wtorek, 22 maja 2012

Siatkarska Liga Mistrzów - bojkot potrzebny od zaraz

Na początek słów kilka o pierwszym weekendzie Ligi Światowej z udziałem polskich siatkarzy. Cieszy wygrana z Brazylią, ale pozostał niedosyt, martwi porażka z Finlandią, ale nie ma co robić dramatu. Oli -Pekka Ojansivu nie będzie miał już meczu życia w starciu z nami, w meczu z Kanadą zadanie zostało wykonane, czyli 3 punkty trafiło na punkty polskich siatkarzy. Przede wszystkim widać spore wahania formy, zarówno całej ekipy jak i poszczególnych siatkarzy. To jednak w takim okresie nic nienormalnego. Pierwszą kolejkę kończymy jako liderzy grupy i oby tak pozostało do końca.

Wpis ten będzie o siatkówce klubowej, a konkretniej rzecz biorąc o europejskich pucharach, a jeszcze szczegółowiej to o Lidze Mistrzyń.

CEV poinformowało w poniedziałek o przyznaniu dzikich kart. Za sprawą dzikiej karty w Lidze Mistrzyń zagra ZAKSA Kędzierzyn Koźle (U pań kartę otrzymał zespół Banku BPS Muszynianki Fakro i będziemy mieć trzy zespoły w Lidze Mistrzyń) i będzie trzecim polskim zespołem w tych rozgrywkach (obok Resovii i Skry). Nie ubolewam z tego powodu, wręcz przeciwnie bardzo dobrze, że tak się stało, że będziemy oglądać aż sześć polskich zespołów.To tyle dobrych wieści.

Niestety włodarze CEV zdecydowali się zwiększyć liczbę drużyn uczestniczących w męskim turnieju z 24 do 28. Nie wiem skąd, nie wiem dlaczego, ale ma to zwiększyć atrakcyjność tych rozgrywek. Szanowny pan Andre Meyer mówi: Jeśli kryzys finansowy ma jakiś wpływ na sport, to siatkarska Liga Mistrzów wciąż pozostaje doskonałą możliwością na rywalizowanie z najlepszymi oraz wspiera siatkówkę w każdym z europejskich krajów. Poszerzenie turnieju o nowe zespoły to krok do tego, by ostatecznie grały w niej 32 kluby, przy utrzymaniu najwyższego poziomu.

Mocno powątpiewam! To może CEV zaczął by płacić zespołom godziwie pieniądze, nie wspominając już o najwyższym poziomie. Na pewno Remat Zalau, Tomis Constanta czy Marek Union-Ivkoni Dupnica nie wspominając o jeszcze innych wynalazkach zagwarantują poziom godny Ligi Mistrzów. Jak dla mnie to strzał nie w stopę, a w głowę.


Chyba wszyscy pamiętają spotkania Skry Bełchatów z rumuńskim Zalau. Siatkarze z Rumunii nie byli w stanie w żadnym setów zbliżyć się do granicy 20 punktów.  Nie było to porywające i interesujące widowisko, wręcz przeciwnie odechciewało się oglądać, bowiem siatkówki było jak na lekarstwo.
Jak dla mnie żaden to rozwój tych drużyn, a popularności  także drużynom to nie przyniesie, nie wspominając o chwale lokalnych kibiców. Przegrywać seta do 9 nie będzie przyjemnie również dla siatkarzy. Siatkarska egzotyka obieca nam puste hale, ewentualnie ci, którzy już się zjawią przywitają ekipy racami, nie zabraknie też nieogrzanych hal, fatalnej transmisji telewizyjnej, a ponadto do rozegrania będzie więcej meczów o pietruszkę dla siatkarzy.

Dalej pan Meyer jeszcze bardziej się ośmieszył twierdząc:  Zebraliśmy najsilniejsze zespół z całej Europy i już nie możemy się doczekać startu tych rozgrywek.

Albo Prezydent CEV-u nie zna się na siatkówce i nie ma bladego pojęcia, o tym co się dzieje w europejskiej siatkówce. Najsilniejsze zespoły? Kpina i Kłamstwo.  Nie wiem dlaczego zespoły z najsilniejszych lig nie zdecydowały się na swój turniej, bo to co robi CEV zakrwawia o skandal. Byle jak byle kasa była. Ale tylko dla biurokratów, a nie siatkarzy.

4 komentarze:

  1. nie było fajnie oglądać meczu z rumuńskim Zalau, chyba że ktoś patrzył tylko na grę Skry, która się bawiła siatkówka :P.
    pożyjemy, zobaczymy. Może Marek Union-Ivkoni Dupnica nas czymś zaskoczy? :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta zwiększona liczba klubów to faktycznie porażka. Jeśli chodzi o podniesienie atrakcyjności rozgrywek, to chyba powinno się ją zmniejszyć. Bo przez te "najlepsze zespoły" faza grupowa jest raczej nieciekawa.
    Nawiązując do wypowiedzi snajper, to faktycznie na dobre wyjdzie chyba tylko tym lepszym klubom, które będą mogły wystawić rezerwy i mieć dodatkowy trening.
    Marek Union-Ivkoni Dupnica. Przepraszam, ale chyba będę im kibicować ze względu na nazwę hahaha :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety czasami po prostu brak słów na wypowiedzi tak ważnych osób, ale cóż możemy poradzić my- zwykli kibice, jedyne co pozostaje nam to dalej wspierać ukochane kluby... Fajnie, że aż 3 z Polski wystąpią w następnej edycji LM :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszy udany początek kadry na LŚ. Oby w najbliższy weekend w Polsce było podobnie - albo i lepiej ;)

    Po decyzji CEV odnośnie ilości i jakości zespołów w LM po raz kolejny można się przekonać jak panowie w krawatach znają się na sporcie... Jedyne z czego można się cieszyć to to, że doceniono polskie zespoły, które oby zaszły jak najdalej.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń