda Uli, bo niestety ma nikłe szanse na pokonanie Sereny...
    Olimpiada zaczęła się dla nas dość szczęśliwie, myślę tutaj o Sylwii Bogackiej, ale dalej już niestety tylko gorzej. Ale myślę że takie "niespodziewane" medale jak u Sylwii sa najlepsze :) Poza tym dziewczyna nie miała wielkiej presji, bo nie była faworytą. Teraz czekamy na kolejne medale, oby bylo ich więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Igrzyska to wspaniały czas. Myślę, że nasi sportowcy sprawią nam jeszcze wiele niespodziewanych radości. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń