piątek, 27 kwietnia 2012

Bez tytułu - bez obiektywizmu?

Bez tytułu, bo nie wiem jaki może być. W tej chwili jest to dla mnie najmniejszy problem. Alojzy Świderek wybrał "12", które pojedzie na turniej kwalifikacyjny do Ankary. Trener musiał zostawić trzy siatkarki. Wybór padł na Katarzynę Gajgał, Annę Podolec i Mariolę Zenik. Niestety na tę ostatnią.

W tym wpisie raczej nie będzie obiektywizmu. Dlaczego? Każdy wie, że lubię Mariolkę, a kto nie wie, to już wie :) Jestem rozżalony, ale moje uczucia nie mają w tej chwili żadnego znaczenia. Znaczenie ma decyzja Świderka, która moim skromnym zdaniem nie jest dobra. A jeszcze w gwoli ścisłości nie mam nic do Pauliny Maj i zdawałem sobie sprawę, że kiedyś nastąpi zmiana warty. Nie spodziewałem się, że teraz, że już! To mnie zaskoczyło.

Sparingi z Niemkami (wygrana 3:2 i porażka 2:3) nie dały jasnej odpowiedzi, która z nich jest lepsza. No, może ciut, odrobinę w przyjęciu korzystniej prezentowała się Maj. Moim zdaniem w takim wypadku decydować winno doświadczenie, doświadczenie, które jest nie do przecenienia w przypadku Marioli. Doświadczenie, które na tej pozycji jest niezwykle ważne. Może ktoś przyjmować idealnie, świetnie bronić piekielne ataki rywali. Śmiem twierdzić, że w dogrywaniu piłek Mariola jest lepsza! To może być ważne w Ankarze, dograć piłkę do rozgrywającej tak by mogła zagrać wszystko, wystawić piłkę na tyle dokładnie, by atakująca miała łatwiej. Turniej w Ankarze będzie specyficzny, jedna piłka może zdecydować o szczęściu, o żalu, o bycie, albo nie bycie. Mariola już nie raz, bywała w sytuacji stresowych, nerwowych, potrafiła wyciągać piłki, które broniła w punkt, nie tyle by obronić, by w górę. Jest jeszcze jeden element. Niuans, ale właśnie w obliczu, tego o czym już wspominałem, o tej jednej piłce... Wspólna gra na przyjęciu z Anna Werblińską. Grały ze sobą długo, wykonywały pełne automatyzmy. Dawały pewną jakość. To tyle jeśli, chodzi o moje odczucia taktyczne wynikające z gry. Mariola była płucami tej reprezentacji.Wraz z nią oddech był unormowany, spokojny, nie było żadnych arytmii. Jak będzie teraz, nie wiem.

Teraz coś na kształt zasad moralnych i etycznych. O zachowaniu Marioli wspominałem w jednym z ostatnim wpisów (Heroiczna Mery). Świderek, krótko mówiąc pozawracał Marioli dupę i odstawił w kąt. W tej sytuacji mógł wziąć, młodszą np. Krystynę Strasz. Dla, której już sam udział w zgrupowaniu byłby czymś pozytywnym. Dla Marioli, tak doświadczonej i utytułowanej siatkarki to policzek, zniewaga. To także negatywne emocje, które będą w niej jeszcze siedziały przez pewien czas. 

Tyle jeśli chodzi o brak powołania dla Marioli. Co do Gajgał. Sezon przesiedziała na ławie, nie grała i nie pojechała. Natomiast już decyzja o nie zabraniu Anny Podolec, też jest co najmniej dziwna! W jej miejsce Kinga Kasprzak, która grając na przyjęciu nie potrafi przyjmować. Sportowo Podolec jest lepsza i znowu ma większe doświadczenie. Była już w Halle (2008 r. turniej kwalifikacyjny) niemal w pojedynkę rozpracowała Niemki. Ewidentnie widać, że Świderek jej nie ufa. Stawia na Kasprzak, stawia na Żebrowską (moim zdaniem nie sprawdziła się w eksperymencie Świderka). Spośród tej trójki Podolec, najlepiej radziła sobie w przyjęciu, co przy takim ofensywnym ustawieniu winno mieć znaczenia. Dla Świderka nie ma, zresztą się zastanawiam, jaki jest pomysł na tę drużynę.

Same negatywy, ale te decyzje Świderka tak odbieram. Jednak tym, które pojadą do Ankary życzę powodzenia i będą trzymał kciuki. Boję się tylko, oby nie zabrakło nam tej jednej piłki, jednej akcji, gdzie zabraknie Marioli, gdzie Kasprzak nie pomoże...

I na poprawę humoru. Choć chyba mojego :) Dwa filmiki.





PS. Mariolu Dziękuję! Mam nadzieję, że jeszcze zobaczę Cię z orzełkiem na piersi!

