środa, 2 maja 2012

Pokonać mistrzynie świata, można? Można!

Co tu pisać, wystarczy spojrzeć na wynik:

POLSKA - Rosja 3:2
(25:17, 16:25, 25:21, 19:25, 18:16 )

Zgodnie z obietnicą mój komentarz do dwóch meczów biało-czerwonych w Ankarze. Postanowiłem operować skalą ocen jakie używane są w szkole, trochę to łatwiejsze i miarodajne. Za nim jednak przejdę do wystawiania cenzurek, kilka ogólnych uwag. Na pewno zwycięstwo nad Holandią i nad Rosją niezmiernie cieszą. Polki wykonały plan minimalny, jeśli tak można w ogóle stwierdzić, awansowały do półfinału. Przed nimi jednak mecze, które powinny wygrać, bo prawda będzie taka, że w przypadku braku awansu nikt długo o zwycięstwie nad mistrzyniami świata pamiętać nie będzie. Taki to jest turniej. Jednak należy być, chyba optymistą, dziewczyny jako drużyna grają nieźle, widzę podobieństwa do tego turnieju z przed czterech lat w Halle. Jest walka, jest duch zespołu. Świderek poukładał ten zespół. Co ważne na czasach pomaga dziewczynom, podrzuca informacje, co u wcześniejszego szkoleniowca nie było istotne. Po dwóch meczach można odnieść wrażenie, że Polki stały się faworytkami. Ale po pierwsze boję się, że w turnieju zawsze przychodzi dzień słabszej dyspozycji (niech będzie to mecz z Serbią), dwa w akcji widziałem wszystkie drużyny i w naszej grupie Holenderki i Serbki będą bez szans na awans. W drugiej grupie też wszystko jasne Turcja i Niemcy. Ktoś z tej pary zagra z biało-czerwonymi w półfinale. Kto byłby dla nas lepszy? Turczynki jakoś mnie nie przekonały, mają słabsze skrzydła, oczywiście poza Neslihan Darnel, choć ta też w najwyżej formie nie jest. Niemki są nieobliczalne, co zresztą widać było w Dąbrowie. A finał... Przyjdzie na to czas... A jak wspominam Halle, to przypomina mi się, może to głupie, ale Gosia Glinka. Z nią, chyba awans byłby w kieszeni, bo brakuje jej na tym lewym skrzydle... Musiałem to napisać, ot tak!

Oceny po meczach z Holandią i Rosją:

Katarzyna Skorupa: 5
Z czystym sumieniem stawiam piątkę. Zdarzają jej się błędy szczególnie do lewego skrzydła nie wszystko wygląda tak jak być powinno. Ważne jest jednak, że gramy szybciej, kombinacyjnej i ryzykowniej. Większość z Was zdaje sobie, również sprawę, że jestem orędownikiem takich rozgrywających jak Skorupa, a nie tylko lewe, lewe, prawe, lewe.

Katarzyna Skowrońska-Dolata: 5
Kolejna piątka dla kolejnej Katarzyny. Doskonale w ataku, zmienia rytm:kiwa, plasuje, mocno uderza. Nie boi się podejmować ryzyka w trudnym momentach. Na takiej siatkarce można budować drużynę. Ponadto dobra zagrywka i dobra gra w obronie.

Anna Werblińska: 5-
Może, co po niektórych zdziwi ta ocena, ale moim zdaniem to jest siatkarka klucz w naszym zespole. Żywe srebro, przyjmuje, atakuje, broni, zagrywa, wystawia. Robi wszystko na wysokim poziomie. Zdarzają jej się słabsze momenty, jak choćby te dwa sety z Rosją, gdzie przeżywała katusze, ale co ważne potrafiła się przełamać i w tie-breaku była bezbłędna.

