sobota, 5 maja 2012

Żegnaj Margareto!

Witajcie! Myślałem, że na dzisiaj wystarczy już emocji i będę mógł szczęśliwie wyczekiwać niedzielnego spotkania Polska-Turcja. Niestety ciśnienie podniosła mi wypowiedź Margarety Kozuch, kapitan reprezentacji Niemiec, która podczas pomeczowej konferencji powiedziała, że wierzy w to iż Turcja awansuje do Igrzysk Olimpijskch w Londynie.

Czy przypadkiem ta pani nie deklarowała, że czuje się Polką, że należy jej też kibicować i, że blablabla
Widać, to wszystko nic. Jak dla mnie ta pani jest skończona. Wstyd. Nie spodziewałem się tego po osobie, która deklarowała, że ma polskie korzenie, że jest jej przykro kiedy gra naprzeciwko polskiej drużynie. Można jednak powiedzieć to Niemka z krwi i kości widać to po tym zachowaniu. Jestem zniesmaczony i zażenowany.

Nie wspominając o fakcie, iż Kozuch straciła rozum, bowiem awansu do ona powinna życzyć Rosjankom i to byłoby w jakimś sensie zrozumiałe. Ewentualny awans dawałby Niemkom szansę na turniej interkontynentalny. Ale co głupie to głupie.

 Mam nadzieję, że udowodnimy tej Niemce, że się myli! Nie będziemy zważać na sędziów, zagłuszymy tureckich kibiców i ostatecznie pokonamy zespół znad Bosforu. Przecież historia lubi się powtarzać, a Ankara i 2003 rok...

Na pozytywne zakończenie dnia miłe wspomnienia z Ankary. Finałowe starcie z Turcją.


3 komentarze:

  1. Szczerze mówiąc zawsze podziwiałam i lubiłam ją... Jakoś tak zaskarbiła sobie moją sympatie, fajne było to, że często udzielała wywiadów po polsku, miło mówiła o naszym kraju... wątpię, żeby ta wypowiedz sprawiła, że przestanę ją lubić, ale na pewno już nie będzie to dla mnie ta sama Małgorzata Kożuch...;(

    OdpowiedzUsuń
  2. przesadziła. i to zdrowo. ciekawa jestem co na to jej rodzice jak to przeczytają. ;d

    OdpowiedzUsuń
  3. W takiej sytuacji zawodniczka chyba lepiej zrobiłaby, gdyby powstrzymała się od komentarza i zachowała to zdanie dla siebie.
    Dla mnie też nie będzie to już ta sama Margareta... niestety

    OdpowiedzUsuń