11 komentarzy:

  1. Moim zdaniem wogóle bezsensowne jest to, że może jechać tylko jedna libero, w razie jakiejkolwiek kontuzji 1 libero, co wtedy??!! Nie ma jej kto zastąpić, a obie zasługiwały żeby pojechać do Ankary. Co do Ani Podolec to w 100% się zgadzam, uważam, że ona byłaby lepszą opcją i, że to ona powinna pojechać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to prawda. Chociaż się tak myślę, że może lepiej byłoby zabrać dwie libero niż trzy atakujące, plus dwie przyjmujące bez przyjęcia?

      Usuń
  2. Na dzień dzisiejszy Paulina gra lepiej od Marioli. Zenik wg nie zbyt wiele odpuszcza piłek, takie jest moje zdanie patrząc glównie na jej ostatnie poczynania klubowe. A szkoda, bo wiem że Mariola akurat potrafi dobrze zagrać. Co do Podolec to też jestem zniesmaczona, ale co zrobisz. liczyłam że Świderek zrobi z nich drużynę, ale na raZie widać że dziewzyny sobie nawzajem przeszkadzają.
    Ja również przeniosłam się z onetu na blogspota :)
    [jastrzebski i fakro z onetu]

    OdpowiedzUsuń
  3. sama nie wiem co myśleć. z jednej strony zgadzam się co do doświadczenia Marioli i tak dalej... decyzji Świderka również nie rozumiem. Aczkolwiek siatkówka to nie jest sport, gdzie doświadczenie gra. Wyraźnie trener uznał, że dziewczyny nie są w dobrej dyspozycji, są lepsze inne. Meczy niestety nie widziałam, liczę na jakieś powtórki w tv i dopiero jak obejrzę, bede mogła ocenić postawe zawodniczek. Nie zmienia to jednak faktu, że na pozycji libero Zenik jest chyba ciut lepsza od Maj.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świderek mógł też brać pod uwagę kontuzję Mariolki. Nie mogąc wziąć drugiej libero nie mógł ryzykować, że,w przypadku pogłębienia się jej probemów z kolanem, zostanie zmuszony do wystawienia którejś z przyjmujących na libero... A Mariolka... Dalej to znakomita libero, ale serce się kraje na wspomnienie starych wyczynów..
    I masz rację, ja komentarze na naszym blogu też czytam od początku do końca. Choć wiele ich nie jest ;D
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaje mi się mimo wszystko, że Paulina wygrała tę rywalizację w dwóch sparingach a resztę dokalkulował sobie sam świderek. Mariola to znakomita libero, kto wie może następnym razem Alojzy Świderek postawi na tą doświadczoną zawodniczkę.

    OdpowiedzUsuń
  6. W sporcie nie ma sentymentów i nie zawsze trenerzy wybierają tych najlepszych...
    Bardziej mnie zdziwił brak Ani Podolec niż Marioli. Ale cóż, my możemy sobie mówić a to trener podejmuje decyzje. Mam nadzieję, że nie będzie ich żałował, a nasze dziewczyny wrócą z kwalifikacją olimpijską :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja zgadzam się z większością komentujących. O ile na pozycji Mariola - Paulina można się sprzeczać, to nieobecność Ani Podolec jest kompletnym nieporozumieniem. Doświadczenie, niedoświadczenie - Kasprzak do Ankary lecieć nie powinna.
    (A tie breaka z Halle oglądać uwielbiam).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w pełni się z Tobą zgadzam, Mery :)

      Usuń
  8. Nie wiem do końca czym kierował się trener przy wyborze libero... Jeżeli brak Marioli podczas WGP mogłam jakoś sobie wytłumaczyć (choć może i nie do końca) to tą decyzję już nie bardzo.
    Ten turniej jest bardzo ważny więc im więcej doświadczonych zawodniczek tym lepiej. Nie chcę ujmować umiejętności Paulinie Maj bo jest już ona bardzo dobrą zawodniczką, ale na taki turniej postawiłabym na 'pewniaczki' - a za taką uważam Mariolę. No cóż jednak trener zadecydował inaczej...

    Mimo wszystko będę trzymała mocno kciuki za nasze zawodniczki aby wywalczyły awans na IO, o który będzie ciężki bój.

    Szkoda, że w tym sezonie (chyba) nie zobaczymy Marioli. Jest to zawodniczka, na którą zawsze można było i można liczyć - tak jak teraz. Mimo kontuzji chciała grać dla kadry a tu jednak skończyło się inaczej...
    Mam nadzieję, że jeszcze zagra w biało-czerwonych barwach. Kto wie może w Londynie? Oby...

    OdpowiedzUsuń
  9. Mariolka za leniwa.

    OdpowiedzUsuń