Izabela Żebrowska: 4
Niestety do tej siatkarki mam najwięcej zastrzeżeń. Mam na uwadze, że zmieniła pozycję itd., miała być wzmocnieniem w ataku, ale nie jest. Wieczorem oglądałem  powtórkę meczu z Rosją i w piątym secie na cztery ataki Żebrowska nie skończyła żadnego. Wielka szkoda. mam nadzieję, że się przełamie. Żebrowska potrafi atakować, co udowodniła w lidze, a może reprezentacja to za wysokie progi? Obym zmienił zdanie po 6 maja i liczę, że będzie taki mecz w którym, Żebrowska będzie miała dzień konia. A pochwalę natomiast przyjęcie, w tym elemencie nie popełnia drastycznych błędów, chwała jej za to.

Agnieszka Bednarek-Kasza: 4
Tak niska ocena przede wszystkim za słabą skuteczność w ataku w meczu z Rosją. Blok w naszym wykonaniu działa świetnie. Aga to trudnej zagrywki nas przyzwyczaiła. Jednak musi nauczyć się kończyć przechodzące piłki, spore problemy w tym elemencie, były w meczu z Niemkami, były i w środę w meczu z Rosją.

Berenika Okuniewska: 4+
Mecze z Niemkami narobiły nam apetytów, co do gry Bereniki. W Ankarze jeszcze tak dobrze nie było. Zagrywka może być lepsza, momentami grała za pasywnie. W ataku podobnie jak Aga, za to w bloku rewelacyjnie.

Paulina Maj: 5-
Nie można mieć zastrzeżeń do Pauliny, radzi sobie w przyjęciu i w obronie. Mankamentem są dogrywane piłki, o których wspominałem we wcześniejszym wpisie, oby ten, wydawałoby się prosty element nie zaważył na kilku punktach. Więcej dokładności a minus za piątką zniknie.

Pozostałe zawodniczki grały za krótko aby je ocenić, może tylko drobna uwaga co do Kosek, która niestety ale formę gdzieś zostawiła. I tu ponownie wrócę do ruchu, dlaczego Świderek nie zabrał drugiej libero, które mogłaby wchodzić za Żebrowską. Taką funkcję ma pełnić Kosek, ale w przyjęciu bladziutko, w ataku też chyba nie pomoże.

Fot. CEV
 

8 komentarzy:

  1. Dziś był piękny mecz :D to są właśnie chwile, kiedy niemożliwe staje się możliwe ;) Wiara nasza niezachwiana rzuciła Mistrzynie na kolana! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. No to czekam do jutra na coś dłuższego, a dzisiaj gratulacje dla dziewczyn!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niesamowite emocje do końca i zasłużona wygrana, oby tak dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pod koniec myślałam, że moje kciuki odpadną. Szczególnie jak było 14:11, a potem zaraz 14:14...
    Ale było pięknie. Dziś Serbia - Rosja...

    OdpowiedzUsuń
  5. Najważniejsze było zwycięstwo, a oczywiście, że można pokonać mistrzynie świata, jak to Igła powtarza: "zostawiając serducho na parkiecie można pokonać każdego" ja osobiście chyba też wolałabym, żeby nasze grały z Turczynkami, ale niestety w ich meczach zdarzają się dziwne, sędziowskie pomyłki...
    Chcąc wygrać ten turniej musimy pokonać każdego kto stanie nam na drodze, a więc jeszcze raz życzę dziewczyną powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tych dwóch spotkań najbardziej zapamiętam piłki bronione przez Kasię Skowrońską i Paulinę Maj. Niektóre wybronione piłki były naprawdę niesamowite, nawet mój brat to zauważył, a to już coś ;)
    Awans do półfinałów już jest, my jednak walczymy o pierwsze miejsce w grupie. Także jutro znowu nie będę miała okazji się pouczyć, ale są rzeczy ważne i ważniejsze przecież ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. mnie nie zdziwiła opinia o Ani, że jest kluczowa w naszej reprezentacji. co prawda nie dane mi było obejrzeć meczów z wtorku i środy, ale patrząc na dziś w pełni się zgadzam! A paulina to dla mnie strzał w dziesiątkę!
    Dzisiejszy mecz był mecxzem błędów, ale poprawimy to i będzie dobrze. Ważna jest wygrana. Zwycięzców się nie ocenia! ;)

    OdpowiedzUsuń