sobota, 21 kwietnia 2012

Heroiczna Mery

By nie dolewać oliwy do ognia nie zamierzam wtrącać swoich trzech groszy i nie rozwinę tematu skandalicznego zachowania Skry Bełchatów podczas drugiego finałowego meczu z Resovią. Z dziennikarskiego obowiązku odnotuję fakt, że siatkarze z Rzeszowa prowadzą 2:0 i kolejny mecz (ewentualnie mecze) rozegrają na Podpromiu. Czyżby będziemy świadkami historycznego momentu i doczekamy się detronizacji 7-krotnych mistrzów Polski? Kto wie? W finale pań niespodzianka była... w tej rywalizacji sensacja wisi w powietrzu. Nie ma co jednak uprzedzać wydarzeń, co ma być to będzie, albo inaczej pożyjemy, obejrzymy i zobaczymy.

Trener Alojzy Świderek parę dni temu ogłosił listę zawodniczek, które zostały powołane na rozgrywki World Grand Prix. Na liście 25 nazwisk próżno szukać jednego? Nie było jej ani pod dwójką, ani pod żadnym innym numerem. Wielu zszokowanych i zaskoczonych pytało, gdzie jest Mariola Zenik? Sprawa o tyle dziwna, że libero znalazła się w kadrze na turniej kwalifikacyjny do Igrzysk Olimpijskich.

interia.pl
To może dziwić, teraz gra a później nie? To można tak wybierać? Można! A dlaczego? Jeśli przez niemal cały sezon gra się z kontuzją. Może nie wyłączającą z gry, ale utrudniającą i powodującą ból przy wykonywaniu niektórych zagrań. Tak drodzy państwo! Mariola Zenik zmaga się z kontuzją kolana. Po zakończeniu tego sezonu miała podać się zabiegowi. Jednak nie zrobiła tego, chce grać w reprezentacji i pomóc jej w zdobyciu niezwykle istotnego i ważnego dla polskiej siatkówki awansu na IO. Na sercu Marioli leży dobro polskiej siatkówki zdecydowanie bardziej niż co poniektórym panom z PZPS-u. Nadludzkim wysiłkiem przedłużyła sezon o ponad miesiąc, by trener Świderek miał na zgrupowaniu wszystkie najlepsze siatkarki.

I tak sytuacja żeńskiej siatkówki nie jest łatwa. Od kilku lat wiele siatkarek z różnych powodów rezygnowało z gry w kadrze. A Mery od 2005 do 2010 nieprzerwanie grała w polskiej reprezentacji. W 2011 roku też by zagrała, ale po fali krytyki jaka spadła na nią po mistrzostwach świata w Japonii w 2010 powiedziała "pas". Musiała psychicznie odpocząć od tego, co zgotowali jej ci, którzy mają czelność nazywać się "kibicami".

Wróćmy jednak to tematu. Do heroizmu polskiej libero, bo chyba nikt nie ma wątpliwości, że postawa Marioli "Mery" Zenik takowa jest! W literaturze polskiej mieliśmy już postacie wykazujące się heroizmem, to tytułowa "Siłaczka" Stefana Żeromskiego, Natalia Lwowna z "Innego świata"czy antyczna Antygona. Bohaterska postawa Marioli jest godna uwagi. Ona sama nigdy jednak się nie zająknie i nie wytłumaczy,bo jest na dodatek jeszcze skromna. Ja nie muszę i zrobię to za nią, bo podążając za słowami Emily Poter: "Bohaterowie nie umierają. Żyją wiecznie w sercach i umysłach tych, którzy podążają ich śladem".

7 komentarzy:

  1. fajnie, że postanowiła zagrać w kwalifikacjach. to napewno duże poświęcenie z jej strony. wiadomo, że zdrowie najważniejsze i dlatego widać jak wiele dla niej znaczy słowo Reprezentacja.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Skra jest siedmiokrotnym, a nie ośmiokrotnym mistrzem Polski :P
    Mam nadzieję, że Resovia ich zdetronizuje. Musi!!! A JW będzie na ostatnim stopniu podium.

    Kwestia Marioli... zawsze ją lubiłam i mam nadzieję, że jak najczęściej będzie występować w naszych barwach.

    Również Cię dodam do "Czytam to" na www.reprezentanci.blogspot.com

    Pozdro!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle, tego było, że straciłem już rachubę w liczeniu :)

      Usuń
  3. Co do Bełchatowian to jestem kibicem Skry i chciałabym aby był jednak piąty mecz w Bełchatowie, ale jeśli nie wygrają to trudno będą nowi mistrzowie :)
    Co do Marioli Zenik to też ją lubię :) i także mam nadzieję, że będzie jak najczęściej występować w narodowych barwach :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, rzeczywiście dużo zastrzeżeń do zawodników, ale to co dziś zrobili wygwizdywacze na Podpromiu to szczyt wszystkiego. Bardzo spodobało mi się prowokujące zachowanie Bartka po zdobytym punkcie w stronę 'kibiców', jak Kuba bogu tak Bóg Kubie. Jeżeli mamy tolerować grających na nerwach kibiców, to czemu nie moglibyśmy 'przymykać oko' na niestosowne zachowania usilnie prowokowanych zawodników?

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię Mery :). myslę, że najlepszą nagrodą za jej poświęcenie, będzie kwalifikacja na IO i powrót do pełni zdrowia. fantastyczna siatkarka.
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdy zobaczyłam powołania trenera Świderka pomyślałam sobie - nie ma Marioli... no ok, trudno... może chce dać jej troszkę odpoczynku... zagra w turnieju kwalifikacyjnym do IO... potem na igrzyskach, więc WGP można potraktować 'ulgowo'... No ale jak już wiadomo tak nie będzie...
    Postawa Marioli jest naprawdę godna uwagi i podziwu. Oby młode zawodniczki brały z niej wzór.

    OdpowiedzUsuń