wtorek, 21 czerwca 2011

Recenzja: "Mój powrót do życia. Nie tylko o kolarstwie" Lance Armstrong

Chwilowo jestem zajęty i nie mam wystarczająco czasu, by skomentować obecne wydarzenia, więc uraczę Was wcześniej napisaną recenzją wybornej książki.

Niezwykła historia człowieka, o których zmaganiach zna pewnie każdy z nas. Każdy z nas słyszał bowiem o Lance Armstrongu, siedmiokrotnym zwycięzcy Tour de France.  Ale zanim Lance mógł cieszyć się z sukcesów sportowych musiał zawalczyć o swoje życie.  Jednak jego wybory mogą zaskakiwać: „gdybym ktoś kazał mi wybrać między wygraniem Tour de France a wygraniem walki z rakiem, wybrałbym raka. Może brzmi to dziwnie, ale wolę, aby mnie nazywano tym, który pokonał nowotwór, niż tym, który wygrał TdF”.

Książka „Mój powrót do życia. Nie tylko o kolarstwie” to wspomnienia w której  wyniki sportowe schodzą na dalszy plan. Armstrong to żywa skarbnica wiedzy - powinniśmy uczyć się od niego wytrwałości, wiary i siły, z jaką zmagał się z przeciwnościami losu. Życie tego człowieka uczy szacunku do największego daru, jakim jest życie. To opowieść o triumfie, tragedii, transformacji i transcendencji kolarza wszech czasów.  To wspomnienia o beztroskim dzieciństwie, wyroku śmierci, który przerodził się w nieustępliwą walkę z rakiem, trudnym leczeniu i wreszcie szczęściu z kochającą rodziną.
Książkę czyta się z zapartym tchem, jest bardzo wciągająca co sprawia, że można ją przeczytać w jeden wieczór. Napisana w lekkim i zrozumiałym języku, trudne pojęcia z zakresu medycyny czy kolarstwa wyjaśnione są w sposób jasny i klarowny, więc laik poradzi sobie z odbiorem treści.  Na pewno to książka nie tylko dla ludzi zainteresowanych, kolarstwem czy sportem. Tekst jest bardzo osobisty. Możemy poznać najskrytsze myśli autora, jego refleksje i odczucia. Mój powrót do życia daję wiarę, że dzięki determinacji, uporowi, sile psychiki i nadziei możemy osiągać nawet rzeczy niemożliwe bez względu na wszystko. Na pewno nie jest to typowa autobiografia, bowiem przede wszystkim dotyczy ona walki z rakiem. Armstrong dał niezwykłe świadectwo siły i woli życia. 

Ponownie kilka cytatów z książki:
„Wytyczyłem sobie nowy cel, który nie miał nic wspólnego z kolarstwem (...) Doszedłem do wniosku, że moim prawdziwym powołaniem nie jest ściganie się na rowerze, lecz raczej przekonywanie ludzi, że raka można pokonać”.

Pośrodku stał duży fotel z ruchomym oparciem, przypominającym leżak. Paliło się przyćmione światło, mające na celu stworzenie atmosfery intymności. Na małym stoliku leżały pisma. Oczywiście pornograficzne. (…). Jak mogłem w takim stanie myśleć o erekcji? To było ponad moje siły.(…)Nie miałem wyboru. Zamknąłem oczy i zrobiłem to, co powinienem zrobić”.
„Mając raka, wiedziałem dokładnie, dlaczego nadal jeżdżę na rowerze: kiedy pedałowałem, nie czułem się tak bardzo chory”.

„Zamierzałem rozmawiać z rakiem. Zdecydowałem, że w rozmowie będę nieugięty. Wybrałeś nieodpowiednią osobę. Kiedy szukałeś swojej ofiary, popełniłeś wielki błąd. Nie powinieneś przychodzić do mnie”.

Dla mnie książka nie jest tylko suchą relacją o życiu jednego z wielu znanych sportowców. Jest czymś znacznie więcej, to swoisty podręcznik do nauki, jak żyć w pełni. Wspomnienia Lance zostawiają ślad w pamięci na zawsze. 

Wyznania sławnego kolarza pewnie będą najlepszym lekarstwem dla tych, którzy tego najmocniej potrzebują. To świadectwo, iż jeśli czegoś się bardzo mocno pragnie to jest to realne. I warto walczyć. 

Moja ocena: 5/5
Mój powrót do życia. Nie tylko o kolarstwie, Lance Armstrong, Sally Jenkins, Studio Emka, Warszawa 2003

Fot. merlin.pl